Pekin eliminuje konkurencję. "Stwarza zagrożenia także dla Polski"

Chiny wykorzystują szeroko zakrojoną politykę pożyczkową do realizacji swoich geostrategicznych ambicji — wynika z najnowszego raportu instytutu badawczego AidData. Michał Bogusz z OSW powiedział, że w ten sposób Pekin eliminuje konkurencję i stwarza zagrożenia także dla Polski.

BEIJING, CHINA - NOVEMBER 14: Chinese President Xi Jinping and his wife Peng Liyuan arrive for a welcome ceremony for Thai King Maha Vajiralongkorn and Queen Suthida at The Great Hall Of The People on November 14, 2025 in Beijing, China. Thai King Maha Vajiralongkorn is in China to celebrate the 50th anniversary of the establishment of diplomatic ties. The visit is also the first for a reigning Thai monarch. (Photo by Tingshu Wang - Pool/Getty Images)Przywódca Chin Xi Jinping i jego żona Peng Liyuan
Źródło zdjęć: © GETTY | Pool
Przemysław Ciszak
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

W latach 2000-2023 Chiny udzieliły 200 krajom kredytów i dotacji wartych 2,2 bln dol., wynika z najnowszego raportu AidData, amerykańskiego instytutu badawczego z Uniwersytetu William and Mary.

Autorzy raportu zwracają uwagę, że Pekin uzależnia od swoich pieniędzy nawet kraje z nim otwarcie rywalizujące, a chiński kapitał płynie tam, gdzie może wzmocnić pozycję Chin.

Strategia geoekonomiczna

Jak powiedział główny autor raportu Bradley Parks, dyrektor AidData "chiński portfel kredytowy" jest powiązany ze strategią "geoekonomiczną" Pekinu polegającą na wsparciu chińskich firm w zdobywaniu przyczółków w sektorach wrażliwych za granicą.

Chodzi o rozszerzanie kontroli nad dostępem do kluczowych segmentów łańcucha dostaw surowców mineralnych, zwiększanie możliwości eksportowych dla chińskich firm oraz ułatwianie pozyskiwania zaawansowanych technologicznie aktywów – podkreślił Parks.

Nieprzypadkowo - jego zdaniem - "większość kredytów udzielanych bogatym krajom trafia do firm z sektora infrastruktury krytycznej i służy do nabywania zaawansowanych technologicznie aktywów, takich jak firmy produkujące półprzewodniki".

Kto w księgach rachunkowych Pekinu?

Wśród kredytobiorców były dotąd zarówno kraje o wysokich dochodach, np. Stany Zjednoczone, Japonia i Australia, jak i państwa rozwijające się.

Największymi klientami Pekinu w Europie były - według raportu - Wielka Brytania (60 mld dol.), Szwajcaria (41 mld dol.) i Niemcy (33,4 mln dol.).

W skali świata najwięcej chińskiego kapitału popłynęło do USA (202 mld dol.), Rosji (172 mld dol.) i Wenezueli (106 mld dol.).

Polska z Chin otrzymała w tym czasie 1,8 mld dol. pożyczek i grantów, znacznie mniej niż nawet Węgry (10,8 mld dol.) czy Białoruś (12 mld dol.).

"Stwarza zagrożenia także dla Polski"

Według Michała Bogusza, analityka w Zespole Chińskim Ośrodka Studiów Wschodnich, fakt, że Polska nie była dotąd poważnym chińskim kredytobiorcą wynika paradoksalnie z tego, że jesteśmy traktowani przez Pekin jako konkurenci dla chińskiego przemysłu, bo jesteśmy krajem o silnej - z ich punktu widzenia - bazie przemysłowej.

– W łańcuchach dostaw na świecie, mimo nieporównanie mniejszej skali, generalnie Polska konkuruje z chińskimi przedsiębiorstwami, co więcej, chcielibyśmy awansować i tworzyć coraz bardziej wyrafinowane technologicznie produkty, a to znowu oznacza konkurencję z Chinami – podkreślił Bogusz i dodał, że Chiny kierują swoje pieniądze tam, "gdzie nie stworzą konkurencji dla własnego biznesu".

Jak z kolei zwrócił uwagę Parks, wysokość "oficjalnego kredytu, jaki dany kraj otrzymuje od Chin" zależy często od "rygorystyczności" mechanizmów kontroli napływu kapitału zagranicznego.

A Polska wdrożyła stosunkowo solidne mechanizmy kontroli, szczególnie w odniesieniu do infrastruktury krytycznej. Do 2023 r. wszystkie pięć kategorii infrastruktury krytycznej – energetyka, gospodarka wodna, transport, telekomunikacja i opieka zdrowotna – podlegało procedurom kontroli – zauważył Parks i dodał, że np. Białoruś takich barier nie ma.

Parks zastrzegł, że wysokość kredytów nie musi być "wiarygodnym wskaźnikiem" zainteresowania Pekinu budowaniem wpływów w danym kraju i stosunkowo niewielkie pożyczki, które trafiły do Polski, nie oznaczają, że jest poza kręgiem zainteresowania Chin.

