Flaga na produktach. Minister Kołodziejczak pyta Polaków o zdanie

Resort rolnictwa chce, by na etykietach produktów świeżych pojawiła się nie tylko nazwa kraju pochodzenia, ale też flagę tego kraju. O tym, czy takie zmiany wejdą w życie, zdecydują jednak sami Polacy.

Micha? Ko?odziejczak na gie?dzie w Broniszach
16.05.2024  Bronisze k /Warszawy. Konferencja prasowa sekkretarza stanu w MRiRW Michala Kolodziejczaka N/z Michal Kolodziejczak, Mateusz Rzodkiewicz.
fot. Tomasz Jedrzejowski/REPORTER
Tomasz Jedrzejowski/REPORTERResort rolnictwa chce, by na etykietach produktów świeżych pojawiła się nie tylko nazwa kraju pochodzenia, ale też flagę tego kraju
Źródło zdjęć: © East News | Tomasz Jedrzejowski/REPORTER

Pomysł ujrzał światło dzienne po tym, jak Michał Kołodziejczak, wiceminister rolnictwa, odpowiedział na interpelację posła PiS Daniela Milewskiego - informuje portal wiadomoscihandlowe.

Poseł zapytał o przedwyborcze obietnice Donalda Tuska dotyczące "obecności co najmniej połowy strategicznych produktów żywnościowych pochodzących z Polski oraz wprowadzenia obowiązku oznaczania flagą kraju pochodzenia wszystkich świeżych produktów w sklepach".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zbudowała ogromny biznes, jeden z największych w Europie! - Marta Półtorak w Biznes Klasie

W odpowiedzi Kołodziejczak napisał, że ministerstwo planuje wprowadzić obowiązek oznaczania flagą kraju pochodzenia produktów świeżych w sklepach. Chodzi o rozszerzenie unijnych przepisów, które nakazują pokazanie kraju pochodzenia produktu. Polska chce na produktach umieszczać również flagę. Czy to dobry pomysł? O to resort rolnictwa postanowił zapytać Polaków - informuje serwis.

Ministerstwo zleciło przeprowadzenie badania konsumenckiego mającego na celu sprawdzenie czy konsumenci zainteresowani są znakowaniem świeżych owoców i warzyw grafiką przedstawiającą flagę państwa pochodzenia. Wprowadzenie prawnego obowiązku w zakresie wymogu oznakowania świeżych owoców i warzyw krajem pochodzenia i grafiką przedstawiającą flagę kraju pochodzenia, wymaga przeprowadzenia badaniawśród konsumentów - poinformował Kołodziejczak.

"Szczyt absurdu". Kontrole na giełdach rolnych

Od kilku tygodni na giełdach rolno-spożywczych w Polsce trwają wzmożone kontrole. Inspektorzy sprawdzają m.in. kraj pochodzenia owoców i warzyw. Ujawniane są liczne oszustwa handlarzy. Pod koniec maja w Zachodniopomorskim Centrum Handlowym ROLHURT w Przecławiu inspektorzy ujawnili brak oznakowania krajem czereśni i truskawek. Podobnie było w Krakowie, gdzie stwierdzili brak jakichkolwiek oznakowań rzodkiewek i czosnku.

Michał Kołodziejrzak w jednym ze swoich nagrań przyjrzał się bliżej ziemniakom, które jak wynika z publikacji, nie są dobrze oznakowane. - I tutaj mamy proszę państwa szczyt absurdu tego, co widzimy w sklepach wielkopowierzchniowych. Czyli brak jakiegokolwiek oznakowania. Worek ziemniaków bez jakiegokolwiek znaczka, etykiety w kartonie po jabłkach. Inne ziemniaki - widać, że nie są z Polski - w kartonie po arbuzach - tłumaczył Kołodziejczak.

Wybrane dla Ciebie