WAŻNE
TERAZ

Jest ćwierćfinał! Maja Chwalińska z kolejnym wielkim zwycięstwem

Sznur cystern Orlenu. Czekają na paliwo. Co się dzieje?

Ja nie wiem, gdzie ci ludzie to paliwo leją - mówi money.pl kierowca jednej z ciężarówek stojących w kolejce przed bazą magazynową PKN Orlen w Mościskach pod Warszawą. Według przewoźników wzmożony popyt na paliwa to skutek nie tylko niskich cen, ale również powrotu uczniów do szkół.

Kolejki cystern przed bazą magazynową PKN Orlen w MościskachKolejki cystern przed bazą magazynową PKN Orlen w Mościskach
Źródło zdjęć: © własne | money.pl

W minioną niedzielę w money.pl pisaliśmy o sznurze cystern przed bazą paliwową w Ostrowie Wielkopolskim. Zdjęcia ciężarówek zamieścił w mediach społecznościowych były prezydent miasta Jarosław Urbaniak. "Takiej sytuacji tu jeszcze nie było" - napisał.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Kompletna bujda". Prezes RARS zapewnia, że paliwa nie zabraknie

Kolejki tirów przed bazami Orlenu

Okazuje się, że podobne sceny mają miejsce nie tylko w Wielkopolsce. Dzień później kolejki tirów ustawiły się przed bazą magazynową koncernu w Mościskach koło Warszawy. Pytani przez money.pl kierowcy twierdzą, że konieczność częstszego skorzystania z zasobów terminali paliwowych wynika nie tylko z utrzymujących się niskich cen paliw w detalu, ale także ze specyfiki września i października. Jak słyszymy, z uwagi na powrót uczniów do szkół, wspomnianym dwóm miesiącom zawsze towarzyszy wzmożony popyt. - Ja nie wiem, gdzie ci ludzie to paliwo leją - mówi nam jeden z kierowców cysterny stojącej przed bazą Orlenu w Mościskach.

  • Kolejki przed bazą magazynową PKN Orlen w Mościskach
  • Kolejki przed bazą magazynową PKN Orlen w Mościskach
  • Kolejki przed bazą magazynową PKN Orlen w Mościskach
  • Kolejki przed bazą magazynową PKN Orlen w Mościskach
  • Kolejki przed bazą magazynową PKN Orlen w Mościskach
[1/5] Kolejki przed bazą magazynową PKN Orlen w Mościskach Źródło zdjęć: własne | money.pl

"Awarie" na Orlenie

Przypomnijmy: od kilku dni internet zalewa fala zdjęć podejrzanych kartek z informacją o "awarii" dystrybutorów na stacjach Orlenu w różnych częściach kraju. Na alarm biją także politycy i samorządowcy. Donoszą m.in. o problemach z tankowaniem karetek na Pomorzu Zachodnim i policyjnych radiowozów na Śląsku. Wcześniej w money.pl pisaliśmy o tzw. cudzie paliwowym. Wbrew sytuacji na europejskich i światowych rynkach, w Polsce ceny paliw cały czas spadają. Na stacjach są już poniżej psychologicznej granicy 5,99 zł/l.

Orlen zaprzecza "upolitycznieniu" cen przed nadchodzącymi wyborami i zarzutom o brakach paliw. Na pytania o kartki z napisem "awaria" na dystrybutorach spółka odpowiada, że problem z brakami był chwilowy i został zażegnany.

Chwilowe problemy

"Komunikat o awarii dystrybutora jest wywieszany standardowo w przypadku braku możliwości korzystania z danego urządzenia. Przyczyny braku dostępności dystrybutora mogą być różne. Spółka cały czas monitoruje sytuację na stacjach paliw. W przypadku chwilowego wystąpienia braku jakiegokolwiek produktu, jest on niezwłocznie uzupełniany" - podkreśla Orlen.

Stanowiska spółki broni też minister aktywów państwowych Jacek Sasin.

- Chcę wyraźnie powiedzieć, bo jestem w stałym kontakcie z prezesem Danielem Obajtkiem, że po pierwsze te ceny nie są absolutnie cenami sztucznymi, ale rynkowymi wynikającymi z polityki koncernu. Po drugie chcę powiedzieć, że paliwa nie zabraknie. Po trzecie, jeżeli nawet dochodzi do chwilowych braków któregoś z produktów na stacji, to jest on zastępowany innym w tej samej cenie np. benzyna 95 benzyną 98. Jeżeli nawet są chwilowe przerwy związane z logistyką, to są krótkie okresy i występują na bardzo niewielkiej liczbie stacji w Polsce - twierdzi polityk obozu rządzącego.

Wybrane dla Ciebie