Koronawirus w Polsce. ZPP apeluje o odmrożenie gospodarki

Przedsiębiorcy i pracodawcy dłużej tak nie mogą - kolejny lockdown związany z pandemią koronawirusa ich dobija. Dlatego ZPP w ich imieniu domaga się od rządu odmrożenia gospodarki i wprowadzenia realnej pomocy na czas tuż po odmrożeniu.

Apel o odmrożenie gospodarki. Przedsiębiorcy nie wytrzymają kolejnego lockdownuApel o odmrożenie gospodarki. Przedsiębiorcy nie wytrzymają kolejnego lockdownu
Źródło zdjęć: © Getty Images | Omar Marques
Paweł Orlikowski

Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP) apeluje o odmrożenie zamkniętych sektorów gospodarki i podjęcie działań edukacyjnych zamiast kolejnego lockdownu, który decyzją rządu potrwa od 28 grudnia do 17 stycznia.

"Zauważamy, że planowane do wprowadzenia rozwiązania stanowią kolejny etap pełzającego lockdownu gospodarki" - informuje Związek.

ZPP wskazuje, że rozpoczął się czwarty kwartał epidemii i nic nie wskazuje na to, że na skutek szczepień z tygodnia na tydzień uda się zmniejszyć liczbę nowych zachorowań, jak również zmniejszyć skalę obciążenia służby zdrowia.

"Musimy dostosować działania do sytuacji w której przez kolejne miesiące koronawirus będzie istotnym zjawiskiem z punktu widzenia zarządzania państwem. Niestety odpowiedzią na ten problem nie może być zamykanie kolejnych sektorów gospodarki, przy relatywnej bierności w pozostałym zakresie. Lockdown gospodarki nie może być działaniem, które jest naczelnym instrumentem walki z koronawirusem" - czytamy.

Przedsiębiorcy na skraju bankructwa, a wiceminister swoje. "Dziękują nam za tarcze i pomoc"

Według ZPP, Polska nie może odnosić się do praktyk stosowanych przez państwa Zachodu, gdzie wygenerowany przez minione dekady kapitał stanowi i stanowić będzie poduszkę zabezpieczającą rozwinięte gospodarki.

"Musimy mieć odwagę spojrzeć faktom w oczy. Po roku światowych empirycznych doświadczeń, brak jest jednoznacznych dowodów, by lockdowny były skutecznym instrumentem walki z epidemią" - ocenia Związek.

ZPP apeluje m.in. o wprowadzenie jednolitej stawki VAT w wysokości 5 proc. dla całej branży gastronomicznej oraz wprowadzenie analogicznych ulg dla pozostałych ograniczonych sektorów.

Związek wskazuje ponadto, że konieczne jest wprowadzenia dwunastomiesięcznego moratorium na wszelkie nowe obciążenia dla pracowników oraz przedsiębiorców i kompleksowe upraszanie prawa oraz deregulacje.

W ocenie Związku, wprowadzanie kolejnych restrykcji będzie coraz mniej skuteczne. Prawo nie może iść w tak kolizyjnym kursie z praktykami i realiami gospodarczymi, czy oczekiwaniami społecznymi. Tak sformatowana strategia walki z epidemią już powoduje rosnący opór obywateli oraz przedsiębiorców w stosunku do zakazów.

Wybrane dla Ciebie