Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. MLU
|
aktualizacja

Totalne zaskoczenie. Jest decyzja RPP ws. stóp procentowych

595
Podziel się:

Rada Polityki Pieniężnej na październikowym posiedzeniu zdecydowała się pozostawić stopy procentowe bez zmian. Oznacza to, że stopa referencyjna pozostała na poziomie 6,75 proc. w skali rocznej. Ta decyzja zaskoczyła ekspertów, którzy spodziewali się podwyżki z powodu rosnącej cały czas w Polsce inflacji.

Totalne zaskoczenie. Jest decyzja RPP ws. stóp procentowych
Prezes NBP Adam Glapiński (East News, JACEK DOMINSKI/REPORTER)

Jak poinformował NBP, RPP postanowiła utrzymać stopy procentowe NBP na niezmienionym poziomie:

  • stopa referencyjna 6,75% w skali rocznej;
  • stopa lombardowa 7,25% w skali rocznej;
  • stopa depozytowa 6,25% w skali rocznej;
  • stopa redyskonta weksli 6,80% w skali rocznej;
  • stopa dyskontowa weksli 6,85% w skali rocznej.

Ta decyzja zaskoczyła ekspertów. Przed posiedzeniem ankietowani przez PAP Biznes ekonomiści oczekiwali, że RPP podwyższy stopy procentowe w październiku o 25 pb.

Inflacja we wrześniu znów poszybowała w górę, wyniosła 17,2 proc. i kolejny raz przebiła oczekiwania ekonomistów, którzy spodziewali się dalszego jej wzrostu, ale nie aż tak wysokiego. Dlatego eksperci przed środowym posiedzeniem RPP praktycznie zgodnie wypowiadali się, że przy takiej inflacji stopy procentowe muszą wzrosnąć.

Prezes NBP sugerował wcześniej, że to już koniec cyklu podwyżek

Sam prezes NBP Adam Glapiński w głośnej rozmowie na sopockim molo z lipca zapowiadał jednak, że jeśli będzie jeszcze podwyżka stóp w 2022 r., to jedna i o 0,25 proc. O tyle wzrosły stopy na posiedzeniu we wrześniu.

Październikowa decyzja RPP oznacza zakończenie cyklu podwyżek, który rozpoczął się w październiku 2021 r. Ostatnia podwyżka stóp procentowych, wrześniowa, była 11. podwyżka stóp z rzędu.

Brak podwyżki to niespodzianka. Eksperci zwracają uwagę na kurs złotego

Jak skomentował na gorąco analityk rynków Piotr Kuczyński, brak decyzji o podwyżce to "niespodzianka, która sprowadzi na Radę (przede wszystkim na prezesa) lawinę krytyki". W jego ocenie to "dobra decyzja RPP", a kurs złotego słabnie, bo słabnie euro wobec dolara.

"Oby złoty nie skończył jak forint. Kończymy cykl z najniższymi stopami w regionie?" – stwierdził z kolei Bartosz Sawicki, analityk cinkciarz.pl.

Stopy procentowe – oto jakie są argumenty za i przeciw podwyżkom

Kredytobiorcy, których raty zależą od wysokości stóp procentowych, z ostatnich gwałtownych podwyżek stóp procentowych nie mogą się specjalnie cieszyć.

Ekonomiści wskazują jednak, że jeszcze większą tragedią dla całej gospodarki, nie tylko kredytobiorców, jest scenariusz, gdy inflacja wymyka się spod kontroli. Głównym powodem podwyżek stóp jest próba zahamowania inflacji, której ostatni odczyt po raz kolejny okazał się wyższy, niż przewidywano.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Rząd i NBP mogą sprowadzić na nas spore kłopoty. "To duże zagrożenie"

Zbyt szybkie podwyżki stóp z drugiej strony – jak ostrzegają analitycy – może spowodować gwałtowne spowolnienie gospodarki i też jest niebezpieczne. Bank centralny musi więc – w zgodnej opinii większości ekspertów – prowadzić taką politykę, by z inflacją wygrać, a jednocześnie – w miarę możliwości – nie zaszkodzić gospodarce.

