Rodzina Porsche odwraca się od VW? "Jest wstrząśnięta stanem całego koncernu"
Oliver Blume, prezes koncernu Volkswagen, może stracić poparcie rodziny Porsche-Piëch. Doradca właścicieli nie pozostawia wątpliwości. - Wiele musi się zmienić - mówi. To efekt problemów w całym koncernie, o których donosi "Handelsblatt".
Sytuacja szefa Volkswagena staje się coraz trudniejsza. Po rezygnacji z podwójnej roli na czele VW i Porsche, Oliver Blume traci zaufanie kluczowych akcjonariuszy. – Rodzina jest wstrząśnięta stanem całego koncernu Volkswagen – powiedział "Handelsblatt" bliski doradca rodziny Porsche-Piëch.
To nieoficjalne, ale wymowne sygnały z otoczenia właścicieli. Drugie niezależne źródło potwierdza dziennikarzom niemieckiego dziennika gospodarczego, że poparcie dla Blume'a rzeczywiście maleje. Oficjalni przedstawiciele rodziny i rzecznik prasowy koncernu VW kategorycznie zaprzeczają tym informacjom.
Skąd sałata w Polsce zimą? Ujawnia swój biznes
Problemy narastają od miesięcy
Kłopoty dotyczą nie tylko samego Volkswagena. Porsche – marka premium w portfolio koncernu – notuje słabsze wyniki. Jednocześnie planowanie w całej grupie VW staje się coraz mniej przewidywalne w obliczu kryzysu branży motoryzacyjnej.
Blume objął stanowisko prezesa koncernu Volkswagen w trudnym momencie transformacji przemysłu motoryzacyjnego. Elektromobilność, rosnące koszty produkcji i osłabienie popytu na kluczowych rynkach to wyzwania, z którymi mierzy się cała branża. Jednak właściciele wyraźnie oczekują szybszych i skuteczniejszych działań.
Co dalej z koncernem?
– Jeśli chodzi o wyniki Blume'a na czele koncernu, musi się wiele zmienić – dodał doradca rodziny w rozmowie z "Handelsblatt". To jasny sygnał, że właściciele mogą rozważać zmiany na najwyższym szczeblu zarządzania.
Volkswagen to największy koncern motoryzacyjny w Europie, zatrudniający setki tysięcy pracowników. Rodzina Porsche-Piëch kontroluje grupę poprzez spółkę holdingową Porsche SE i ma decydujący wpływ na strategiczne decyzje. Każdy sygnał o spadku zaufania do zarządu to istotna informacja dla inwestorów i całego rynku.
Oficjalne stanowisko koncernu i rodziny pozostaje jednak niezmienne: zaprzeczają doniesieniom o utracie poparcia dla obecnego prezesa. Najbliższe miesiące pokażą, czy nieoficjalne sygnały przełożą się na realne zmiany w zarządzie jednego z największych koncernów motoryzacyjnych świata.
Niemcy mają problem
Niemiecki sektor motoryzacyjny zanotował 6,3-procentowy spadek liczby pracowników w zestawieniu rok do roku. Pod koniec III kwartału 2025 roku branża zatrudniała 721,4 tys. osób – to najgorszy wynik od II kwartału 2011 roku, gdy w sektorze pracowało 718 tys. ludzi. Pomimo tak drastycznych cięć kadrowych, przemysł samochodowy wciąż utrzymuje pozycję drugiej największej gałęzi przemysłu w Niemczech pod kątem zatrudnienia.
Liderem pod względem liczby pracowników jest przemysł maszynowy z około 934,2 tys. zatrudnionych. W całości niemieckiego przemysłu przetwórczego pracuje obecnie ok. 5,43 mln ludzi, co przekłada się na roczny spadek o 120,3 tys. osób, czyli o 2,2 proc. Statystyki niemieckiego urzędu statystycznego wskazują wyraźnie, że trudności w branży motoryzacyjnej są dużo poważniejsze niż przeciętne wyzwania całego sektora przemysłowego.