Płacą "pod stołem", oferują drastycznie zaniżone ceny. Branża alarmuje

Firmy ochroniarskie dobija wzrost płacy minimalnej. Jest obawa, że płacących pracownikom "pod stołem" przybędzie. Branża zachęca klientów do rozmów o waloryzacji umów - podał Polski Związek Pracodawców Ochrona.

Centrum handlowe Wola Park
Marek Gorczy�ski
Warszawa, centrum handlowe, galeria handlowa, hipermarket, Wola Park, sklep, zakupy, ochrona, ekonomia, galeria, handel, handlowa, handelWzrost płacy minimalnej, połączony z rekordowo niskim bezrobociem, znacząco zwiększył presję płacową w sektorze ochrony
Źródło zdjęć: © PAP | PAP

Branża ostrzega, że duże ryzyko zwiększenia szarej strefy w sektorze ochrony to najpoważniejsza konsekwencja styczniowej podwyżki płacy minimalnej. Wzrośnie liczba firm, które zdecydują się płacić pracownikom "pod stołem", dzięki czemu będą mogły oferować usługi ochrony osób i mienia po drastycznie zaniżonej cenie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

W co inwestuje Sebastian Kulczyk? Szczera rozmowa z prezesem KI Dawidem Jakubowiczem w Biznes Klasie

"Wzrost płacy minimalnej oraz wszystkie podwyżki wynikające z wysokiej inflacji rzadko powodują, że klienci, zwłaszcza z sektora publicznego, dostosowują się do zmian na rynku. Kierują się bowiem przy wyborze oferty wyłącznie parametrem kosztowym. Cały czas królowa jest jedna - cena. Przedsiębiorstwa i instytucje publiczne mogą się więc decydować na podpisywanie podejrzanych umów, skalkulowanych poniżej progu rentowności agencji ochrony. Taka sytuacja będzie powodować realne zagrożenie dla bezpieczeństwa osób i mienia w chronionych obiektach" - napisano.

Związek podaje, że już teraz agencje ochrony mają problem z przedłużaniem umów z instytucjami publicznymi.

"Zachęcamy także klientów, którzy korzystają z profesjonalnej ochrony, do transparentnych rozmów o waloryzacji obecnych umów z obsługującymi ich firmami. To warunek niezbędny, aby agencje ochrony mogły utrzymać wysoki standard usług" - napisano.

Presja płacowa w sektorze ochrony

Branża podaje, że wzrost płacy minimalnej, połączony z rekordowo niskim bezrobociem, znacząco zwiększył także presję płacową w sektorze ochrony.

Firmy z tej branży, które działają zgodnie z literą prawa, starają się dostosować swoje budżety do nowych oczekiwań pracowników. Równocześnie mają jednak większą trudność z ich rekrutacją.

"Znaczący odsetek osób zatrudnionych w ochronie otrzymuje wynagrodzenie bliskie płacy minimalnej. Jej podwyżka zmniejsza różnicę między wynagrodzeniem pracowników liniowych a wynagrodzeniem nadzoru i kierowników. Konieczne jest więc dodatkowo podniesienie pensji pracowników średniego szczebla. Dla niektórych firm już teraz jest to wyzwanie, a problem będzie jeszcze narastać" - informuje Polski Związek Pracodawców Ochrona.

Zmiany w płący minimalnej. "Skończymy z absurdem"

Będą zmiany w płacy minimalnej, wynikające z konieczności wdrożenia przez Polskę unijnej dyrektywy. Ale to nie wszystko. Szefowa resortu pracy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk chce skończyć z "pewnym absurdem".

- Dziś płaca minimalna wcale nie równa się płacy zasadniczej. Płaca minimalna powinna oznaczać płacę zasadniczą, a premie to bonusy, które powinny być nadkładane - tłumaczy minister i zapowiada: - Zwrócimy się do rządu z propozycją.

Wybrane dla Ciebie