Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
PGO
|
aktualizacja

W niemieckich aptekach brakuje leków, w tym onkologicznych. "Jest jak w czasach NRD"

41
Podziel się:

W Niemczech niedostępnych jest ponad 250 rodzajów leków, w tym onkologicznych. W wielu aptekach brakuje nawet środków codziennego użytku - donosi portal dziennika "Sueddeutsche Zeitung" i wskazuje na przyczyny braków.

W niemieckich aptekach brakuje leków, w tym onkologicznych. "Jest jak w czasach NRD"
Ponad 250 rodzajów leków jest w Niemczech niedostępnych, w tym leki onkologiczne (Getty Images, 2020 Photothek)

Jak twierdzi Bjoern Schittenhelm, właściciel Alamannen Apotheke w Holzgerlingen, ostatnio pod ladę trafił nawet tak podstawowy lek, jak syrop przeciwgorączkowy dla dzieci, zawierający ibuprofen lub paracetamol. - Na półce od kilku tygodni jest puste miejsce - powiedział.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Nowa metoda podawania leków. Rewolucyjna technologia opracowana przez polską firmę

W Niemczech brakuje leków. Chorzy szukają zamienników

Podobnie wygląda sytuacja w oddalonym o kilkaset kilometrów Poczdamie. - Obecnie nasza standardowa odpowiedź to "przepraszamy, nie mamy tego. Poszukamy alternatywy". Pracownicy spędzają co najmniej godzinę dziennie, dzwoniąc do hurtowni i zdobywając alternatywne preparaty. Jest jak w czasach NRD - mówi Inken Jung z poczdamskiej apteki.

Federalny Instytut Leków i Wyrobów Medycznych potwierdza, że obecnie wąskie gardło w dostawach dotyczy ponad 250 leków, w tym środków przeciwbólowych, przeciwnowotworowych i antydepresyjnych.

Przyczyny niedoboru leków są wielorakie - pisze "Sueddeutsche Zeitung", przypominając, że np. w 2016 roku zabrakło niektórych antybiotyków w związku z awarią w fabryce w Chinach. Od 2020 roku z powodu pandemii COVID-19 dostęp do wielu środków leczniczych wzrósł drastycznie ze względu na przerwy w produkcji.

Skąd braki? Przyczyn jest kilka

"Na pierwszy rzut oka przyczyny wąskich gardeł w dostawach wydają się wielorakie. Ale jeśli przyjrzeć się bliżej, wszystkie mają coś wspólnego: globalizację, outsourcing zakładów produkcyjnych za granicę i politykę cenową w Niemczech" - wylicza "SZ". Jak przypomina gazeta, "przez lata Niemcy uważane były za aptekę świata, a tabletki i maści spływały masowo z fabryk Hoechst i Bayer".

Obecnie blisko 80 proc. aktywnych składników do produkcji leków pochodzi z Indii i Chin, gdzie płace są niskie, a produkcja tania. Kraje te wyspecjalizowały się w tanich generykach, czyli lekach, których ochrona patentowa wygasła.

Ponieważ większość produkcji zlecana jest na zewnątrz, trudniej jest kontrolować procesy i zapewnić jakość. Dodatkowo niektóre składniki aktywne są często produkowane tylko w kilku regionach lub przez jednego albo dwóch producentów. Jeśli w takim zakładzie wystąpi problem lub jeśli region zostanie dotknięty np. trzęsieniem ziemi, cały łańcuch dostaw łatwo się załamuje.

Producenci leków oszczędzają

Wąskie gardła wynikają też z rosnącej presji na oszczędzanie w niemieckim systemie opieki zdrowotnej, szczególnie w zakresie tanich leków generycznych. "W Niemczech istnieje szereg instrumentów, dzięki którym leki są przystępne cenowo i utrzymują składki na ubezpieczenie zdrowotne na możliwie najniższym poziomie" - wyjaśnia "SZ". Głównie są to wyniki umów, zawieranych między ubezpieczycielami zdrowotnymi i producentami farmaceutyków.

Faktem jest, że coraz więcej producentów ogranicza swój asortyment i wycofuje z rynku mniej zyskowne preparaty. Dotyczy to również syropów przeciwgorączkowych dla dzieci, od maja 2022 r. pozostał tylko jeden producent tego rodzaju leku - Ratiopharm. Inny z producentów - 1a Pharma - zaprzestał produkcji syropu na wiosnę ze względu na wzrost cen surowca. "Podobnie było z lekiem na raka piersi: w 1996 roku było jeszcze 20 producentów tamoksyfenu, dziś pozostało ich tylko siedmiu" - przypomina "SZ".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(41)
KTO TO PISZE?...
1 tyg. temu
autorze tego artykułu: Czy pisząc zastanawiasz się i analizujesz co przekazujesz? Spójrz na zdanie: "Od 2020 roku z powodu pandemii COVID-19 dostęp do wielu środków leczniczych wzrósł drastycznie ze względu na przerwy w produkcji." i zastanów się czy na pewno tak miał brzmieć!? Na prostą chłopską, choć jestem kobietą, logikę to zdanie samo w sobie jest bezsensowne. W wyniku braku analizy tego co piszesz w artykule o brakach leków, czyli o MNIEJSZYM DOSTĘPIE DO NICH, wstawiasz zdanie, że z powodu pandemii i przerw w produkcji dostęp WZRÓSŁ???????????????????????????????????? Znaczenia słowa wzrósł nie będę już tłumaczyć. Znajdź sobie w słowniku!!!!!!!!!!!
Jurek2
1 tyg. temu
To nasi farmaceuci już nie wywożą
dobrodziej
1 tyg. temu
czemu się nie pisze ,że u nas nie tylko nie leczy się na raka i inne choroby lekami za miliony dostępnymi na zachodzie ,ale i wycofuje refundacje np na lek na raka piersi , co nam po tym ,jak jest w Niemczech , u nas umieralność jest większa i dostępność do lekarzy niemożliwa , kilka lat oczekiwania
Hahaha
1 tyg. temu
W Niemczech? W tych wspaniałych, cudownych Niemczech?????
Jola
1 tyg. temu
Podziekujcie Firmom Farmaceutyczny za pazerna gonitwa za zyskami i przeniesienie produkcji do Chin bo tam jest tania sila robocza !!! w wyniku konfliktu z Chinami benda Europejczycy umierac w wyniku prstego przeziebienia , nie mwiac juz o innych chorobach , czy zabiegach operacyjnych ktore nie benda sie mogly odbyc !!! o tym mowi sie takze w Niemczech !!!
...
Następna strona