Polski gigant chemiczny w tarapatach. Burmistrz: od tego zależy nasza przyszłość
Na styczniowej sesji Rady Miejskiej w Policach przedstawiciele Grupy Azoty Polyolefins prosili samorząd o wsparcie. Serwis gs24.pl podaje, że na samej redukcji podatków spółka mogłaby liczyć na oszczędności rzędu 15 mln zł. Burmistrz Polic przyznał, że od tego, czy zakład wróci z produkcją polipropylenu zależy przyszłość całej gminy.
Z powodu awarii, braku środków na dalszą działalność oraz problemów technicznych fabryka w Policach przerwała w czerwcu 2025 r. produkcję polipropylenu. Przedstawiciele Grupy Azoty Polyolefins wskazali na sesji trzy obszary, w których samorząd mógłby wesprzeć zakład. Po pierwsze chodzi o uznanie części infrastruktury za budowle portowe, zwolnione z podatku na mocy ustawy. Małgorzata Królak, prezes zarządu, odwołała się do korzystnego wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 27 listopada 2025 r., który dotyczy tzw. zwolnienia portowego.
Prosimy o uznanie części infrastruktury za budowle portowe zwolnione z opodatkowania na mocy ustawy - mówiła Małgorzata Królak, prezes zarządu Grupy Azoty Polyolefins S.A., cytowana przez gs24.pl.
Przypomnijmy, że Azoty Polyolefins, istotna spółka Grupy Azoty, złożyła do sądu pod koniec listopada wniosek o upadłość. Ruch ten ma pomóc w restrukturyzacji firmy w obliczu problemów z projektem Polimery Police. Wartość tej gigainwestycji przekroczyła 7 mld zł.
"Niemcom się to nie podobało". Mówi, jaki miał problem z biznesem za granicą
Według wyliczeń spółki przedstawionych radnym, przywilej podatkowy miałby przynieść spółce ok. 10,5 mln zł oszczędności rocznie. Wskazano, że z tej kwoty 2,2 mln zł dotyczy Portu Polickiego, a 8,3 mln zł infrastruktury Polyolefins. Spółka argumentowała, że łącznie z innymi redukcjami obciążeń przyniosłoby to ok. 15 mln zł oszczędności.
Inny obszar wsparcia dotyczy kompensaty nadpłat podatkowych już po wyroku NSA. - Rozumiemy, że są to trudne decyzje, ponieważ kwoty są wysokie i mają istotny wpływ na budżet gminy. Nikt wcześniej nie przewidywał zatrzymania zakładu i tej trudnej sytuacji finansowej. Jednak zakłady przemysłowe tej skali są dobrem wspólnym ich funkcjonowanie wpływa na przyszłe wpływy z PIT i podatku od nieruchomości, a także na utrzymanie miejsc pracy nie tylko w samym zakładzie - dodała Królak.
Jednocześnie zwróciła uwagę na poważne usterki techniczne ujawnione podczas rozruchu. Jak podkreśliła, dalsza praca zakładu bez znaczącego remontu nie jest możliwa, dlatego spółka równolegle prowadzi restrukturyzację i szuka inwestora na finansowanie remontu instalacji.
Burmistrz Polic: od tego zależy przyszłość gminy
Do sprawy odniósł się burmistrz Polic Krystian Kowalewski. Ocenił, że od wznowienia produkcji polipropylenu zależy sytuacja finansowa gminy, w tym skala wydatków i inwestycji.
Od tego, czy produkcja polipropylenu ruszy i czy spółka będzie funkcjonowała, zależy nasza najbliższa przyszłość, ale także ta dalsza to, czy będziemy zmuszeni szukać oszczędności i ograniczać wydatki, czy też będziemy mogli kontynuować dynamiczny rozwój gminy - powiedział na sesji rady miasta burmistrz Polic Krystian Kowalewski. I dodał, że jeśli chodzi o kwestie podatkowe, to miasto otrzymało już pisemne uzasadnienie wyroku i będzie je analizować.
Wcześniej w styczniu prezes Grupy Azoty Andrzej Skolmowski poinformował w komunikacie, że ustalenia dotyczące realizacji projektu Polimery Polsce "wskazują na liczne nieprawidłowości". - Dlatego Grupa Azoty złożyła do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przy realizacji projektu. Dodatkowo Grupa Azoty Polyolefins wniosła do VIAC pozew arbitrażowy przeciwko Hyundai Engineering Co., Ltd. w związku z niewywiązaniem się wykonawcy z obowiązków umownych, co doprowadziło do nieukończenia projektu Polimery Police - oświadczył Skolmowski.
Źródło: gs24.pl, polyolefins.grupaazoty.com