Te przedmioty znikną z planów lekcji? Rząd szykuje rewolucyjne zmiany

Wiele wskazuje na to, że od 2026 r. uczniowie szkół podstawowych będą uczyli się przyrody, która zastąpi biologię, geografię, chemię, czy nawet fizykę - informuje "Rzeczpospolita". O szczegółach zmian MEN informować już wkrótce.

16. posiedzenie Sejmu X kadencji
Fot. Wojciech Olkusnik/East News, Warszawa, 25.07.2024. 16. posiedzenie Sejmu X kadencji. N/z: Katarzyna Lubnauer i Barbara Nowacka
Wojciech OlkusnikBiologia, chemia i geografia mogą zniknąć z planów lekcji. MEN szykuje duże zmiany
Źródło zdjęć: © East News | Wojciech Olkusnik

Biologia, chemia i geografia mogą zniknąć z planów lekcji. Po reformie edukacji planowanej na 2026 r. te przedmioty mają być zastąpione przez jeden przedmiot: przyrodę. Dziś lekcje z tego przedmiotu odbywają się tylko w klasie czwartej szkoły podstawowej - informuje "Rz".

Przypomina, że o planowanych zmianach wspomniała wcześniej wiceministra edukacji narodowej Katarzyna Lubnauer w programie "Rzecz o polityce". Podawała przykład kwaśnego deszczu jako zjawiska poruszającego jednocześnie kwestie z zakresu chemii, biologii i geografii.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Oddajcie dietę". Apel Zimocha. Jaki będzie odzew?

Lubnauer zaznacza, że wiedza przekazywana w szkole powinna być segmentowa i obejmować cały obszar, a nie tylko jego wybraną część. Jak będzie wyglądać ta zmiana?

Możliwe, że wydłużymy okres nauczania tego przedmiotu na kolejne lata. O szczegółach będziemy mówić wkrótce, przedstawiając ramowe plany nauczania - powiedziała gazecie Katarzyna Lubnauer.

"Rz" podkreśla, że takich zmian nauczania przedmiotów przyrodniczych od lat domaga się Polskie Stowarzyszenie Nauczycieli Przedmiotów Przyrodniczych.

- W szkole podstawowej na lekcjach przyrody nie są potrzebne książki i zeszyty, tylko doświadczenia - mówi gazecie dr Karol Dudek-Różycki z PSNPP, nauczyciel chemii. Jak tłumaczy, przyroda jako zintegrowany przedmiot powinna być przynajmniej do szóstej klasy. - Choć nie mielibyśmy nic przeciwko temu, by przyroda była przez cały okres szkoły podstawowej. Oddzielne przedmioty, jak biologia, chemia, fizyka i geografia, mogłyby się pojawić dopiero w szkole ponadpodstawowej, a jeśli wcześniej, to od siódmej klasy - wyjaśnia ekspert.

Zamiast eksperymentów filmy. "To trzeba zmienić"

Czy polskie szkoły są odpowiednio wyposażone, by uczyć przyrody w eksperymentalny sposób? - Przez ostatnie lata było sporo możliwości zdobycia pieniędzy na wyposażenie pracowni. Problem jednak w tym, że niektóre szkoły w ogóle zrezygnowały z prowadzenia np. pracowni chemicznej - czytamy w "Rzeczpospolitej".

- Wolą pokazać uczniom na lekcji film - mówi gazecie dr Dudek-Różycki, zaznaczając, że choć jest wiele świetnych szkół, to nie są one przygotowane do takiej pracy z dzieckiem. Jak ocenia, to trzeba to zmienić. Gazeta zauważa, że połączenie przedmiotów to także sposób na załatanie braków kadrowych w szkołach.

Wybrane dla Ciebie