Wyniki kontroli w oddziałach TVP. "Rekordzista w miesiąc zarobił 200 tys. zł"

- Okazuje się, że po dwóch latach pracy w TVP bardzo wielu ludzi stawało się milionerami - powiedział w piątek Maciej Wróbel (KO) z zespołu ds. rozliczeń rządów PiS, po kontrolach w regionalnych ośrodkach TVP. Rzecznik PiS, Rafał Bochenek apeluje: ujawnijcie, jakie obecnie są stawki w TVP.

Stock Arkadiusz Zi�?ek
Fot. Arkadiusz Ziolek/East News.
n/z Telewizor z wyswietlona grafika "oplata medialna'.
ARKADIUSZ ZIOLEKPo dwóch latach pracy w TVP bardzo wielu ludzi stawało się milionerami - powiedział Maciej Wróbel (KO)
Źródło zdjęć: © East News | ARKADIUSZ ZIOLEK

Posłowie z zespołu ds. rozliczeń rządów PiS przedstawili w piątek w Sejmie wyniki kontroli, które przeprowadzili w ośrodkach regionalnych TVP.

W pewnym momencie w TVP zaczął funkcjonować klan milionerów - powiedziała Katarzyna Kierzek-Koperska (KO).

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Są godziny monologów do analizy". Ekspert: prezes NBP ma wiele na usprawiedliwienie

Do wyników kontroli odniósł się rzecznik PiS Rafał Bochenek.

- Jeżeli premier Donald Tusk i jego gwardianie chcą być uczciwi w tym co robią, to powinni ujawnić jakie obecnie są stawki w TVP, bo podobno wielu mogłoby pozazdrościć - stwierdził Bochenek. - Powszechnie w Warszawie mówi się, że panowie i panie desygnowani do pracy w telewizji i radiu przez ministra Sienkiewicza wyciągają, ile fabryka dała, a zarobki znacząco przekraczają stawki rynkowe - dodał.

Dlaczego dla czystości sprawy nie zostanie ujawnione ile zarabia pan Sygut, Płuska, Czyż, pani Tadla, pan Orłoś, pani Dobrosz-Oracz? Ewidentnie to celowo ukrywają? - pyta rzecznik PiS.

Maciej Wróbel (KO) przypomniał, że podczas rządów PiS do 2023 r. TVP otrzymała z budżetu państwa ponad 10 mld zł, które - jak ocenił - były wydawane bardzo lekką ręką.

Rekordzista w miesiąc zarobił ponad 200 tys. zł

Zespół ds. rozliczeń odkrył m.in. "system spółdzielni kierowników produkcji".

- Polegał on na wyprowadzeniu pieniędzy ze spółki poprzez dopisywanie się do kosztorysu programu, przy którym nikt nie brał udziału. To w skali jednego kosztorysu były kwoty niewielkie - kilkaset złotych, czasami kilka tysięcy złotych, ale w skali całego budżetu spółki dawało to kilkadziesiąt milionów złotych rocznie, na coś na co nie powinny być wydawane - mówił Wróbel.

Jak wskazał, rekordzista spośród wspomnianych kierowników produkcji w jedynym miesiącu zarobił 203 tys. zł. - W 2016 roku w tej grupie zawodowej najwyższe roczne wynagrodzenie wynosiło 625 tys. zł, by w 2023 r. urosnąć do kwoty prawie 900 tys. zł - powiedział poseł.

Jak stwierdzono, pojawiły się fikcyjne zapisy w kosztorysach. Jako przykład Wróbel wymienił dokumentację planu, "który wykonywany był przez dziennikarkę za kilkaset złotych. - Okazało się, że program był realizowany u niej w domu - wyjaśnił.

"Po dwóch latach stawali się milionerami"

Wróbel przekazał, że mają dowody na istnienie "etatów widmo" w TVP. - Byli to ludzie, którzy byli na liście płac, otrzymywali ogromne wynagrodzenia, a jedyne co robili to odbijali się na karcie wejścia do budynku i wychodzili z niego po chwili - tłumaczył, dodając, że wszystko nagrało się na monitoringu.

- Niegospodarność widać także w wydatkach majątkowych - podkreślił poseł. Poinformował, że wybudowano studia telewizyjne TVP w Elblągu i Radomiu, które do dziś stoją puste i nieużywane.

Alicja Łepkowska-Gołaś (KO) dodała, że TVP była sponsorowana przez spółki Skarbu Państwa. Kopalnia Bogdanka w 2023 roku przelała 50 tys. zł dotacji dla TVP - podała jako przykład.

- Tego typu patologie są przez nas gruntownie analizowane i przekazujemy je dzisiejszym władzom TVP, a skończy się to jednym wielkim doniesieniem do prokuratury - zapowiedział Wróbel.

Wybrane dla Ciebie