Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. KBB
|

Mariaż PESY z NEWAG-iem? PFR zadowolone, mówi o graczu międzynarodowym

5
Podziel się:

Bygdoska Pesa (należąca do PFR) i nowosądecki Newag wspólnie startują w przetargu ogłoszonym przez PKP Intercity. Szef PFR, Paweł Borys, mówi, że nie kupuje Newagu a współpraca opłaci się bardziej niż konkurencja.

Mariaż PESY z NEWAG-iem? PFR zadowolone, mówi o graczu międzynarodowym
PESA i NEWAG wspólnie wezmą udział w przetargu PKP Intercity na 38 siedmiowagonowych składów piętrowych typu push-pull wraz z 45 lokomotywami (PESA, Newag)

- Sojusz polskich producentów taboru kolejowego to szansa na wzmocnienie branży i zbudowanie silnego gracza zdolnego do konkurencji na rynkach międzynarodowych - powiedział prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys, komentując porozumienie o współpracy pomiędzy PESA i NEWAG-iem.

Podpisane w czwartek porozumienie zakłada, że firmy wspólnie złożą ofertę w przetargu ogłoszonym przez PKP Intercity na piętrowe składy push-pull i lokomotywy do nich. Według prezesa PFR i właściciela PESY (PFR przejął 100 proc. udziałów spółki w 2018), sojusz polskich producentów taboru kolejowego to szansa na wzmocnienie branży.

Borys ma też nadzieję na zbudowanie silnego gracza zdolnego do konkurencji na rynkach międzynarodowych. Przypomniał, że obie firmy do tej pory konkurowały ze sobą, zamiast łączyć siły i zwiększać potencjał.

Zobacz także: Kryzys w Wielkiej Brytanii. Polak o dramatycznej sytuacji na stacjach paliw

Dodał, że zawarte porozumienie nie oznacza żadnych powiązań kapitałowych. Zaznaczył jednak, że "warto starać się doprowadzić do jakiegoś aliasu strategicznego, żeby wykorzystać synergię między obiema firmami, albo do budowy silnej grupy".

Podkreślił, że ogłoszone przez PKP Intercity zamówienie jest jednym z największych w historii polskiego kolejnictwa, a zamówione produkty należą do jednych z bardziej zaawansowanych technologicznie. Zauważył, że współpracując, spółki mogą uzupełniać swoje kompetencje i wiedzę, oferując skalę produkcji, jakiej żadna z nich osobno nie byłaby w stanie zrealizować w określonym przez zamawiającego terminie.

- Jestem przekonany, że jest to początek współpracy strategicznej - wskazał Borys. Dodał, że sojusz polskich producentów w kontekście zbliżającej się dużej fali inwestycji jest szansą nie tylko dla firm, ale też dla całej polskiej gospodarki.

Pesa i Newag to najwięksi polscy producenci taboru kolejowego. Pesa wyprodukowała ponad 600 zespołów trakcyjnych i rozwija rodzinę lokomotyw. Z kolei Newag produkuje m.in. lokomotywy Griffin i Dragon. Spółka dostarczyła do tej pory ponad 80 lokomotyw elektrycznych i ponad 200 pasażerskich zespołów trakcyjnych.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(5)
gutek
11 miesięcy temu
Pesa musi poprawić jakość swoich wagonów
Lukas
11 miesięcy temu
Oby poprawili jakość, bo w porównaniu do Bombardiera wagony Pesy to złom. Niewydolna klimatyzacja, niewygodne fotele, trzeszczący plastik. A i kolejarze wspominali o ciągłych awariach. Niech kupują polskie, ale pod warunkiem odpowiedniej jakości.
wujek dobra r...
11 miesięcy temu
Nie bardzo widzę korzyść dla Newagu. Współpraca ze Stadlerem w ramach pociągów Flirt codziennie pokazuje, że była udana. A robione (w zasadzie składane z gotowych, zagranicznych podzespołów) metodami z poprzedniego wieku PESA-owskie Darty pękają i stoją. Do tego jest to teraz firma państwowa, więc jeszcze większe szanse na wtopę. Niemniej powodzenia życzę
LJ!
11 miesięcy temu
Te pociągi to złomy wiem bo mam nieprzyjemność tym podróżować.
Kazimierz
11 miesięcy temu
Czyżby ktoś w tym kraju zaczął myśleć? Lepiej późno niż wcale, jak mówi stare przysłowie.