Odbicie na rynku krypto. Bitcoin przebija 77 tys. dolarów
Środowa sesja przyniosła zauważalne ożywienie na globalnych rynkach, a głównym motorem wzrostów okazały się doniesienia płynące z Waszyngtonu. Amerykański przywódca zadeklarował utrzymanie rozejmu z Teheranem, co natychmiast przełożyło się na spadek obaw inwestorów i wzrost apetytu na ryzyko.
Najstarsza kryptowaluta podrożała w azjatyckich godzinach handlu o blisko 3 proc., osiągając pułap 77,5 tys. dolarów. To wyraźne odbicie w porównaniu z sytuacją z połowy marca, kiedy to po wcześniejszych, łagodzących napięcia deklaracjach prezydenta USA bitcoin dopiero przebijał barierę 70 tysięcy dolarów. Zwyżki odnotowały również inne cyfrowe aktywa, w tym ether, a także tradycyjne rynki akcji, na czele z amerykańskim indeksem S&P 500. Z kolei ceny ropy naftowej nieznacznie spadły.
Eksperci rynkowi cytowani przez agencję Bloomberg podkreślają, że nastroje w sektorze cyfrowych aktywów są obecnie ściśle powiązane z wydarzeniami na arenie międzynarodowej. Paul Howard z firmy Wincent uważa, że w najbliższym czasie kierunek notowań będzie zależał głównie od ogólnego krajobrazu makroekonomicznego i geopolitycznego. Jego zdaniem przy braku nowych zewnętrznych impulsów, kluczowym poziomem wsparcia dla bitcoina pozostaną okolice 72 tys. dolarów. Z kolei Caroline Mauron, współzałożycielka Orbit Markets, zwraca uwagę na ogólną siłę rynku.
Krypto jest w byczym nastroju w ciągu ostatnich kilku tygodni, często ignorując złe wiadomości i wspinając się na dobrych – ocenia ekspertka na łamach Bloomberga. Dodaje również, że ewentualne przełamanie bariery 80 tys. dolarów mogłoby otworzyć drogę do dalszych, znaczących wzrostów dla całego sektora.
Prezes UOKiK w "Biznes Klasie". "Raz miałem wbity nóż w oponę". Premiera w niedzielę o 17:00
Kryptowaluty odporne na rynkowe wstrząsy
Warto przypomnieć, że sytuacja na Bliskim Wschodzie od dłuższego czasu dyktuje warunki na światowych giełdach. Od wybuchu otwartego konfliktu pod koniec lutego, bitcoin poruszał się w dość szerokim, ale stabilnym przedziale cenowym. Co ciekawe, jak wynika z analizy agencji Bloomberg, w tym niespokojnym okresie cyfrowe aktywa poradziły sobie znacznie lepiej niż tradycyjne "bezpieczne przystanie". Podczas gdy notowania złota od końca lutego wyraźnie traciły na wartości, główna kryptowaluta zdołała w tym samym czasie wypracować kilkunastoprocentowy zysk.
Obecna stabilizacja to dla inwestorów kryptowalutowych długo wyczekiwane wytchnienie po burzliwej jesieni. W ubiegłym roku rynek doświadczył potężnej wyprzedaży, która zepchnęła kurs kryptowalut o kilkadziesiąt procent w dół z ich rekordowych poziomów odnotowanych w październiku. Wówczas gwałtowna panika wywołała kaskadowe spadki wycen w całym sektorze cyfrowych finansów.
Temat wpływu geopolityki i polityki gospodarczej na cyfrowe aktywa był zresztą szczególnie gorący w ostatnich miesiącach. Jeszcze pod koniec lutego nastroje rynkowe były skrajnie pesymistyczne, a bitcoin zaliczał najgorszy miesiąc od krachu z 2022 roku w reakcji na zapowiedzi nowych ceł przez administrację Trumpa. Sytuację inwestorów dodatkowo skomplikowały doniesienia z Bliskiego Wschodu. Gdy zbrojny konflikt eskalował, nagły atak na Iran wywołał falę ucieczki od ryzyka, ciągnąc notowania bitcoina i innych tokenów mocno w dół.
Silna obrona poziomów wsparcia
Z czasem jednak rynek zaczął wykazywać się zaskakującą odpornością na kolejne wstrząsy. W drugiej połowie marca, pomimo utrzymujących się obaw o szerokie skutki przedłużającej się wojny, główna kryptowaluta potrafiła skutecznie bronić kluczowego poziomu wsparcia w okolicach 70 tysięcy dolarów. To właśnie ta konsekwentna obrona wartości zbudowała mocny fundament pod obecne, wywołane deeskalacją wzrosty.
Teraz jednak widać wyraźny powrót optymizmu, co potwierdzają dane z amerykańskiego rynku funduszy. Kapitał znów szerokim strumieniem płynie do giełdowych funduszy ETF opartych na bitcoinie. Według ustaleń Bloomberga, tylko w minionym tygodniu inwestorzy ulokowali w tych instrumentach finansowych niemal miliard dolarów, a pozytywny trend napływu środków utrzymuje się również w kolejnych dniach. To sygnał, że pomimo utrzymujących się na świecie napięć geopolitycznych, instytucjonalne zainteresowanie rynkiem krypto pozostaje silne.
Źródło: Bloomberg