Polacy wpadają w pułapkę finansową. Skala może przerażać

W 2023 r. luka czynszowa może dotyczyć nawet 70 proc. Polaków. Ich dochody są zbyt małe na wzięcie kredytu, ale zbyt wysokie na otrzymanie mieszkania od gminy. - Tak, brak mieszkania na własność to dla mnie problem. Mam 45 lat, a muszę mieszkać z innymi osobami - słyszymy od jednej z takich osób.

Polacy wpadają w lukę czynszowąPolacy wpadają w lukę czynszową
Źródło zdjęć: © East News | Wojciech Strozyk/REPORTER
Paweł Gospodarczyk

W lukę czynszową wpadają ci, których dochody są zbyt niskie na zakup lub wynajem mieszkania i jednocześnie są zbyt wysokie, aby móc skutecznie ubiegać się o lokal od gminy. Dotyczy zatem głównie osób otrzymujących minimalne wynagrodzenie, wynoszące obecnie 3 600 zł brutto (2 783,86 zł netto).

Luka czynszowa. Nawet 70 proc. Polaków w pułapce

Z pułapką borykają się głównie osoby młode, wchodzące na rynek pracy, a także przedstawiciele zawodów robotniczych i pracownicy niższego szczebla.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Licytacje mieszkań. Kupujący sami windują ceny. Ekspertka ma dobrą wiadomość

- Trudno o dokładne dane ponieważ mocno zmieniają się czynniki, od których to zależy. W ostatnich latach na zmniejszenie luki czynszowej z pewnością oddziaływał znaczący wzrost minimalnego wynagrodzenia, czy program Bezpieczny kredyt 2 procent. Zanim program ruszył, luka była dużo wyższa ze względu na wysokie stopy procentowe czy coraz wyższe ceny mieszkań. Z kolei na rynku najmu problemem jest mocny wzrost kosztów, który miał miejsce wiosną ubiegłego roku - tłumaczy w rozmowie z money.pl Jarosław Sadowski, główny analityk firmy Expander Advisors.

Przyczyny powstawania luki czynszowej

W jego ocenie główną przyczyną powstawania luki są problemy z dostępnością mieszkań "społecznych", czyli lokali komunalnych, socjalnych lub mieszkań budowanych w ramach Towarzystwa Budownictwa Społecznego (TBS). - Istniejące, zajęte mieszkania nie są zwalniane w sytuacji poprawy sytuacji materialnej. Do tego wymogi dotyczące możliwości skorzystania z nich nie są na bieżąco dostosowywane do sytuacji na rynku nieruchomości czy poziomu stóp procentowych - dodaje Sadowski.

- Tak, brak mieszkania na własność to dla mnie problem. Mam 45 lat, a muszę mieszkać z innymi osobami. Trudno w takiej sytuacji założyć rodzinę - przyznaje w rozmowie z money.pl Karol, mieszkaniec Olsztyna.

Pytany o alternatywę, odpowiada: - Jeśli przeprowadzę się tam, gdzie jest taniej, to będzie to jeszcze mniejsze miasto niż Olsztyn, gdzie pewnie miałbym mniej płatną pracę, więc wyszłoby na to samo, bo odkładałbym mniej z mniejszych zarobków.

Sam słyszałem historie, z których wynika, że konieczność powrotu do miejscowości rodzinnych faktycznie występuje. Nawet jeśli przyjmiemy, że państwo powinno wspierać mechanizmy wolnorynkowe, to taka sytuacja nie może być korzystna gospodarczo i społecznie. Jeżeli nie weźmiemy tego pod uwagę, w dużych miastach coraz trudniej będzie nauczycielom, pielęgniarkom i innym przedstawicielom ważnych, ale kiepsko płatnych zawodów - zwraca uwagę Mikołaj Paja, ekspert działającego w Warszawie Stowarzyszenia Miasto Jest Nasze.

Koszty mieszkania a zarobki

Bezpośrednim źródłem problemu jest relacja kosztów mieszkania do zarobków. Zbyt duże obciążenie finansowe nie pozwala na odłożenie na wkład własny. W przypadku Karola, koszt wynajmu to ok. 15 proc. jego pensji, jednak jest pewne "ale". - Wynajmuję pokój w domu, więc dzielę przestrzeń z innymi lokatorami, co jest mega niekomfortowe, jednak to jedyne rozwiązanie, które pozwala mi odłożyć pieniądze - wskazuje nasz rozmówca.

Karol twierdzi, że gdyby chciał wynająć kawalerkę w Olsztynie, koszty mieszkania zjadałyby miesięcznie nie 15 lecz nawet 45 proc. jego pensji. - Owszem, mieszkałbym komfortowo, ale praktycznie wszystko, co odkładam, szłoby na mieszkanie. Generalnie różnica między kawalerką a pokojem to około 1000-1100 zł, więc w skali roku to jest 12000-13200 zł - wylicza.

Jeśli miałbym wziąć na kredyt kawalerkę w Olsztynie, to musiałbym zarabiać około 5-5,5 tys. zł, nie wbijając przy tym zębów w ścianę. Teraz na upartego też mógłbym wziąć, ale z symulacji bankowej i tego, ile odkładam rocznie, wychodzi, że praktycznie nic bym nie odkładał. Czyli żył od raty do raty. A tego się boję i chyba nie o to w życiu chodzi, żeby żyć z miesiąca nie miesiąc - dodaje.

