Najbardziej dochodowa trasa koncertowa w historii. "Efekt Taylor Swift" przyniósł miliardy

Trasa koncertowa "Eras", która uczyniła amerykańską piosenkarkę pop Taylor Swift miliarderką, stała się najbardziej dochodową w historii. Przyniosła szacunkowo 2,2 mld dol. Fani Swift mogli wydać na podróże, hotele i wyżywienie nawet do 10 mld. dol.

VANCOUVER, BRITISH COLUMBIA - DECEMBER 06: EDITORIAL USE ONLY. NO STANDALONE PUBLICATION USE (NO SPECIAL INTEREST OR SINGLE ARTIST PUBLICATION USE; NO BOOK USE). Taylor Swift performs onstage during "Taylor Swift | The Eras Tour" at BC Place on December 06, 2024 in Vancouver, British Columbia. (Photo by Kevin Winter/TAS24/Getty Images for TAS Rights Management)Taylor Swift dzięki trasie koncertowej "Eras" została miliarderką
Źródło zdjęć: © GETTY | Kevin Winter/TAS24

CNN podkreśla, że seria koncertów Taylor Swift, która zakończyła się w miniony weekend, już wywarła trwały wpływ na światową gospodarkę. Finałowy występ popowej supergwiazdy "The Eras Tour" odbył się w niedzielę wieczorem na BC Place Stadium w Vancouver, w Kolumbii Brytyjskiej.

Po 152 koncertach w 51 miastach, Swift stała się potentatem biznesowym. Trasa koncertowa, najbardziej dochodowa w historii, zaowocowała zyskiem szacunkowo 2,2 mld dol. W USA widzowie koncertów wydali średnio po 1300 dol. na podróże, hotele, jedzenie i inne wydatki, podobnie jak kibice na Super Bowl.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Sprzedaje sprzęt elektroniczny za 5 mln zł dziennie - Wojciech Buczkowski w Biznes Klasie

Fani Taylor Swift wydali szacunkowo 5 mld dol. w Stanach Zjednoczonych, a całkowita kwota może przekroczyć 10 mld dol., biorąc pod uwagę wydatki pośrednie. Zjawisko to nazwano „Efektem Taylor Swift”, który analitycy branży turystycznej uznali za „fenomen turystyczno-hotelarski”.

Taylor Swift w ramach trasy koncertowej wystąpiła także w Warszawie - 1, 2 i 3 sierpnia. Jak szacował Marek Traczyk z Warszawskiej Izby Gospodarczej turyści, którzy mogli zostawić w stolicy nawet ok. 190 mln zł. Do Polski przyjechali m.in. Amerykanie, których nie było stać na bilety w USA.

Wybrane dla Ciebie