MBank się wywinął. Zapłaci kilkanaście milionów złotych mniej

Miało być 14,7 mln zł. O taką karę dla mBank walczył prezes UOKiK, Tomasz Chróstny. Ostatecznie bank musiał zapłacić kwotę kilka razy niższą, bo tylko 2,4 mln zł.

mBank proponuje klientom nowe rozwiązaniamBank proponuje klientom nowe rozwiązania
Źródło zdjęć: © Flickr

Batalia mBanku i UOKiK-u ciągnęła się od 10 lat. Ostatecznie jednak bank wyszedł z niej zwycięsko. Jak podaje portal "Puls Biznesu", wyrok sądu apelacyjnego wskazuje, że kara będzie kilkukrotnie niższa od tej, której domagał się Urząd.

Sytuacja dotyczy sprawy z 2011 roku. Wtedy UOKiK przyjrzał się nieuczciwy standardom, które mBank (wtedy BRE Bank) stosował w kontaktach z klientami.

Jak przypomina portal chodziło m.in. o kilka przepisów z rejestru klauzul niedozwolonych, czyli standardy związane z odszkodowaniami dla klientów w wysokości rzeczywiście poniesionej szkody lub np. przyznanie sobie prawa do okresowego ograniczenia dostępu do rachunku IKE. Te oraz inne zarzuty UOKiK wycenił na karę grzywny w wysokości 11,8 mln zł.

Patodeweloperka. Minister reaguje: Tam żyją ludzie, zmienimy przepisy

Z kolei pozostałe zarzuty dotyczyły dość niezobowiązującego systemu ustalania i zmiany opłat i prowizji. W tym przypadku Urząd podjął decyzję o wymierzeniu kary w wysokości 2,9 mln zł. W sumie było to 14,7 mln zł.

Natomiast w 2018 roku sąd przychylił się do ponownego rozpoznania sprawy, proces ruszył od nowa. W efekcie bank ostatecznie nie zapłacił tak wielkich kar, jakich domagał się UOKiK.

Finalnie sąd apelacyjny przychylił się tylko do jednego zarzutu, którym było swobodne podejście banku do ustalania i zmian wysokości opłat i prowizji przez. Kara została jednak zmniejszona z 2,9 mln do 2,4 mln zł.

Wybrane dla Ciebie