Wciąż mamy czas

Przyznał to także Bogusz. Jednak jego zdaniem raport pokazuje, że mamy wciąż czas na uświadomienie sobie zagrożeń związanych z chińską ekspansją gospodarczą i wywiadowczą, o których od dawna głośno jest na Zachodzie, a które w Polsce dopiero rosną.

– Chińskie inwestycje mogą być zagrożeniem, ponieważ mają na celu eliminację lokalnej produkcji i lokalnej konkurencji dla chińskiego przemysłu – podkreślił Bogusz. Dodał, że chiński kapitał "ucieka" tam, gdzie działają wysoko rozwinięte rynki finansowe i są wyższe stopy zwrotu w czasie, gdy w Chinach spadają.

W opinii rozmówcy żaden chiński podmiot nie zainwestuje w Polsce po to, żeby wprowadzić nowe technologie i nie po to, by wybudować nową fabrykę, która byłaby konkurencyjna dla chińskiego biznesu.

– Na przykład polski producent rowerów, gdyby został wykupiony przez chińską firmę, to nie po to, żeby inwestowała tu pieniądze i rozbudowywała łańcuchy dostaw, ale po to, żeby przejąć jej markę, sieć dystrybucji, skasować całą produkcję w Polsce, sprowadzać części i elementy z Chin, z tamtejszego łańcucha dostaw, a tutaj najwyżej skręcać gotowy rower do sprzedaży – wyjaśnił Bogusz.

Polska broni się

Według eksperta Polska broni się "jak może" przed tego typu inwestycjami i wręcz oczekuje, że inwestycje sprowadzą do nas nowe technologie, dlatego dla chińskiego biznesu nie jest to atrakcyjne.

Bogusz zwrócił uwagę, że chińskie "zagrożenia" już się pojawiają. Rośnie import chińskich samochodów, elektrycznych i spalinowych, co oznacza - według niego - że sprowadzamy do Polski "cały, chiński łańcuch dostaw" i "podkopujemy" polski przemysł motoryzacyjny, "wpięty w łańcuchy dostaw i produkcji samochodów w Europie".

W opinii eksperta entuzjazm, z jakim Polacy ruszyli do zakupu chińskich samochodów, nie przejmując się tym, jak bardzo to uderza w podstawy polskiej gospodarki i często też w ich własne miejsca pracy, pokazuje, że polskie społeczeństwo nie jest świadome chińskich zagrożeń, także tych wywiadowczych.

– A zanim się obejrzymy, chińska propaganda i dezinformacja będzie już tutaj działać na dużą skalę. Oni są coraz bardziej obecni w Polsce, oczywiście w o wiele mniejszym stopniu niż np. w Wielkiej Brytanii. Brakuje im także odpowiedniego zaplecza i doświadczenia, ale szybko się uczą – podkreślił Bogusz.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Koniec romantyzmu kryptowalut. USA wysyłają światu sygnał [OPINIA]
Koniec romantyzmu kryptowalut. USA wysyłają światu sygnał [OPINIA]
Trump podpisał. USA przejmą kontrolę nad środkami za ropę z Wenezueli
Trump podpisał. USA przejmą kontrolę nad środkami za ropę z Wenezueli
Słowacja i USA podpiszą umowę o współpracy przy nowym reaktorze jądrowym
Słowacja i USA podpiszą umowę o współpracy przy nowym reaktorze jądrowym
Zwrot na Oceanie Altantyckim. Cztery tankowce zmieniły kurs
Zwrot na Oceanie Altantyckim. Cztery tankowce zmieniły kurs
Ryanair tnie siatkę w Europie. Wychodzi z 4 lotnisk i ogranicza część połączeń
Ryanair tnie siatkę w Europie. Wychodzi z 4 lotnisk i ogranicza część połączeń
"Apeluję". Trump wzywa do limitu oprocentowania kart kredytowych
"Apeluję". Trump wzywa do limitu oprocentowania kart kredytowych
"Zużycie rośnie skokowo". Obecna zima to wyzwanie dla odladzania samolotów
"Zużycie rośnie skokowo". Obecna zima to wyzwanie dla odladzania samolotów
Dopinają umowę ws. odbudowy Ukrainy? Pada zawrotna kwota
Dopinają umowę ws. odbudowy Ukrainy? Pada zawrotna kwota
"Mocna lekcja pokory" dla rolników? Prawnik z Brukseli o umowie handlowej z Mercosurem
"Mocna lekcja pokory" dla rolników? Prawnik z Brukseli o umowie handlowej z Mercosurem
"Cztery lata bez nowego modelu". Teraz francuski DS chce przyspieszyć podbój rynku premium
"Cztery lata bez nowego modelu". Teraz francuski DS chce przyspieszyć podbój rynku premium
Oto ile Włosi zyskają na głośnej umowie z Mercosurem
Oto ile Włosi zyskają na głośnej umowie z Mercosurem
Trump naciska na branżę ws. Wenezueli. Szef ExxonMobil: "nieinwestowalna"
Trump naciska na branżę ws. Wenezueli. Szef ExxonMobil: "nieinwestowalna"