Maseczka w sklepie. Za jej brak grozi wysoka kara

Mandat 500 zł, a do tego w szczególnych przypadkach grzywna do 30 tys. zł - tyle wynoszą kary za nieprzestrzeganie nakazu noszenia maseczki. Minister zdrowia Łukasz Szumowski poinformował, że od tego tygodnia ruszają wzmożone kontrole w sklepach.

 Minister zdrowia Łukasz Szumowski poinformował, że od tego tygodnia ruszają wzmożone kontrole w sklepach.
Źródło zdjęć: © Policja
Przemysław Ciszak

Polacy nagminnie nie stosują się do obowiązku noszenia maseczki w sklepie. Takie zachowanie nie tylko jest nieodpowiedzialne ze względu na epidemię, ale również może słono kosztować. Od tego tygodnia ruszają wzmożone kontrole w sklepach. Policja i służby sanitarne będą sprawdzać, czy obsługa i klienci stosują się do zaleceń epidemiologicznych, zapowiedział w Radiowej Jedynce minister zdrowia Łukasz Szumowski

Co grozi za łamanie obowiązku zasłaniania ust i nosa w sklepie? Za brak maseczki, grozi mandat od policji w wysokości 500 zł. W grę wchodzi dodatkowo jeszcze kara administracyjna, której udziela Powiatowy Inspektor Sanitarny. Wówczas grzywna może sięgnąć od 5 tys. do nawet 30 tys. złotych.

Zobacz też: Ceny żywności w górę. Ekspert wskazuje powody

Tymczasem, jak wynika z badania, które na zlecenie money.pl i Wirtualnej Polski przeprowadziła w całym kraju pracownia UCE Research, w sklepach na brak maseczki nikt nie zwraca uwagi. Najgorzej jest w małych sklepach. Tylko w 5 proc. sytuacji pracownik zareagował na brak maseczki u klienta. W supermarketach zdarzyło się to w 12, a w hipermarketach - 18 proc. przypadków. Najlepiej pod tym względem jest w dyskontach, gdzie pracownicy reagują w jednym na cztery przypadki.

Jednocześnie niemal 85 proc. Polaków uważa, że nakaza ten powinien obowiązywać - wynika z badania UCE Research i Syno Poland dla money.pl. Przeciwnego zdania jest 14 proc. osób, z których "zdecydowane nie" maseczkom mówi zaledwie 5,8 proc.

Jak pisaliśmy w money.pl, Polacy akceptują także kary za niestosowanie się do nakazu noszenia maseczek. Tego chce 67,6 proc. respondentów. "Nie" mówi nieco ponad 28 proc. Reszta przyznaje, że nie ma zdania na ten temat.

Mniej zgodni jesteśmy już w kwestii wysokość mandatów. Najwięcej (24,5 proc.) chciałoby, by mandaty mieściły się w przedziale 50-100 zł. 23,6 proc. respondentów dopuszcza nieco wyższe kary - w przedziale 100 - 200 zł. Tylko 8,4 proc. Polaków godzi się, by kary przekraczały 500 zł.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Drugie polskie miasto chce mieć metro. Powstał specjalny zespół
Drugie polskie miasto chce mieć metro. Powstał specjalny zespół
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"