Karol mówi nam wprost o byciu w martwym punkcie. Deklaruje, że mniej więcej do czasu wybuchu pandemii COVID-19 uzbierał ok. 40-45 proc. wartości "słabej jakości kawalerki" w swoim mieście. - Wydawało mi się, że zaciskając pasa, dorabiając na boku, jestem w stanie "gonić" rosnące ceny mieszkań w skali 5-10 proc. rocznie i dzięki temu wziąć mały kredyt. Problem polega na tym, że od ponad dwóch lat, mimo że okładam coraz więcej, to wciąż mam odłożone 40-45 proc. wartości kawalerki. Nie jestem w stanie nadgonić rosnących cen - tłumaczy.

Skutki rządowego kredytu 2 proc.

Załamują go niektóre skutki wprowadzenia rządowego Bezpiecznego kredytu 2 proc. Jego zdaniem, program wymiótł najtańsze mieszkania z rynku i napompował ceny. Jednocześnie stwierdza, że gdyby mógł, sam skorzystałby ze wsparcia.

- Niestety, urodziłem się o kilka miesięcy za wcześnie i w lipcu, kiedy wchodził ten, kredyt byłem już "za stary". Mogę tylko z zazdrością patrzeć na koleżankę, która wzięła 100 tys. zł kredytu, bo resztę dała jej mama, i ma do oddania 140 tys., więc oddaje 40 proc. więcej na koniec okresu kredytowania. Ja wybrałem się do PKO BP z pytaniem o normalny kredyt i biorąc 150 tys. kredytu na 20 lat mam do oddania 280 tys. a więc niemal drugie tyle. Tylko dlatego, że urodziłem się cztery miesiące za wcześnie - podkreśla nasz rozmówca.

Mikołaj Paja zwraca uwagę na inną stronę luki czynszowej - kryteria, których spełnienie upoważnia do otrzymania mieszkania od miasta. Te, w przypadku Warszawy, są mocno wyśrubowane.

Trudniej o mieszkanie komunalne

- W Warszawie kryteria ubiegania się o mieszkania społeczne są na tyle ostre, że problem zaczyna się od stosunkowo niskiego wynagrodzenia. Pensje w Warszawie są wyższe niż średnia krajowa, ale z perspektywy starania się o mieszkanie od miasta, to bardzo utrudnia sytuacja. Przykładowo, w przypadku mieszkań komunalnych kryteria dochodowe sprawiają, że jeżeli dwie osoby zarabiają pensję minimalną, to już przekraczają progi uprawniające do zawarcia umowy najmu z miastem - mówi ekspert.

To nie wszystko. - Liczba mieszkań w ofercie miasta jest bardzo mała. Warszawa chwali się, że tzw. kolejka mieszkaniowa, czyli liczba osób już zakwalifikowanych do zawarcia umowy najmu, a wciąż czekających na mieszkania, nie jest wyjątkowo długa. Problem jest jednak taki, że w kolejce są osoby, które już spełniły bardzo wymagające kryteria. Kryteria ubiegania się o takie mieszkania dotyczą nie tylko pensji, ale też np. metrażu aktualnie zamieszkiwanego lokalu - musi być odpowiednio mały, nie ma to żadnego związku z dochodem danej osoby. Wielu osobom nie przychodzi do głowy ubieganie się o mieszkanie od miasta, bo jest to tak trudne - dodaje Paja.

Koszty mieszkania, co oczywiste, to element ogólnych kosztów życia. Karol pokazuje nam wyliczenia, które są dowodem na coraz trudniejszą sytuację osób objętych luką czynszową. - Od 2019 r. prowadzę codzienne zapisy tego, ile wydałem. Cztery lata temu bywały miesiące, kiedy ze wszystkimi opłatami i kosztami życia potrafiłem wydać 1300-1500 zł miesięcznie. Teraz wydaję 2000-2400. Czyli 35-38 proc. więcej, a pensja w tym czasie wzrosła mi o 15 proc. To tyle w kwestii inflacji i pogoni za wymarzonym mieszkaniem - podsumowuje.

Paweł Gospodarczyk, dziennikarz money.pl

Wybrane dla Ciebie
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić
Trump zamierza kupczyć miejscami w Radzie Pokoju. Po 1 mld dol za członkostwo
Trump zamierza kupczyć miejscami w Radzie Pokoju. Po 1 mld dol za członkostwo
Umowa z Mercosuru. Dla nich to korzystny układ
Umowa z Mercosuru. Dla nich to korzystny układ
Umowa UE z Mercosurem podpisana. Polski minister: to nie koniec walki
Umowa UE z Mercosurem podpisana. Polski minister: to nie koniec walki
"Najlepsza praca na świecie". Przez 60 lat był dyrektorem
"Najlepsza praca na świecie". Przez 60 lat był dyrektorem
Trump grozi cłami ośmiu europejskim państwom. Za postawę wobec Grenlandii
Trump grozi cłami ośmiu europejskim państwom. Za postawę wobec Grenlandii
Awantura wokół Jantar Unity. Rząd reaguje na krytykę
Awantura wokół Jantar Unity. Rząd reaguje na krytykę
"Jasny sygnał dla świata". Umowa UE z Mercosurem podpisana
"Jasny sygnał dla świata". Umowa UE z Mercosurem podpisana