Mój Prąd - koniec dopłat. "Rząd tego nie komunikuje, ale 3 tys. zł już nie będzie"
Ważne zmiany w OZE. Pula dopłat w ramach programu Mój Prąd wyczerpana. - Pierwsza zmiana, która już się dzieje, to koniec dopłat w ramach programu Mój Prąd, bo one właściwie już się wyczerpały. To ważne, bo rząd tego nie komunikował, ale jeśli ktoś dzisiaj chce montować fotowoltaikę, to musi się liczyć z tym, że nie otrzyma 3 tys. zł dopłaty - powiedział w programie "Money. To się liczy" Bartłomiej Derski, wysokienapiecie.pl. - Druga zmiana, dopiero zapowiedziana, to zmiana sposobu rozliczania energii elektrycznej. Do tej pory można było korzystać z 80 proc. wytworzonej energii, bez żadnych opłat za dystrybucje. To był największy problem tego systemu, bo brakowało pieniędzy na utrzymanie sieci. Dziś osoby mające fotowoltaikę, nie składają się na utrzymanie sieci, a z tej sieci korzystają. Program był dobrym rozwiązaniem na początek. Być może politycy od razu powinni komunikować, że to program na start, by rozkręcić rynek fotowoltaiki w Polsce - dodał. Był też pytany, czy OZE przestanie się opłacać. - Nie. Okres zwrotu z instalacji fotowoltaicznej w domu jednorodzinnym może się wydłużyć z 6-7 lat do 8-9 lat. To wciąż będzie opłacalna inwestycja, jeśli będziemy aktywnymi prosumentami, czyli jeśli zwrócimy uwagę na używanie tej energii w domu. Na przykład poprzez instalację pompy ciepła czy magazynu energii. Natomiast bardzo prosty system, dla kogoś, kto nie chce się w ogóle zajmować energetyką w swoim domu, już się skończył - odpowiedział.
Mateusz Ratajczak
Dziennikarz, reporter i autor. Od 2014 roku związany z Wirtualną Polską, gdzie rozpoczynał jako dziennikarz serwisu ekonomicznego Money.pl. Od czerwca 2023 roku redaktor naczelny Wiadomości WP - jednego z kluczowych filarów informacyjnych Grupy Wirtualna Polska. Specjalizuje się w dziennikarstwie ekonomicznym i śledczym. Zasłynął serią reportaży o nieetycznych praktykach w branży finansowej, w ramach których sam zatrudnił się w jednej z warszawskich "kotłowni" - nielegalnych call center naciągających ludzi na fałszywe inwestycje, a w związku ze śledztwem był przesłuchiwany przez policję i Komisję Nadzoru Finansowego. Na tej podstawie napisał książkę Łowcy z kotłowni. Dziki świat finansowych naciągaczy (Wydawnictwo WAM, 2018). Laureat i finalista najważniejszych polskich konkursów dziennikarskich. W 2018 roku zdobył nagrodę im. Teresy Torańskiej w kategorii "Najlepsze w internecie". Wielokrotnie nominowany do Grand Press - największego konkursu dziennikarskiego w Polsce - w kategoriach: dziennikarstwo specjalistyczne (2016, 2023), reportaż prasowy/internetowy (2019) i news (2022). Dwukrotny finalista konkursu im. Dariusza Fikusa za dziennikarstwo najwyższej próby (2018, 2022). Dwukrotnie wyróżniony w konkursie Radia ZET im. Andrzeja Woyciechowskiego - jako nominowany (2018) i finalista (2022). Finalista Polsko-Niemieckiej Nagrody Dziennikarskiej im. Tadeusza Mazowieckiego (2023) oraz finalista Nagrody Dziennikarstwa Ekonomicznego Press Club Polska (2024).
Paweł Orlikowski