Polskę czeka kara za brak jawności płac? Mamy komentarz Komisji Europejskiej
Polska spóźniła się z wdrożeniem unijnych przepisów o przejrzystości wynagrodzeń. Komisja Europejska w odpowiedzi na pytania money.pl wskazuje, że po ocenie sytuacji może zostać uruchomiona procedura naruszeniowa.
Zgodnie z dyrektywą, unijne przepisy wzmacniające transparentność i równość wynagrodzeń kobiet i mężczyzn powinny zostać wdrożone w każdym państwie członkowskim do 7 czerwca. Polska nie wywiązała się z tego obowiązku, podobnie jak większość państw Unii Europejskiej. Na oficjalnej stronie europejskiego legislatora gotowość do zmian zadeklarowały Belgia, Bułgaria, Czechy, Rumunia, Słowacja, Szwecja i Włochy.
Nadal nie ma przejrzystości płac. KE odpowiada
"Od czasu jej przyjęcia w 2023 r. Komisja ściśle współpracowała z państwami członkowskimi i zainteresowanymi stronami, aby wspierać prawidłową i jednolitą transpozycję" — przekazała Komisja Europejska w odpowiedzi na pytania money.pl.
Łączy ostatnie afery. Wskazuje na jedną instytucję
"Jeśli państwo członkowskie nie przystosowało prawa w wyznaczonym terminie, Komisja oceni sytuację i może wszcząć postępowanie w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego na podstawie art. 258 TFUE" — wskazuje Komisja.
Bruksela nie przesądza jednak, czy taka procedura zostanie uruchomiona wobec Polski. Komisja podkreśla, że zanim podejmie decyzję, musi formalnie ocenić zgłoszone projekty krajowych środków lub trwające procedury legislacyjne.
"Dopóki Komisja formalnie nie oceni zgłoszonych projektów krajowych środków lub trwających procedur legislacyjnych, nie będziemy spekulować na temat potencjalnych przyszłych postępowań w sprawie naruszenia" — czytamy w odpowiedzi.
Przepisy mają dać pracownikom nowe prawa
Pierwszy projekt w tej sprawie polskie Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej opublikowało w zeszłym roku. W trakcie konsultacji publicznych do propozycji nadesłano ok. pół tysiąca uwag, w rezultacie resort przygotował kilka tygodni temu drugą wersję projektu. Rządzący zaproponowali w nim, aby przepisy o równości i przejrzystości płac weszły w życie w ciągu sześciu miesięcy od ich publikacji. W praktyce reforma przesuwa się na początek 2027 r.
Celem reformy nie jest ujawnienie poziomu wynagrodzeń konkretnych pracowników. Unijna dyrektywa ma zniwelować różnice w pensjach dla kobiet i mężczyzn, uzyskiwanych za taką samą lub podobną pracę. Dziś tzw. luka płacowa wynosi średnio w całej Unii Europejskiej ok. 11 proc. (o tyle kobiety zarabiają mniej od mężczyzn), w Polsce szacuje się ją na poziomie 4-8 proc.