Gorąco wokół budowy tunelu PKP PLK. Wyrzucony wykonawca pójdzie do sądu
Przedsiębiorstwo Budowy Dróg i Mostów (PBDiM), które realizowało budowę tunelu średnicowego w Łodzi, żąda od PKP PLK pokrycia wszelkich roszczeń po zerwaniu kontraktu. Firma twierdzi, że odstąpienie od umowy było nieuzasadnione. Kolejarze odpierają te zarzuty.
PKP PLK w tym tygodniu podjęła decyzję o zerwaniu umowy z wykonawcą budowy tunelu średnicowego w Łodzi wraz z trzema stacjami podziemnymi i budowy podstacji trakcyjnej Włókniarzy. Drążenie głównej nitki ustało ok. półtora roku temu. Jak twierdzą kolejarze, nie tylko to, bo twierdzą, że prace ustały na całej wielkiej inwestycji.
Od kilku lat toczyły się kluczowe rozmowy na temat wzrostu wartości umowy na wielką inwestycję. PBDiM postawiło sprawę jasno - reaktywuje drążenie, gdy otrzyma więcej pieniędzy. Firma twierdzi bowiem, że przez wzrost kosztów (umowę podpisano w 2017 r.) zainwestowała w Łodzi już ok. 500 mln zł i więcej nie może.
Zakontraktowana wartość budowy to obecnie ponad 2 mld zł brutto. Przedstawiciele PKP PLK, ogłaszając decyzję o odstąpieniu umowy, nie mieli wątpliwości, że to nie koniec sprawy, spodziewając się, że wykonawca pójdzie do sądu. Nie pomylili się.
PBDiM zapowiada batalię sądową
W czwartek PBDiM zapowiedziało "podjęcie wszystkich prawem przewidzianych środków, zmierzających do wykazania bezzasadności odstąpienia przez PKP PLK SA od realizacji kontraktów, jak również do uzyskania od Inwestora wszelkich należnych nam roszczeń, łącznie z odzyskaniem całości zainwestowanych w ratowanie kontraktu środków".
W oświadczeniu przekazanym m.in. money.pl wykonawca zapowiada też dochodzenie roszczeń odszkodowawczych związanych z mediacjami, które - jak uważa firma, były przez PLK prowadzone w złej wierze.
"Prawdziwymi intencjami zamawiającego było prowadzenie rozmów mediacyjnych, bez zamiaru zawarcia ugody, jedynie po to by zyskać czas na przygotowanie odstąpienia od umowy i wprowadzenie nowelizacji ustawy o transporcie kolejowym (której zgodność z Konstytucją RP będzie przedmiotem badania przez Trybunał Konstytucyjny), mające umożliwić mu przejęcie maszyny drążącej TBM" - napisano.
Odpowiedź PKP PLK
Kolejarze na oświadczenie PBDiM odpowiedzieli swoim komunikatem. Napisano w nim, że decyzję o zerwaniu umowy oparto na ustaleniach inżyniera kontraktu, organów nadzoru budowlanego oraz niezależnych analizach technicznych i finansowych.
"Stwierdzone liczne i udokumentowane naruszenia obejmują: poważne nieprawidłowości techniczne, brak badań geotechnicznych, brak kontroli procesu drążenia, wielomiesięczne opóźnienia, brak płynności finansowej i setki płatności bezpośrednich, brak dokumentacji projektowej oraz katastrofę budowlaną w wyniku błędów wykonawcy. W świetle powyższego odstąpienie od umowy było działaniem koniecznym, uzasadnionym i niezbędnym dla ochrony życia mieszkańców, infrastruktury oraz interesu publicznego" - napisała spółka PKP PLK.
PKP PLK podkreśliło też, że PBDiM zmagało się z poważnymi trudnościami finansowymi mimo wypłaty waloryzacji wynoszącej 10 proc. wartości kontraktu. Według inwestora, brakowało także efektywnego zarządzania projektem.
"Tarcza TBM jest unieruchomiona od listopada 2024 r., a żadnego wiarygodnego planu na wznowienie robót nie przedstawiono" - przekazało PKP PLK. Firma deklarowała natomiast, że po uzyskaniu większych pieniędzy jest w stanie dokończyć drążenie w ciągu 10 miesięcy.
Konsekwencje dla mieszkańców
W związku z problemami podczas budowy, ok. 250 mieszkańców zostało przymusowo przesiedlonych, a dotychczasowe koszty zakwaterowania ponosiła firma PBDiM. Teraz odpowiedzialność przeszła na spółkę PLK. Prezes PKP PLK Piotr Wyborski zapewnił, że celem spółki jest szybkie rozwiązanie problemów lokatorów oraz wznowienie prac.
Polskie Linie Kolejowe zapowiedziały, że chcą jeszcze w tym roku wyłonić nową firmę, która w 3-4 kwartale wejdzie na plac budowy i dokończy drążenie tunelu. Nie jest to jednak jednoznaczne ze wznowieniem prac budowlanych. Według informacji pozyskanych od inwestora przez wiceprezydenta Łodzi Adama Wieczorka, mogłoby to nastąpić w ciągu 20 miesięcy od odstąpienia od kontraktu.
Tunel średnicowy pod Łodzią ma mieć 7,5 km. Połączy stację Łódź Fabryczna z Łodzią Kaliską i Żabieńcem. Umowa na budowę tunelu została zawarta w 2017 r., a właściwe roboty budowlane i drążenie rozpoczęły się w sierpniu 2019 r.
Pierwotnie inwestycja miała zostać zakończona w 2021 r., ale po kolejnych przestojach i zmianach projektu (dołożono jedną stację na trasie tunelu, a wcześniej zmieniono jego przebieg i profil) ostatni obowiązujący harmonogram przewidywał zakończenie drążenia w czerwcu 2026 r.
Źródło: PAP