Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Miliony miejsc pracy "zombie". Bezrobocie to dla nich kwestia czasu

Przez epidemię koronawirusa w Europie miliony osób straciły pracę. Mogło być gorzej, gdyby nie aktywna polityka przeciwdziałająca bezrobociu. Eksperci oceniają jednak, że dla dużej części zatrudnionych pozwoliło to tylko odroczyć zwolnienie.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Miliony ludzi w Europie może jeszcze stracić pracę.

W Europie, w przeciwieństwie do USA, powszechne programy zachowania miejsc pracy pomogły zapobiec masowemu bezrobociu w krótkim okresie czasu. Z wyliczeń ekonomistów Allianz i Euler Hermes wynika, że blisko jedna trzecia siły roboczej Europy i około 45 milionów miejsc pracy w pięciu największych gospodarkach korzysta obecnie z krajowych programów wsparcia zatrudnienia.

Pomimo nadzwyczajnych środków, w tym roku w Niemczech, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, we Francji oraz Włoszech może przybyć 4,3 mln dodatkowych bezrobotnych.

(Euler Hermes)
(Fot: Euler Hermes)

Eksperci zwracają uwagę, że obecnie europejscy decydenci idą w kierunku przekształcania pierwotnych programów częściowego skrócenia czasu pracy w kierunku dłuższych, lecz mniej szczodrych programów.

Wybory prezydenckie 2020. Leszek Miller ostrzega: Rząd może wprowadzić stan klęski żywiołowej

Ekonomiści Allianz i Euler Hermes szacują, że w pięciu największych krajach europejskich 20 proc. zatrudnionych - obecnie biorących udział w programach dotyczących skróconego czasu pracy - stanie w obliczu podwyższonego ryzyka utraty pracy w 2021 roku. Mowa o blisko 9 mln osób.

"Nazwaliśmy je miejscami pracy "zombie" / "widmo". Sprawiają pozorne wrażenie normalnych perspektyw zatrudnienia, ale wymagają polityki ad hoc, aby uniknąć odroczonego masowego bezrobocia" - czytamy w raporcie.

Wskazują, że programy typu Kurzarbeit (w Niemczech) mogą w najlepszym przypadku odroczyć utratę pracy. Według obliczeń, takie "zombie" miejsca pracy równają się 6 proc. całkowitego zatrudnienia. Są najliczniejsze w Wielkiej Brytanii, a także we Włoszech i Hiszpanii.

(Euler Hermes)
(Fot: Euler Hermes)

"Te kraje szczycą się względnie większymi udziałami sektorów wymagających dużych nakładów pracy, takich jak budownictwo, handel detaliczny oraz zakwaterowanie i usługi gastronomiczne" - tłumaczą eksperci.

Sugerują, że w tym kontekście połączenie aktywnych polityk rynku pracy (podnoszenie kwalifikacji, pośrednictwo) z subsydiami płacowymi jest ważne i pilne.

"Programy uzupełniające, mające na celu dotowanie nowych miejsc pracy (zwłaszcza dla młodszych osób, ze względu na brak doświadczenia bardziej narażonych na niepowodzenie w procesie przejścia ze szkoły do pracy), pracowników wybierających mobilność i przekwalifikowanie zawodowe oraz osób rozpoczynających swoją własną działalność, należy również kontynuować, aby zmniejszyć ryzyko odroczonego bezrobocia" - podkreślają.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Masz newsa, zdjęcie, filmik? Wyślij go nam na #dziejesie

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
29-06-2020

To prostePracujący 8h podatnik na rękę dostaje 1560 PLN (pensja min netto pomniejszona o 20%), a bezrobotny dostaje 1400 PLN. Patusy dostają po 500 PLN od … Czytaj całość

29-06-2020

teda w polsce co morawiecki z szumowskim zrobił biedę i nędzę ludzie bez pracy i kasy oni mają miliony i kontrakty miliardowe taka dojna zmiana pis

29-06-2020

malinaPrzestańcie obrażać ludzi! 500+ dostają nie tylko lenie i nieroby. W mojej rodzinie młodzi dostają na dwójkę dzieci, ale oboje pracują, a jednego … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (21)