Wyższy CIT od banków? MFW: To krok w dobrym kierunku
Polska gospodarka w ostatnich latach doświadczyła imponującego wzrostu. Aby utrzymać korzystny kierunek, ekonomiści Międzynarodowego Funduszu Walutowego proponują wprost zwiększenie podatku od zysków banków i obniżenie w zamian podatku od bankowych aktywów.
Polski rząd powinien podjąć działania, które przyspieszą redukcję deficytu w sektorze finansów publicznych w stosunku do aktualnych planów. Pozwoliłoby to ustabilizować dług publiczny Polski w okolicy 70 proc. PKB. Bez tych działań dług sięgnie 76 proc. PKB w 2030 r. To zaś będzie miało negatywny wpływ na perspektywy rozwoju polskiej gospodarki.
To wstępne wnioski przedstawicieli Międzynarodowego Funduszu Walutowego po zakończeniu misji w Polsce na mocy art. IV Statutu MFW, opublikowane w poniedziałek. Bardziej szczegółowe rekomendacje waszyngtońska instytucja przedstawi w raporcie, który prawdopodobnie ukaże się na początku 2026 r.
Ekspansja fiskalna napędzała wzrost, ale teraz jest zagrożeniem
Ekonomiści MFW przypominają, że PKB Polski od końca 2023 r. zwiększył się realnie (czyli w cenach stałych) o 6 proc., napędzany wzrostem popytu konsumpcyjnego. To z kolei efekt szybkiego wzrostu siły nabywczej wynagrodzeń. "Ożywienie gospodarcze Polski jest imponujące" – zauważają. Wskazują jednak, że odbywa się to częściowo dzięki ekspansywnej polityce fiskalnej, której konsekwencją jest pogorszenie stanu finansów publicznych.
"Dobrze udokumentowany mechanizm". Ekspertka mówi o autozapisie do PPK
Deficyt w sektorze finansów publicznych Polski sięgnie w tym roku, jak szacują ekonomiści z MFW, 7 proc. PKB, po 6,5 proc. PKB w 2024 r. Deficyt wzrośnie więc pomimo dobrej koniunktury w gospodarce i tego, że tzw. luka popytowa (różnica między faktycznym PKB a tym, który możliwy jest do osiągnięcia przy pełnym wykorzystaniu mocy wytwórczych) jest w zasadzie domknięta.
"Krótkoterminowe perspektywy wzrostu są pozytywne" – oceniają ekonomiści z MFW, przypominając swoje prognozy, wedle których PKB Polski w tym roku zwiększy się o 3,2 proc., a w 2026 r. o 3,4 proc., po zwyżce o 2,9 proc. w 2024 r. To przyspieszenie wzrostu gospodarczego będzie w dużej mierze konsekwencją dążenia rządu do wykorzystania funduszy unijnych w ramach Krajowego Planu Odbudowy (KPO).
Na dłuższą metę, jak podkreślają przedstawiciele Funduszu, polska gospodarka traciła będzie jednak impet. Do 2030 r. wzrost PKB zwolni do około 2,5 proc. rocznie. Częściowo będzie to naturalny efekt bogacenia się kraju, częściowo zaś konsekwencja starzenia się ludności, które negatywnie wpływa na podaż pracy. W tym kontekście narastający dług publiczny staje się dodatkowym zagrożeniem dla perspektyw wzrostu gospodarczego. "Przy dużych deficytach fiskalnych i ograniczonych działaniach konsolidacyjnych, nastroje rynkowe mogą się gwałtownie zmienić, podnosząc rentowności obligacji skarbowych" – wskazują ekonomiści z MFW. To oznaczałoby wzrost kosztów obsługi długu, co wypierałoby wydatki publiczne na inne cele.
To powinny być priorytety polskiego rządu
"Zatrzymanie szybkiego wzrostu długu publicznego powinno być priorytetem" – wskazują przedstawiciele MFW. Zalecają rządowi, aby w ciągu najbliższych kilku lat ograniczył deficyt w sektorze finansów publicznych łącznie o 4 proc. PKB, a nie o 2 proc. PKB, jak sugerują aktualne plany.
Jak to osiągnąć? Ekonomiści MFW podkreślają, że charakter konsolidacji finansów publicznych powinien być uzależniony od preferencji społecznych co do roli państwa w gospodarce i wielkości wydatków publicznych. "Jeśli obecne poziomy wydatków na świadczenia społeczne, obronność i płace w sektorze publicznym mają zostać zachowane, przy jednoczesnym uwzględnieniu przyszłych presji związanych ze starzeniem się społeczeństwa i klimatem, dochody (budżetu) będą musiały wzrosnąć" – wskazują.
Tak jak w poprzednich latach, przestrzeń do zwiększenia wpływów do budżetu ekonomiści z MFW widzą m.in. w zwiększeniu progresji w podatku od osób fizycznych (PIT), tak, aby opodatkowanie osób o wysokich dochodach wzrosło relatywnie do opodatkowania osób o niskich dochodach. Obecnie bowiem PIT przynosi polskiemu rządowi wpływy o 5 proc. PKB mniejsze niż średnio w krajach UE.
Eksperci waszyngtońskiej instytucji dostrzegają też możliwości zwiększenia dochodów z VAT. W tym celu, jak zalecają, rząd powinien ograniczyć zastosowanie "zwolnień i preferencyjnych stawek, które należą do najbardziej kosztownych w UE". W ich ocenie uzasadnienia nie ma też "preferencyjne i regresywne opodatkowanie nieruchomości", szczególnie w przypadku drugich i trzecich nieruchomości.
"Jeśli podwyższenie podatków okaże się niemożliwe, Polska będzie musiała powrócić do mniejszego sektora publicznego, np. poprzez lepsze ukierunkowanie świadczeń społecznych i ograniczenie funduszu płac w sektorze publicznym" – podkreślają ekonomiści.
Większy podatek od zysków banków? Krok w dobrym kierunku
Aby utrzymać wysokie tempo wzrostu gospodarczego, polskie władze powinny też, w ocenie MFW, podjąć działania, które przyczynią się do wzrostu notorycznie niskiej stopy inwestycji. W tym kontekście ekonomiści z MFW zalecają m.in. zwiększenie atrakcyjności innych form oszczędzania niż depozyty bankowe i zakup nieruchomości. Pomogłoby to zwiększyć dostępność finansowania dla przedsiębiorstw.
Dodatkowo, rząd powinien usunąć bariery dla podaży kredytu dla sektora prywatnego. Jedną z opcji jest całkowita likwidacja podatku od aktywów banków, który w obecnej formie podwyższa on oprocentowanie kredytów. Ekonomiści z MFW chwalą w tym kontekście pomysł rządu, aby zwiększyć podatek od zysków banków obniżając w zamian podatek od aktywów.
Na liście zaleceń MFW znalazły się też działania, które pozwolą zahamować spadek podaży pracy w związku ze starzeniem się ludności. To m.in. stopniowe podwyższanie wieku emerytalnego oraz otwartość na "dalszy napływ dobrze integrujących się migrantów". Dodatkowo, rząd powinien dążyć do zwiększenia dostępności pracy w niepełnym wymiarze oraz usług wspierających aktywność zawodową, takich jak opieka nad dziećmi i osobami starszymi.
Grzegorz Siemionczyk, główny analityk money.pl