"Paliwo już prawie po 8 zł". Kaczyński uderza w rząd
"Paliwo miało być po 5,19 zł/l, a jest już prawie po 8 zł/l. Miało być taniej, a jest drożej. Rząd powinien zareagować!" - czytamy we wpisie Jarosława Kaczyńskiego, prezesa PiS, na platformie X. Minister finansów Andrzej Domański zapewnił, że "rząd pracuje nad rozwiązaniami mającymi złagodzić wzrost cen paliw".
Ropa naftowa Brent w poniedziałek rano zaliczyła skok o ponad 30 proc., przekraczając w szczytowym momencie 119 dol. za baryłkę. To poziom nienotowany od lat.
Jak pisaliśmy w money.pl, analitycy ostrzegają, że już we wtorek podskoczą także ceny na stacjach paliw w Polsce. Litr diesla (ON) może kosztować nawet 8,5 zł, podczas gdy benzyna Pb95 ma się zbliżyć do poziomu 7 zł.
Na zawirowania na rynku ropy zareagował prezes PiS, Jarosław Kaczyński, który o drogie paliwo obwinia rząd.
"Paliwo miało być po 5,19 zł/l, a jest już prawie po 8 zł/l. Miało być taniej, a jest drożej… Celowo podnoszą ceny, choć obecnie sprzedawana ropa była kupiona przed podwyżkami, czyli dużo taniej. Odbije się to na kosztach życia Polaków. Obniżka VAT-u i akcyzy na paliwa to prawdziwe wsparcie obywateli. Rząd powinien zareagować!" - alarmuje Kaczyński we wpisie na platformie X. Prezes dodał, że kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek zaprezentował stosowny projekt ustawy.
Demograficzna bomba uderzy w ceny mieszkań? Analityk nie ma wątpliwości
W poniedziałek o poranku poseł PiS zapowiedział złożenie projektu, który zakłada obniżenie czasowe podatku VAT na paliwa z 23 proc. do 8 proc. (do 30 czerwca), a także akcyzy o 9-10 proc. - W ten sposób możemy zrobić to, co zrobiliśmy w 2022, interweniując na rzecz Polaków - mówił Czarnek.
Miłosz Motyka, minister energii i polityk PSL, komentował w RMF FM pretensje Czarnka do rządu w tej sprawie. - Po pierwsze Przemysław Czarnek, przerzucając odpowiedzialność za wysokie ceny paliw na rząd, mówi nieprawdę. Powodem jest chaos na rynkach i destabilizacja Bliskiego Wschodu. Rząd tych cen sam nie podniósł - odpowiedział Motyka.
Domański: nie uchylamy się od działań
Reakcję rządu na skok cen paliw zapowiedział Andrzej Domański, minister finansów.
- Zmienność na rynku jest potężna. Ja dziś rozmawiałem z ministrem energii i prezesem Orlenu i wszystkie rozwiązania są przez nas analizowane. Nie uchylamy się od działań, jeżeli będzie się to przekładać na długoterminowe wzrosty - stwierdził w poniedziałek rano w Polsat News. Dodał, że rząd "nie może wykluczyć żadnych działań, dzięki którym ceny na stacjach będą niższe" i że "wachlarz możliwości jest duży".
Ministrowie finansów G7 odbędą w poniedziałek spotkanie nadzwyczajne, aby omówić możliwe wspólne uwolnienie ropy naftowej z rezerw koordynowanych przez Międzynarodową Agencję Energii, w związku z gwałtownym wzrostem cen ropy z powodu konfliktu w Zatoce - informuje "Financial Times", powołując się na źródła. Dotychczas trzy kraje G7, w tym Stany Zjednoczone, wyraziły poparcie dla tego pomysłu.