WAŻNE
TERAZ

Wójt, działki i zmiana planów. Kto o nich wiedział, ten nieźle zarobi

Firma porzuciła budowę. Spór się zaostrza. GDDKiA żąda 30 mln zł

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zażądała od Banku Intesa Sanpaolo wypłaty 30,45 mln zł z gwarancji zaliczki przekazanej spółce Mostostal Warszawa na budowę drogi S19 Domaradz-Iskrzynia. Wykonawca uważa roszczenie za bezpodstawne. Termin wypłaty środków przez bank upływa 3 czerwca.

S19Trwa spór GDDKiA z wykonawcą budowy S19 na Podkarpaciu
Źródło zdjęć: © GDDKiA
Katarzyna Kalus

Żądanie zwrotu pieniędzy dotyczy kontraktu na zaprojektowanie i budowę drogi ekspresowej S19 na odcinku od węzła Domaradz do węzła Iskrzynia o długości około 12,5 kilometra.

Mostostal Warszawa ogłosił odstąpienie od umowy z winy inwestora (GDDKiA) 2 kwietnia 2026 roku, argumentując tę decyzję brakiem współdziałania ze strony GDDKiA. Firma wskazywała też na konieczność przeprojektowania obiektów inżynieryjnych ze względu na odmienne warunki gruntowe oraz decyzję Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, co miało zwiększyć koszty o około 550 mln złotych.

Były ambasador RP: upadek Putina może wywołać rozpad Rosji

GDDKiA uznała to oświadczenie za bezskuteczne i 14 maja 2026 roku sama odstąpiła od kontraktu z winy wykonawcy, zarzucając mu porzucenie robót.

Jak powiedział w środę PAP Bartosz Wysocki z rzeszowskiego oddziału GDDKiA, nierozliczona część zaliczki w chwili odstąpienia od umowy stała się natychmiast wymagalna.

Żądanie wypłaty z gwarancji zwrotu zaliczki jest prawnie uzasadnione i konieczne w celu zabezpieczenia interesów Skarbu Państwa - dodał.

Z przekazanych firmie ponad 42 mln złotych zaliczki prawidłowo rozliczono około 12 mln złotych. Pozostała kwota podlega zwrotowi.

W odpowiedzi na roszczenia zarząd spółki poinformował, że dokonał potrącenia długu z tytułu zaliczki z własną wierzytelnością, czyli karą umowną naliczoną GDDKiA za rozwiązanie umowy z winy zamawiającego. Według wykonawcy sprawiło to, że wierzytelność wygasła.

Stanowisko to kwestionuje GDDKiA. Wysocki podkreślił, że pismo spółki pozbawione jest mocy prawnej, a wykonawca nie jest uprawniony do naliczenia kar umownych. Wskazał, że zapisy umowne nakładają na bank nieodwołalny i bezwarunkowy obowiązek wypłaty środków po otrzymaniu pisemnego żądania.

Przy tak dużych kontraktach drogowych zaliczka wypłacana jest na poczet realizacji robót i utrzymania płynności finansowej. Jest to płatność zwrotna, stopniowo potrącana z kolejnych faktur. Gwarancja bankowa stanowi zabezpieczenie dla Skarbu Państwa na wypadek konieczności odzyskania tych środków w sytuacji zerwania kontraktu.

Budowa łapie potężne opóźnienie

Wartość kontraktu na odcinek S19 między Domaradzem a Iskrzynią przekraczała 1 mld zł. Umowa na realizację odcinka została zawarta 7 listopada 2022 roku. Wykonawca uzyskał decyzję ZRID w lipcu 2025 roku, czyli 471 dni po wyznaczonym terminie.

W momencie zerwania kontraktu zaawansowanie prac wynosiło 13 proc., mimo że upłynęło 96 proc. czasu przewidzianego na realizację inwestycji. Zwłoka wykonawcy w osiągnięciu kluczowego kamienia milowego (osiągnięcie 15 proc. zaawansowania prac) wynosiła 18 miesięcy.

Pierwotny termin zakończenia inwestycji przypadał na 7 czerwca 2026 roku.

Wybrane dla Ciebie