To koniec tanich zakupów z Chin? Rząd szykuje cios w gigantów
Podatek cyfrowy powraca, ale w nowej odsłonie. Tym razem mieliby go płacić przede wszystkim giganci e-commerce z Chin, a nie amerykańskie big techy - pisze piątkowa "Rzeczpospolita".
"Rzeczpospolita" donosi, że rząd pracuje nad nowym projektem podatku cyfrowego, który tym razem dotknie przede wszystkim chińskich gigantów e-commerce. Projekt przygotowany przez resort cyfryzacji ma już aprobatę Ministerstwa Finansów i trafi do wykazu prac rządu, z planowanym wejściem w życie w 2027 r.
Wraca temat podatku cyfrowego, ale w nowej formie
Według informacji gazety, wpływy z tego podatku w pierwszym roku mają wynieść 2 mld zł, by docelowo przekroczyć 3 mld zł.
Spór o reformę PIP w Sejmie. "Lewica jest tym oburzona"
Dariusz Standerski, wiceminister cyfryzacji, podkreślił w rozmowie z dziennikiem: - Nie chcemy się spieszyć, niczego robić na kolanie, to ma być stabilny mechanizm na lata, jak VAT.
Podatek cyfrowy jest już stosowany w wielu krajach, w tym w Hiszpanii, Francji, Włoszech i na Węgrzech. Polska miała plany wprowadzenia podobnego mechanizmu, jednak w 2025 r. pomysł został wstrzymany po krytyce ze strony USA. Tom Rose, amerykański ambasador, określił podatek jako "autodestrukcyjny" i szkodliwy dla relacji z USA.
"Dziś resorty cyfryzacji i finansów współpracują, a retoryka uległa zmianie. Choć wcześniej Krzysztof Gawkowski sugerował, że chodzi m.in. o Metę i Google’a, tłumacząc, że »platformy cyfrowe osłabiają polski rynek mediowy poprzez przeciągnięcie do siebie reklam«, obecnie celownik ustawiony jest na Wschód" - pisze "Rzeczpospolita".
Nowy podatek. Oto zasady
Podatek zostanie pomniejszony o CIT zapłacony w Polsce, co ma zabezpieczyć krajowe firmy.
"Jeżeli firma płaci CIT w Polsce, to podatek cyfrowy o ten CIT będzie obniżany. Jeżeli firma u nas CIT nie płaci, a ma znaczne przychody, to znaczy, że coś jest nie tak i ten system trzeba uszczelnić" - powiedział w rozmowie z dziennikiem Dariusz Standerski.
Dodał, że firmy amerykańskie często płacą u nas CIT, więc ich podatek cyfrowy będzie zerowy lub symboliczny. Natomiast znane są przykłady wielkich chińskich platform komercyjnych, które nie zostawiają w Polsce ani złotówki.