Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
aktualizacja

Szkolnictwo zawodowe bez szans. Nie ma kadry, bo sprzątaczka zarabia więcej niż nauczyciel

684
Podziel się

Nowo zatrudniony nauczyciel może dostać 1862 zł na rękę, sprzątaczka - 2260 zł - takie są realia w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych nr 3 w Łodzi.

Nie ma kto uczyć w szkołach zawodowych. Powodem - płace
Nie ma kto uczyć w szkołach zawodowych. Powodem - płace (PAP, Marcin Bielecki)
bEpPYiwR

Sprawę braku kadry i niskich zarobków nauczycieli na przykładzie tej łódzkiej szkoły poruszył "Dziennik Gazeta Prawna".

- Osobiście chodziłem na politechnikę, żeby zwerbować absolwentów do pracy. Nikt za takie pieniądze nie chciał przyjść. Nie przekonywało ich to, że po 15 latach pensja wzrośnie do prawie 3400 zł - powiedział "DGP" Janusz Bęben, dyrektor ZSP nr 3 w Łodzi. Obecnie potrzebuje do pracy ośmiu inżynierów.

Zdaniem Jakuba Bieńkowskiego ze Związku Przedsiębiorców i Pracodawców rozwiązaniem sprawy wakatów w szkołach branżowych jest podniesienie płac. Bez tego - jak tłumaczył gazecie - nauczyciel, który odszedł ze szkoły, kiedy szkolnictwo zawodowe było wygaszane i znalazł sobie inną pracę, nie będzie chciał wrócić do starej.

bEpPYiwT
Zobacz także: Zobacz także: Za reformę zawodówek zapłacą pracodawcy

W Radomiu ratunkiem w szkołach zawodowych są emerytowani nauczyciele, zatrudniani do prowadzenia zajęć. Podobnie w Bydgoszczy, gdzie jest 41 emerytowanych pedagogów.

W poniedziałek ustawę o szkolnictwie branżowym zachwalała minister edukacji Anna Zalewska, o czym pisaliśmy w money.pl. Jak mówiła, jest ona odpowiedzią na zapotrzebowanie dzisiejszego rynku pracy. - Pozwoliliśmy pracodawcom również wejść do szkół. 48 godzin kursu pedagogicznego dla przedstawiciela firmy wystarczy, aby ten mógł stać się uzupełnieniem kadry nauczycielskiej - mówiła wówczas.

bEpPYiwZ

Jednak, jak podaje "Dziennik Gazeta Prawna", powołując się na opinie dyrektorów szkół, nikt z sektora prywatnego nie przyjdzie do pracy w szkole. Na razie zaś szkoły ratują się, współpracując z firmami przy organizacji warsztatów zawodowych dla uczniów.

- Pracodawcy są gotowi na współpracę, jednak nie może ona polegać wyłącznie na generowaniu kosztów po ich stronie - podkreślała, w rozmowie z money.pl przedstawicielka Pracodawców RP Katarzyna Siemienkiewicz, poproszona o komentarz do ustawy o szkołach branżowych. Przekonywała jednak, że firmy coraz częściej postrzegają współpracę ze szkołami jako element społecznej odpowiedzialności przedsiębiorstw, a także inwestycję w potencjalnych pracowników.

bEpPYixa

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

bEpPYixu
KOMENTARZE
(684)
Zoja
12 miesięcy temu
Sprzątaczka obijała się w młodości, a najczęściej nie miała głowy do nauki. Zostało wiec tylko konserwowanie powierzchni plaskich
Polka
2 lata temu
Sprzątaczka to nie doceniany zawód w Europie Wschodniej. Sprzątaczkami są kobiety, wykształcone i nie płaczą. W małych miejscowościach brak miejsc pracy, sytuacja życiowa zmusza te osoby do wykonywania tak ciężkiej pracy. Nauczyciel pracuje miesięcznie tylko 80 godzin, a sprzątaczka 170 goczin za tak uwłaczające zarobki. To wstyd. Można zamienić się na stanowisko pracy, nic nie stoi na przeszkodzie.
as
2 lata temu
a co jak dostaną po 1000 to będą lepiej uczyć ? BZDURA! A tak na marginesie nikt nie musi być nauczycielem , miotły i łopaty czekają !
bEpPYixv
gf
2 lata temu
nie ma pytań? ja mam. czy ta sprzątaczka może liczyć na rozwój zawodowy i po 15 latach pracy za 1 etat czyli 18 h tygodniowo zarobi netto razem z 13, dodatkiem socjalnym, urlopowym, itp itd ponad 4 tys netto? A może sprzątaczki nie mają 13-tek dodatków, premii itp i pracują więcej niż 18 h w tygodniu? Jeśli tak to po co ten idiotyczny artykuł niedouczony pismaku
kawa na ławę
2 lata temu
widać że to zmanipulowana prowokacja , proszę pokazać zeznania roczne (PIT) pana nauczyciela i pani sprzątaczki .
...
Następna strona