Podróbki w Unii mają się dobrze. Uczciwi producenci tracą na tym miliardy

Unijne kraje tracą na podróbkach równowartość 64 mld zł rocznie - wynika z nowego raportu Urzędu Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej.

Najwięcej producenci działający w Unii tracą na podróbkach kosmetyków i środków higieny osobistej (zdjęcie ilustracyjne)
Źródło zdjęć: © Pixabay
Tomasz Sąsiada

Wnioski z raportu opisuje środowa "Rzeczpospolita", która jako pierwsza dostała wgląd do tego dokumentu. Jak czytamy, wymienione wyżej straty to po pierwsze suma utraconych potencjalnych wpływów z podatków pośrednich i bezpośrednich, a po drugie - utraconych wpływów ze składek na ubezpieczenie społeczne, których nie płacą łamiący prawo producenci.

Najwięcej producenci działający w Unii tracą na podróbkach kosmetyków i środków higieny osobistej. W ubiegłym roku straty sięgnęły równowartości 41 mld zł, czyli 14 proc. wartości sprzedaży w tym sektorze. To wzrost o 10 mld w porównaniu z poprzednim rokiem.

Najwyższe straty z tytułu podrabiania towarów i piractwa są generowane w Wielkiej Brytanii, Niemczech i Włoszech. Polska jest pod tym względem na szóstym miejscu.

Nowy raport Urzędu Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej zwraca też uwagę na to, jak szybko twórcy podrabianych produktów i piraci dostosowują się do oczekiwań rynku. Na przykład w czasie pandemii koronawirusa bardzo mocno rozwinęło się piractwo treści cyfrowych - czyli rozrywki, z której można było korzystać, siedząc w domu.

Twórcy podróbek nie mieli też żadnych skrupułów w podrabianiu środków higieny osobistej, certyfikatów ich skuteczności, a nawet leków, które rzekomo miały pomagać w walce z koronawirusem.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Wybrane dla Ciebie