Repolonizacja mBanku? Premier: decyzje zapadną w przyszłości

- Jestem za tym, żeby jak najwięcej aktywów było w polskich rękach - tak na pytanie o ewentualną repolonizację mBanku odpowiedział premier Mateusz Morawiecki. Jak podkreślił, żadne decyzje jednak nie zapadły.

Mateusz Morawiecki zabrał głos w kwestii ewentualnej repolonizacji mBanku
Źródło zdjęć: © PAP | Wojciech Olkuśnik
Jakub Ceglarz

Podczas konferencji prasowej, na której premier Morawiecki i minister Kwieciński przedstawili założenia budżetu na 2020 rok szef rządu został zapytany przez dziennikarkę agencji Reutera o ewentualną repolonizację mBanku.

Przypomnijmy. W piątek Commerzbank (właściciel większościowego pakietu akcji mBanku) potwierdził, że w nowej strategii zakłada pozbycie się mBanku. Pisaliśmy o tym w money.pl.

- Ja jestem za tym, żeby jak najwięcej aktywów było w polskich rękach - odpowiedział Mateusz Morawiecki.

Obejrzyj: Podatek handlowy? Nie łudźmy się: będzie drożej

Jak jednak dodał, ewentualny zakup większościowego pakietu to "musi być decyzja biznesowa, poparta szczegółową analizą". - Wszystkie poważne instytucje, które mają kapitał i zdolności finansowe, będą się przyglądać aktywom i pasywom - stwierdził premier.

Jeśli chodzi o ewentualne włączenie się w proces zakupu mBanku przez instytucje podległe rządowi, Morawiecki nie chciał zabierać głosu. Przypomnijmy, że rząd PiS ma już na koncie repolonizację banku Pekao SA, przejętego od włoskiego UniCreditu. Wtedy w sprawę zaangażował się Polski Fundusz Rozwoju oraz PZU.

- Są różne możliwości, ale decyzje na ten temat będą zapadały w przyszłości - powiedział premier w kontekście mBanku.

Zwrócił jednak uwagę na jeszcze jedną kwestię.

- Przypomnę tylko, że resort finansów, KNF i NBP stoją na stanowisku, że odpowiedzialność za pewne klasy aktywów trudnych do zarządzania musi pozostać w gestii właścicieli - podkreślił premier, mając na myśli najprawdopodobniej kredyty frankowe.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie