Różnice w cenach paliw na trasach. O tyle jest drożej

Ceny paliw na drogach ekspresowych i autostradach rosną, zróżnicowanie cen w miastach i na trasach sięga nawet 1 zł za litr. Wzrost kosztów, szczególnie na trasach do Zakopanego, wymaga uwzględnienia w planowaniu wakacyjnych podróży - podaje "Gazeta Wyborcza".

Różnice w cenach paliw na trasach. O tyle jest drożejRóżnice w cenach paliw na trasach. O tyle jest drożej
Źródło zdjęć: © East News | Eryk Stawinski/REPORTER
Magda Żugier

Wzrost cen paliw na drogach ekspresowych i autostradach staje się istotnym elementem planowania wakacyjnych podróży. Jak pokazuje przykład podróży z Poznania do Zakopanego, różnice w cenach paliw na stacjach w miastach i na trasie mogą wynosić nawet kilka złotych.

Na początku podróży, przy stacji benzynowej w Poznaniu, cena za litr benzyny wynosiła 5,85 zł. Jednak już po wyjeździe z miasta, na stacjach przy drogach ekspresowych i autostradach ceny rosną, osiągając na niektórych stacjach nawet 6,89 zł.

Jest to szczególnie widoczne na odcinku drogi ekspresowej S5, gdzie ceny paliwa były o ponad złotówkę wyższe niż w Poznaniu, co daje kierowcom motywację do tankowania przed wyjazdem z miasta.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Brzoska chce pokonać niemieckiego giganta. "Perspektywa pięcioletnia"

Choć na trasie pojawiają się lokalne stacje z niższymi cenami, jak w przypadku stacji Pieprzyk w okolicach Rawicza, ich lokalizacja zmusza do zjechania z trasy, co wiąże się z utratą czasu.

Podróż samochodem jest bardziej opłacalna

Pomimo wysokich kosztów podróży, autostrady rządzą się swoimi prawami: droższe czynsze, ograniczona konkurencja i mniejsza liczba stacji na trasie powodują, że ceny są wyższe. Na przykład na płatnym odcinku autostrady A4, ceny benzyny wracają do poziomu 6,65 zł za litr, ale w zamian płacimy także dodatkowe opłaty za przejazd.

Pod względem kosztów, podróż samochodowa wciąż wydaje się być bardziej ekonomiczna i szybsza niż podróż pociągiem, nawet biorąc pod uwagę wyższe ceny paliwa i korki, jak te, które wystąpiły na zachodniej obwodnicy Poznania - podkreśla "Gazeta Wyborcza".

Czas przejazdu samochodowego z Poznania do Zakopanego był o 2 godziny krótszy niż podróż pociągiem, co w przypadku wakacyjnych wyjazdów ma duże znaczenie.

Wybrane dla Ciebie