Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
oprac. KKG
|

Polski proszek gorszy od niemieckiego. Prezes PiS: oszukują nas. Prawda jest inna

335
Podziel się:

Proszek do prania z Niemiec lepszy niż ten kupiony w Polsce? Wielu Polaków bez wahania odpowiada: tak. Od lat stoiska z chemią sprowadzaną z Zachodu cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem polskich klientów. Prezes PiS Jarosław Kaczyński uważa, że to kwestia wyzysku Polski przez kraje zachodnie. Prawda jest jednak zupełnie inna i uderza w opieszałość władzy - czytamy w "Fakcie".

Polski proszek gorszy od niemieckiego. Prezes PiS: oszukują nas. Prawda jest inna
Proszki do prania z Niemiec cieszą się w Polsce od lat dużym wzięciem (East News, DZIUREK1@WP.PL)

Temat produktów z Niemiec, które są lepszej jakości, został poruszony przez prezesa PiS na jednym ze spotkań z wyborcami w ramach objazdu po Polsce.

- Na pewno państwo widzieli, nie wiem, czy takie sklepy są w Olsztynie, "Chemia prosto z Niemiec". Bo ta chemia jest lepsza, sprzedawana pod tą samą nazwą i mniej więcej z taką samą ceną. Ale oni uznali, że można nas oszukiwać i wykorzystywać, jak kiedyś wykorzystywali kolonie - powiedział Jarosław Kaczyński na początku listopada w Olsztynie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Black Friday, Cyber Monday to teoretycznie czas okazji. UOKiK zaleca ostrożność

Mówiąc krótko: sklepy z proszkami z Niemiec to dowód na wyzysk Polski przez kraje zachodnie. Prezes PiS nie ma jednak racji.

Jak czytamy w "Fakcie", Polacy już dawno mogliby się cieszyć produktami najwyższej jakości, gdyby Polska przyjęła dyrektywę Omnibus. Unijne przepisy w sposób szczególny chronią konsumentów. Jak? Zabraniają stosowania podwójnej jakości produktów, a także kończą z przynajmniej częścią udawanych promocji. Sklepy nie będą już mogły sztucznie zawyżać cen przed wprowadzeniem obniżek, aby rabat wyglądał na większy niż w rzeczywistości.

Problem jednak w tym, że choć dyrektywa obowiązuje już od maja, Polska nadal jej nie przyjęła. Powód jest jeden: rząd nie zdążył z przepisami. Jak czytamy w dzienniku projekt ustawy wdrażającej unijne przepisy, dopiero w lipcu, po roku opracowywania w rządzie, został skierowany do Sejmu. W ubiegłym tygodnu poprawki do projektu wprowadził Senat.

Czeka nas Black Friday z udawanymi promocjami

Urząd antymonopolowy, do którego zwrócił się "Fakt" z prośbą opinię, podkreśla, że w ustawie o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym wyraźnie wskazano nowy rodzaj działania wprowadzającego w błąd.

"Jest nim każde wprowadzenie produktu na rynek jako identycznego ze sprzedawanych w innych państwach UE, w sytuacji gdy towar ten istotnie różni się składem lub właściwościami, chyba że przemawiają za tym uzasadnione i obiektywne czynniki. Za takie praktyki Prezes UOKiK może nałożyć karę do 10 proc. rocznego obrotu przedsiębiorcy" - informuje urząd na łamach dziennika.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(335)
gość
2 miesiące temu
Kaczyńskiemu żona powiedziała , jakie proszki są dobre jakie złe .
Marek
4 miesiące temu
Już dawno po cichu Niemcy się przyznali że na wschód wysyłają produkty gorszej jakości... Oficjalnie nigdy tego nie powiedzą. Unia też tym się zajmowała. Więc nie wiem co do tego mają jakieś przepisy których nie zdążyli wdrożyć państwo polskie..
Zenon
rok temu
Tyle ze jakosc nie jest kreowana przez Niemcy tylko polski marketing i zarząd który chce się wykazać przed nimi zyskami jak Obajtek przed prezesem
wb.
rok temu
Prezes zyskuje nową specjalizację-"Kaczor pracz"? czy rozwija starą- bełkot dla bełkotu w nadziei, że "ciemny lud to kupi" jaj to ten brzydki Zachód nas wykorzystuje.
Hans
rok temu
Ten żel czy proszek na zdjęciu niemiec nie widział
...
Następna strona