"Dzieci były dumne". Volkswagen zamyka fabrykę w Dreźnie

Zamknięcie produkcji w drezdeńskiej Szklanej Manufakturze Volkswagena stało się dla pracowników symbolem utraconej stabilności. W tle są oszczędności koncernu, spory o przyszłość motoryzacji i polityczne emocje, które szczególnie silnie rezonują we wschodnich Niemczech - opisuje Forbes.

DRESDEN, GERMANY - MAY 14: Workers assemble Volkswagen ID.3 electric cars at the Volkswagen plant on May 14, 2025 in Dresden, Germany. Volkswagen led sales of electric car sales in Germany that rose 54% overall in April compared to April of last year. (Photo by Sean Gallup/Getty Images)Fabryka Volkswagena w Dreźnie
Źródło zdjęć: © GETTY | Sean Gallup
Magda Żugier
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Jeszcze kilkanaście lat temu Szklana Manufaktura Volkswagena w Dreźnie była wizytówką niemieckiego przemysłu: nowoczesna, otwarta na zwiedzających, położona w sąsiedztwie parku. Dziś to miejsce, w którym dominuje niepewność. Produkcja samochodów ma zakończyć się z końcem 2025 r., a przyszłość fabryki pozostaje niejasna.

"Byłem dumny, że pracuję w Volkswagenie"

Rozgoryczenie pracowników słychać już w pierwszych rozmowach. Jeden z nich, około pięćdziesięcioletni mężczyzna, nie kryje emocji.

Byłem dumny, kiedy zaczynałem pracę w Volkswagenie. Ba! Moje dzieci były dumne, że tata pracuje w Volkswagenie. A teraz? Teraz, kiedy o tym wszystkim myślę, to się sam siebie pytam, co się dzieje z Volkswagenem? Co się dzieje z Niemcami? — opisuje Forbesowi.

Podobne nastroje panują wśród związkowców. Rene Rostock z IG Metall przyznaje, że informacja o zakończeniu produkcji była dla załogi ciosem.

Dom wielopokoleniowy z naturalnych materiałów. Jego cena cię zaskoczy

— Czujemy się, jakbyśmy dostali w twarz — mówi. — Przecież tyle tu zbudowaliśmy, całe know-how, wszystkie unikatowe kompetencje. To są wartości, na których wyrósł niemiecki przemysł - podkreśla.

Rostock nie ukrywa frustracji związanej z brakiem konkretów. — I teraz nie będzie tu produkcji samochodów? To wszystko było po nic? — pyta.

Szklana Manufaktura zatrudnia dziś około 340 osób, podczas gdy w najlepszych latach, licząc także podwykonawców, pracowało tu nawet 800 ludzi. Choć porozumienie z zarządem gwarantuje zatrudnienie do 2030 r., to perspektywa zakończenia produkcji budzi lęk o przyszłość.

— Volkswagen zawsze był gwarantem bezpieczeństwa. Zapewniał stabilne miejsca pracy i naprawdę dobre życie — mówi Rostock.

Fabryka, polityka i poczucie krzywdy

Zamknięcie produkcji w Dreźnie zbiegło się z gorącym okresem politycznym w Saksonii. W regionie silne poparcie zdobywa skrajna prawica, a temat przemysłu motoryzacyjnego stał się elementem kampanii wyborczej. Pracownicy przyznają, że czują się potraktowani gorzej niż zakłady w zachodnich Niemczech.

— Wszystkie inne zakłady dostały jakieś konkretne perspektywy. My dostaliśmy niepewność — mówi Christian Wolf z działu kontroli.

Zdaniem analityka Ośrodka Studiów Wschodnich Michała Kędzierskiego poczucie ekonomicznej krzywdy jest jednym z głównych powodów rosnącej popularności partii skrajnych we wschodnich landach.

— Transformacja miała tu charakter szokowy. Zamykano zakłady pracy, rosło bezrobocie, młodzi wyjeżdżali na zachód — tłumaczy. — To wszystko składa się na przekonanie, że główne partie nie słuchają zwykłych ludzi - dodaje.

Kędzierski zwraca też uwagę na timing decyzji Volkswagena. — Projekt głębokich oszczędności ogłoszono dzień po wyborach regionalnych w Saksonii. Najprawdopodobniej nie chciano dawać dodatkowego paliwa wyborczego AfD — ocenia.

Motoryzacja na zakręcie

Problemy drezdeńskiej fabryki są częścią szerszego kryzysu niemieckiej motoryzacji. Spada sprzedaż aut elektrycznych w Europie, a rynek chiński przestaje być pewnym źródłem wzrostu. Volkswagen planuje ograniczenie kosztów o 15 mld euro rocznie i redukcję 35 tys. etatów do 2030 r., bez zwolnień, ale poprzez naturalne odejścia.

Dirk Vogel z sieci dostawców AMZ Sachsen podkreśla, że branża potrzebuje stabilnych decyzji politycznych.

— Przemysł motoryzacyjny nienawidzi sytuacji, w której dziś promujemy elektromobilność, a jutro nagle zmieniamy zdanie — mówi. — Każda taka gwałtowna zmiana niszczy cały model biznesowy - dodaje.

Jeszcze bardziej niepokojąca jest, jego zdaniem, sytuacja w dużej fabryce Volkswagena w Zwickau. — Dla Zwickau zmiany oznaczają tak naprawdę śmierć na raty — ostrzega Vogel.

Mimo wszystko część pracowników próbuje zachować optymizm. Martin Lehmann, związkowiec z Zwickau, porównuje sytuację do meczu piłkarskiego. — Każdy musi coś oddać, żeby wszyscy mogli grać dalej — tłumaczy. — My tracimy linie produkcyjne, ale inne zakłady też ponoszą koszty - dodaje.

Na pytanie o wybory jeden z pracowników odpowiada bez wahania, że "załosuje na tych, którzy są za elektromobilnością, bo od tego zależy moje miejsce pracy".

Źródło: Forbes

Wybrane dla Ciebie
Zwrot ws. ceł USA nie uspokoił firm z Europy. "Nowa runda niepewności"
Zwrot ws. ceł USA nie uspokoił firm z Europy. "Nowa runda niepewności"
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta
Media: maksymalnie 35 mln dol. dla ofiar Epsteina
Media: maksymalnie 35 mln dol. dla ofiar Epsteina
"Economist" analizuje sytuację na wojnie w Ukrainie. Tygodnik pisze o strachu Putina
"Economist" analizuje sytuację na wojnie w Ukrainie. Tygodnik pisze o strachu Putina
"Po prostu bezprawie". Wiceprezydent USA reaguje na wyrok sądu ws. ceł
"Po prostu bezprawie". Wiceprezydent USA reaguje na wyrok sądu ws. ceł