Stopy procentowe w 2022 r. podnoszą banki centralne na całym świecie

W obecnej sytuacji, gdy inflacja jest problemem prawie na całym świecie, również banki centralne na całym świecie podnoszą stopy procentowe. Przodującą rolę wiedzie tutaj Fed (amerykański bank centralny), który podwyższa stopy procentowe bardzo zdecydowanie. Umacniający się dolar wywołuje z kolei presję na inne kraje.

– Wnioski dla RPP są moim zdaniem oczywiste: należy zakopać zapowiedzi zakończenia cyklu podwyżek stóp głęboko pod ziemią i być otwartym na jego kontynuację do czasu upewnienia się, że presja inflacyjna zaczyna słabnąć. W przeciwnym razie w tak niekorzystnym otoczeniu (ponowny wzrost premii za ryzyko związany z eskalacją konfliktu przez Moskwę - red.) presja na złotego może się dodatkowo nasilać – komentował po decyzji Fedu o wrześniowej podwyżce,a przed październikową decyzją RPP, główny ekonomista domu maklerskiego XTB Przemysław Kwiecień.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(595)
Bank
2 miesiące temu
Najpierw zastanówcie się dlaczego inflację mamy taką a nie na ślepo podnosić stopy, rządowa drukarka pustych pieniędzy nie stygnie a wy podnosicie stopy co jak widać nic nie daje tylko okrada Polaków
Polak emeryt
2 miesiące temu
Skąd się wzięli w Polsce tzw. dywersanci lub użyteczni idioci? Bo kim innym mogą być wyznając zasadę, że ,,Polska to nienormalność". Przecież przemysł, lotniska, porty i autostrady mamy za Odrą, w Niemczech, więc po co w Polsce? Kim mogą być ci wyznawcy takiego założenia i wielbiciele Tuska? Kiedyś, w Polsce, car i Hitler też mieli swoich wielbicieli...
Polak emeryt
2 miesiące temu
Skąd się wzięli w Polsce tzw. dywersanci lub użyteczni idioci? Bo kim innym mogą być wyznając zasadę, że ,,Polska to nienormalność". Przecież przemysł, lotniska, porty i autostrady mamy za Odrą, w Niemczech, więc po co w Polsce? Kim mogą być ci wyznawcy takiego założenia i wielbiciele Tuska? Kiedyś, w Polsce, car i Hitler też mieli swoich wielbicieli...
Szachista
2 miesiące temu
Co się dziwić. Mamy coraz lepiej.. Inflacja ponad 16%. Sprawdziłem pensję po obniżce PIT z 17% na 12%. Pensja niższa o kilkadziesiąt zł. Zapomnieli powiedzieć, że przy tej obniżce zabierają też ulgę dla klasy średniej. Kwotą wolną od podatku też się napchałem. Nikt nie mówi, że zniwelowała ją składka zdrowotna 9%. Dziękuję. Proszę rządzących, aby więcej nie obniżali mi podatków. Ceny wyższe, a pensje niższe. Mamy Polski bezład. Tu dali, tam zabrali i wyszło na zero lub na minus. W TVP mówi się tylko o tym, co dali. Tylko księgowi i urzędnicy mają więcej roboty. Rządzący mówią że nie opodatkowują nas, ale tych podłych kapitalistów - banki podatkiem bankowym, wielkie markety podatkiem od powierzchni handlowych, podatek cukrowy dla naszego zdrowia, od mediów i smartfonów itd. A kto za to zapłaci? I tak my zapłacimy, bo podniosą nam opłaty bankowe i ceny za towary. Wszyscy oddamy te 500+, 13-te i 14-te emerytury. O to jestem spokojny. Ludzie u władzy nigdy krzywdy sobie nie zrobią. Diety, biura, samochody i mieszkania służbowe, nagrody, posadki dla znajomych i rodziny… Marnotrawstwo, rozrzutność, przywłaszczanie publicznych pieniędzy jest normą. Rządy wielu krajów je zadłużają, by przekupić rozdawnictwem wyborców i wygrywać wybory. To rozdawnictwo odbije nam się kiedyś czkawką.
klimas
2 miesiące temu
problemem jest to ze nie zahamuje sie inflacji stopami, bo inflacja jest importowana z USA (+50% dolarow w obiegu w dwa lata - republika bananowa). bawienie sie stopami to jest czesc wojny walutowej, a nie walki z inflacja w jakimkolwiek stopniu. Moze przestanmy byc wasalami USA, to nam to finansowo na dobre wyjdzie.
...
Następna strona