Polski gigant chemiczny w tarapatach. Burmistrz: od tego zależy nasza przyszłość
Na styczniowej sesji Rady Miejskiej w Policach przedstawiciele Grupy Azoty Polyolefins prosili samorząd o wsparcie. Na samej redukcji podatków spółka mogłaby zaoszczędzić ponad 10 mln zł. Burmistrz Polic przyznał, że od tego, czy zakład wróci z produkcją polipropylenu, zależy przyszłość całej gminy. Sprawę opisuje serwis gs24.pl.
Wciąż nierozwiązane pozostają olbrzymie problemy z projektem Polimery Police, za który odpowiedzialna jest Grupa Azoty Polyolefins (jej akcjonariuszami są m.in. Grupa Azoty, jedna z największych spółek działających w branży nawozowo-chemicznej w Europie, Orlen i partnerzy koreańscy). Koszty inwestycji już dawno przekroczyły pierwotne założenia i sięgają miliardów, a produkcja stoi.
Z powodu awarii, braku pieniędzy na dalszą działalność oraz problemów technicznych fabryka w Policach przerwała w czerwcu 2025 r. produkcję polipropylenu. Przedstawiciele Grupy Azoty Polyolefins wskazali na sesji Rady Miejskiej 27 stycznia obszary, w których samorząd mógłby wesprzeć zakład. Po pierwsze, chodzi o uznanie części infrastruktury za budowle portowe, zwolnione z podatku na mocy ustawy.
Według wyliczeń przedstawionych radnym przywilej podatkowy miałby przynieść spółce ok. 10,5 mln zł oszczędności rocznie. Spółka argumentowała, że łącznie z innymi redukcjami obciążeń przyniosłoby to ok. 15 mln zł oszczędności.
"Tempo jest przeogromne". Gwałtowny rajd dolara w dół
"Nikt wcześniej nie przewidywał"
Inny obszar wsparcia dotyczy kompensaty (potrącenia - red.) nadpłat podatkowych. Jak wyjaśnia serwis gs24.pl, chodzi o nadpłaty podatku za dwa lata, które mogłyby zostać zaliczone na poczet należności. To pozwoliłoby spółce zrealizować znaczącą część zobowiązań podatkowych.
- Rozumiemy, że są to trudne decyzje, ponieważ kwoty są wysokie i mają istotny wpływ na budżet gminy. Nikt wcześniej nie przewidywał zatrzymania zakładu i tej trudnej sytuacji finansowej - mówiła Małgorzata Królak, prezes Grupy Azoty Polyolefins, cytowana przez gs24.pl.
Jednak zakłady przemysłowe tej skali są dobrem wspólnym, ich funkcjonowanie wpływa na przyszłe wpływy z PIT i podatku od nieruchomości, a także na utrzymanie miejsc pracy nie tylko w samym zakładzie
Mówiła o poważnych usterkach technicznych ujawnionych podczas rozruchu. Jak podkreśliła, dalsza praca zakładu bez znaczącego remontu nie jest możliwa, dlatego spółka równolegle prowadzi restrukturyzację i szuka inwestora na finansowanie remontu instalacji.
Burmistrz Polic: od tego zależy przyszłość gminy
Do sprawy odniósł się burmistrz Polic Krystian Kowalewski. Ocenił, że od wznowienia produkcji polipropylenu zależy sytuacja finansowa gminy, w tym skala wydatków i inwestycji.
Od tego, czy produkcja polipropylenu ruszy i czy spółka będzie funkcjonowała, zależy nasza najbliższa przyszłość, ale także ta dalsza - to, czy będziemy zmuszeni szukać oszczędności i ograniczać wydatki, czy też będziemy mogli kontynuować dynamiczny rozwój gminy - powiedział na sesji rady miasta Kowalewski.
Dodał, że jeśli chodzi o kwestie podatkowe, to miasto otrzymało już pisemne uzasadnienie wyroku NSA i będzie je analizować (w listopadzie 2025 roku Azoty Polyolefins uzyskały korzystny wyrok NSA dotyczący wspomnianego wyżej zwolnienia portowego - red.).
- To dla nas wszystkich delikatna sytuacja, z jednej strony mamy świadomość, że w wielu obszarach powinniśmy się porozumieć, z drugiej obowiązują nas konkretne przepisy prawa i formalności. Wyrok jest jednak ważnym czynnikiem, który może ułatwić podejmowanie decyzji. Liczę, że uda się wypracować rozwiązania obopólnie satysfakcjonujące. Nawet jeśli krótkoterminowo oznaczałyby one mniejsze wpływy do budżetu, to w dłuższej perspektywie mogą zapewnić stabilne, wieloletnie dochody dla gminy Police - podkreślił burmistrz Polic.
Problemy z projektem Polimery Police ciągną się od lat
Problemy tej inwestycji sięgają roku 2015 r., gdy ówczesny zarząd Grupy Azoty zapowiedział budowę instalacji do produkcji propylenu, a następnie projekt rozszerzono o polipropylen. Inwestycja wciąż łapała opóźnienia. Na początku 2024 r. wykonawca, którym jest południowokoreański Hyundai Engineering, wystąpił o przedłużenie terminu uruchomienia instalacji i prawie 40 mln euro dodatkowego wynagrodzenia.
Od połowy 2024 r. Grupa Azoty Polyolefins podpisuje z kredytodawcami kolejne umowy przedłużające okres finansowania. W lipcu 2024 roku dokonano warunkowych odbiorów instalacji. Do października 2024 r. instalacja wyprodukowała 200 tys. ton polipropylenu.
W sierpniu 2025 r. Azoty Polyolefins zerwały umowę z Hyundai Engineering, naliczając 111 mln euro kary umownej. 29 listopada 2025 r. podjęły decyzję o przeprowadzeniu postępowania restrukturyzacyjnego.
W październiku 2025 r. Orlen złożył Grupie Azoty ofertę na kupno wszystkich akcji spółki odpowiedzialnej za projekt Polimery Police.
Zawiadomienie do prokuratury i arbitraż
W styczniu tego roku prezes Grupy Azoty Andrzej Skolmowski poinformował, że ustalenia dotyczące realizacji projektu Polimery Polsce "wskazują na liczne nieprawidłowości".
- Dlatego Grupa Azoty złożyła do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przy realizacji projektu - oświadczył Skolmowski.
Dodatkowo Grupa Azoty Polyolefins wniosła do VIAC (Międzynarodowe Centrum Arbitrażu w Wiedniu) pozew arbitrażowy przeciwko Hyundai Engineering Co., Ltd. w związku z niewywiązaniem się wykonawcy z obowiązków umownych, co doprowadziło do nieukończenia projektu Polimery Police.
Źródło: gs24.pl, polyolefins.grupaazoty.com, PAP, money.pl