Co na cłach może ugrać Ameryka? Sekretarz handlu mówi o "kluczowej" kwestii

Rozmawiamy o cłach ze wszystkimi głównymi krajami świata; kluczowe jest to, czy przyjmą nasze produkty rolne i będą nas traktować sprawiedliwie - powiedział w czwartek minister handlu USA Howard Lutnick, odnosząc się do możliwości obniżenia ceł, które ogłosił w środę prezydent Donald Trump.

Na zdjęciu prezydent Donald Trump i sekretarz handlu Howard LutnickNa zdjęciu prezydent Donald Trump i sekretarz handlu Howard Lutnick
Źródło zdjęć: © Getty Images | Anna Moneymaker
Tomasz Sąsiada

Prezydent USA Donald Trump podpisał w środę rozporządzenie nakładające "cła wzajemne" na towary importowane z zagranicy. Wyliczone przez zespół Trumpa stawki mają stanowić połowę zsumowanych ceł i pozacelnych barier handlowych stosowanych przez inne kraje. Oznacza to, że wysokimi cłami objęte zostaną produkty z niemal wszystkich krajów, będących największymi partnerami handlowymi USA. W przypadku Unii Europejskiej będzie to 20 proc., Chin - 34 proc., Japonii - 24 proc., Indii - 26 proc., Korei Płd. - 25 proc.

W przypadku Chin stawka ta zostanie dodana do ogłoszonych wcześniej 20 proc. ceł, tj. będzie wynosić 54 proc. Dodatkowo Trump wyeliminował też tzw. wyjątek de minimis, pozwalający na sprowadzanie towarów o wartości do 800 dol. z Chin z pominięciem ceł. Ta luka stanowiła podstawę działalności chińskich platform e-commerce oferujących tanie produkty z ChRL takich jak Temu i Shein.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Znany miliarder bez cenzury o analitykach biznesowych. "Niewiele w życiu widzieli"

W czwartkowym porannym wywiadzie dla CNBC sekretarz handlu USA Howard Lutnick wyraził pogląd, że ogłoszone cła na wszystkie państwa świata zmuszą te kraje do "ponownego przeanalizowania swoich polityk handlowych" i zapewnienia większego dostępu do rynku dla produktów amerykańskich. - To jest ponowne uporządkowanie uczciwego handlu - oznajmił. - Chodzi o te pozacelne bariery handlowe. To jest to, czym się zajmujemy - dodał.

Ocenił, że w wyniku wprowadzonych ceł partnerzy handlowi Ameryki przestaną ją "źle traktować". - Przestańcie mówić, że nie możemy sprzedawać naszej kukurydzy do Indii, przestańcie mówić, że nie możemy sprzedawać naszej wołowiny nigdzie. Po prostu przestańcie nas tak źle traktować - mówił Lutnick.

"Kluczowe jest, czy przyjmą nasze produkty rolne"

Podkreślił, że rozmowy ze "wszystkimi głównymi krajami świata" trwają od ponad miesiąca. - Kluczowe jest to, czy przyjmą nasze produkty rolne i czy będą nas traktować sprawiedliwie. Czy mogą nas traktować sprawiedliwie. A odpowiedź brzmi: z czasem tak, sprzedaż amerykańskich produktów na świecie się poprawi - przewiduje minister. Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt powiedziała jednak w wywiadzie dla CNN, że partnerzy Ameryki mieli "70 lat na negocjacje i zrobienie tego, co słuszne".

Lutnick zdawał się wykluczać zwolnienia z taryf dla pewnych klas produktów, choć podpisane przez Trumpa rozporządzenie czyni pięć wyjątków, w tym m.in. dla minerałów i surowców energetycznych.

- Cła nie zmuszą Europy, by np. obniżyła swoje wysokie cła na produkty rolne z USA i dała się nimi zalać - komentował w środę w rozmowie z money.pl Piotr Arak, główny ekonomista VeloBanku. - Ustaliliśmy po drugiej wojnie światowej, że chcemy mieć bezpieczeństwo żywnościowe, więc co Biały Dom chce uzyskać od Europejczyków? - pytał retorycznie. Dodał też, że po "Dniu Wyzwolenia" rozpoczną się wielkie negocjacje, bo nikt nie chce recesji - a do niej mogą doprowadzić środowe decyzje prezydenta USA.

Rano głos na temat nowych ceł zabrał też prezydent Donald Trump, który większość czwartku spędzi na polach golfowych na Florydzie. "Operacja zakończona. Pacjent przeżył i wraca do zdrowia. Prognoza jest taka, że pacjent będzie o wiele silniejszy, większy, lepszy i bardziej odporny niż kiedykolwiek wcześniej. Uczyńmy Amerykę ponownie wielką!" - ogłosił prezydent na swoim portalu społecznościowym Truth Social.

Trump zamieścił ten wpis jeszcze przed otwarciem w czwartek nowojorskiej giełdy, która - już po zamknięciu obrotu w regularnych godzinach w środę - zaliczyła duże spadki.

- To jest po prostu bomba. To są cła bliskie skrajnym, najgorszym oczekiwaniom. I widzimy, jaka jest reakcja rynku po godzinach - wszystko leci w dół - komentował w rozmowie z PAP Hufbauer, ekspert od handlu międzynarodowego.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Dosadny głos z Rady Polityki Pieniężnej o Glapińskim. "Jest tchórzem"
Dosadny głos z Rady Polityki Pieniężnej o Glapińskim. "Jest tchórzem"
Grenlandia za cła? Kreślą scenariusze dla globalnej gospodarki
Grenlandia za cła? Kreślą scenariusze dla globalnej gospodarki
Rosyjska inflacja oficjalnie hamuje. Nie wszyscy wierzą w spadek
Rosyjska inflacja oficjalnie hamuje. Nie wszyscy wierzą w spadek
Nie tylko handel. Dino stawia na nowy biznes. Obok swoich marketów
Nie tylko handel. Dino stawia na nowy biznes. Obok swoich marketów
Ukraińcy testowali niemieckie drony. Zrezygnowali z dostaw
Ukraińcy testowali niemieckie drony. Zrezygnowali z dostaw
Zwolnienia w spółkach Agory. Pracę może stracić 166 osób
Zwolnienia w spółkach Agory. Pracę może stracić 166 osób
Awaria BLIK-a. Problemy z przelewami od wielu godzin. Mamy wyjaśnienia
Awaria BLIK-a. Problemy z przelewami od wielu godzin. Mamy wyjaśnienia
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
Nie tylko odmowa wjazdu. MON szykuje kolejny zakaz dla chińskich aut
Nie tylko odmowa wjazdu. MON szykuje kolejny zakaz dla chińskich aut
Wielka Brytania zmienia zasady pobytu. Dotknie to też Polaków
Wielka Brytania zmienia zasady pobytu. Dotknie to też Polaków
"Zagraża Polsce". Nawrocki mówi o problemie w polskim prawie
"Zagraża Polsce". Nawrocki mówi o problemie w polskim prawie
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna