Płaca minimalna doczeka się rekordowej waloryzacji. W 2023 r. wzrośnie dwa razy

Rosnąca inflacja w Polsce napędza presję płacową, ale też wpłynie na wynagrodzenie minimalne. Marlena Maląg, minister rodziny i polityki społecznej, zapowiedziała w czwartek (28 kwietnia) na antenie TVP Info, że najniższa pensja w przyszłym roku zostanie dwukrotnie zwaloryzowana. Jak wyjaśniła, wynika to z ustawowych gwarancji.

Ciemne, 28.04.2022. Minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg (L) oraz sekretarz stanu w MSWiA, pełnomocnik rządu ds. uchodźców wojennych z Ukrainy Paweł Szefernaker (P) podczas konferencji prasowej w zakładzie produkcyjnym Przedsiębiorstwa Przemysłu Cukierniczego TAGO w miejscowości Ciemne, 28 bm. (jm) PAP/Marcin ObaraNa pierwszym planie Marlena Maląg, minister rodziny i polityki społecznej
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/Marcin Obara

Dwukrotna waloryzacja, jak poinformowała szefowa MRiPS, jest zagwarantowana w sytuacji, gdy jeśli wskaźnik inflacji wynosi więcej niż 5 proc. Według ostatnich danych GUS wskaźniki cen towarów i usług konsumpcyjnych wyniósł w marcu 11 proc. rok do roku. Eksperci nie pozostawiają jednak złudzeń, że to nie koniec wzrostu.

"Jeśli chodzi o wysokość minimalnego wynagrodzenia w przyszłym roku, musimy poczekać na jeszcze jeden wskaźnik do 11 maja i do 15 czerwca przedstawić Radzie Dialogu Społecznego. Jedno, co jest na dzisiaj pewne, to że waloryzacja będzie dwukrotnie w ciągu roku 2023" – powiedziała Marlena Maląg na antenie TVP Info.

Minister rodziny i polityki społecznej zapewniła, że resort przygotowuje rozwiązania, różne warianty, które będzie chciał przedstawić Radzie Dialogu Społecznego. Trzeba jednak jeszcze poczekać na ten moment.

Szykuje się historyczny wzrost pensji minimalnej w Polsce

W 2022 roku płaca minimalna za pracę wynosi 3010 zł brutto. Czwartkowy "Dziennik Gazeta Prawna" wyliczył, że wszystko wskazuje na to, iż przyszłoroczne najniższe wynagrodzenie będzie wynosiło co najmniej 3 416,30 zł, czyli o 406,30 zł więcej niż obecnie.

Jeśli faktycznie tak się stanie, dojdzie do rekordowego wzrostu. Wyższego od tego z 2020 r., kiedy to minimalna pensja zwiększyła się o 350 zł. Dwukrotna podwyżka, jak napisał "DGP", będzie "pierwsza w historii".

Zatrudnieni teoretycznie mogą być więc zadowoleni, ale pojawiają się obawy, czy tak wyraźny skok najniższej pensji nie spotęguje nakręcającej się spirali płacowo-inflacyjnej i dalszego wzrostu cen – informuje gazeta.

Wybrane dla Ciebie