"Statki mogą przepływać". Iran robi wyjątek dla tego kraju
Iran oświadczył, że Korea Południowa nie jest jego wrogiem w trwającej wojnie na Bliskim Wschodzie - poinformował dziennik "Korea Times", cytując irańskiego ambasadora w Seulu. Statki tego kraju mogą przepływać przez cieśninę Ormuz pod warunkiem koordynacji z Teheranem.
Said Kuzeczi wyjaśnił na konferencji prasowej w irańskiej ambasadzie w Seulu, że Teheran docenia powściągliwość władz Korei Płd., które - jak zauważył - nie przyłączyły się do zainicjowanych przez Waszyngton działań wymierzonych w Iran.
Nie ma problemu z zapewnieniem bezpieczeństwa, ale każdy statek musi wcześniej uzgodnić to z rządem (Iranu). Przejście jest możliwe tylko w porozumieniu - podkreślił dyplomata, tłumacząc konieczność weryfikacji jednostek.
"Przemysł ma się bardzo dobrze". Oto jak Polska umacnia swoją pozycję
Południowokoreańskie MSZ zapowiedziało szczegółową analizę słów ambasadora, deklarując utrzymanie kanałów komunikacji z Teheranem w celu zapewnienia bezpieczeństwa tranzytu - dodała gazeta.
Co ciekawe, Seul od dawna ma sprzymierzeńcze stosunki z Waszyngtonem. Relacje obu krajów bazują na silnym sojuszu wojskowo-polityczny sięgającym lat 50., opartym na odstraszaniu Korei Północnej i stacjonowaniu ok. 28,5 tys. amerykańskich żołnierzy w kraju. Obecnie sojusz obejmuje współpracę technologiczną i obronną i zacieśnieniu relacji w formacie USA-Japonia-Korea Płd.
Irański ambasador zaznaczył, że region znajduje się w "sytuacji wojennej", z której nie można wyłączyć strategicznego szlaku handlowego. Ostrzegł przy tym, że wszelkie jednostki powiązane z interesami gospodarczymi Stanów Zjednoczonych lub Izraela mogą zostać objęte surowymi restrykcjami w ramach irańskich "praw obronnych". Zdaniem Teheranu, prowadzenie normalnej działalności biznesowej przez firmy z USA jest w obecnych warunkach nierozsądne.
W reakcji na rozpoczęte 28 lutego naloty izraelsko-amerykańskie na Iran, Teheran zablokował cieśninę Ormuz, przez którą w normalnych warunkach jest transportowane ok. 20 proc. światowego wolumenu ropy naftowej, co przyczyniło się do skoku cen surowców energetycznych na światowych rynkach.
Według danych cytowanych przez dziennik w tym rejonie utknęło 26 południowokoreańskich statków. Na ich pokładach oraz na jednostkach pływających pod obcymi banderami przebywa łącznie 179 koreańskich marynarzy.