Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
oprac. WZ
|

Wielka Brytania przyjmuje kontrowersyjną ustawę

19
Podziel się

Brytyjscy posłowie wstępnie poparli projekt ustawy o rynku wewnętrznym i skierowali go do dalszych prac w komisjach. Nowe przepisy stanowią naruszenie prawa międzynarodowego i pozwalają unieważnić zapisy umowy brexitowej.

Wielka Brytania przyjmuje kontrowersyjną ustawę
Brytyjski parlament popiera kontrowersyjną ustawę. (PAP/EPA, PAP/EPA/JESSICA TAYLOR / UK PARLIAMENT HANDOUT, JESSICA TAYLOR / UK PARLIAMENT HANDOUT)
bDnRSbCd

Jak wyjaśniał brytyjski rząd przedstawiając w zeszłym tygodniu projekt, celem ustawy jest utrzymanie "otwartego i nieskrępowanego handlu" między czterema częściami składowymi Zjednoczonego Królestwa po upływie wraz z końcem 2020 r. okresu przejściowego po brexicie.

Obecnie wszelkie kwestie handlowe i regulacyjne znajdują się w kompetencjach UE, zatem - jak wyjaśnia rząd - konieczne jest ich dostosowanie do sytuacji, w której prawo unijne przestanie obowiązywać. Chodzi o uniknięcie sytuacji, w której w poszczególnych częściach kraju obowiązywałyby różne regulacje handlowe.

Kontrowersje dotyczą zapisu w projekcie, który pozwala unieważnić uzgodnienia dotyczące Irlandii Północnej w obowiązującej już umowie o wystąpieniu Wielkiej Brytanii z UE.

bDnRSbCf
Zobacz także: Pozytywny efekt brexitu. "Firmy sprowadzą się do Polski"

W projekcie ustawy napisano, że "niektóre przepisy" weszłyby w życie "bez względu na niespójność lub niezgodność" z prawem międzynarodowym lub innym prawem krajowym, co wyraźnie wskazuje na możliwość uchylenia uzgodnień zawartych z UE i co byłoby złamaniem zasad prawa międzynarodowego.

Projekt poparło 340 posłów, przeciwnych mu było 263, co jest dość komfortowym zwycięstwem rządu Borisa Johnsona, biorąc pod uwagę płynące od kilku dni doniesienia o niezadowoleniu części posłów jego Partii Konserwatywnej i możliwości zagłosowania przez nich przeciwko własnemu rządowi.

bDnRSbCl

We wtorek rozpocznie się następny etap ścieżki legislacyjnej - prace w komisjach, podczas którego posłowie będą mogli składać poprawki do projektu. Zaplanowany on jest do następnego wtorku, gdy posłowie będą głosować jeszcze raz. Jeśli wówczas projekt uzyska większość, zostanie skierowany do Izby Lordów.

Poniedziałkowe głosowanie poprzedziła wielogodzinna burzliwa debata. Zwolennicy projektu przekonywali, że ustawa jest niezbędna dla zapewnienia swobodnego dostępu towarów z Irlandii Północnej do pozostałej części Zjednoczonego Królestwa, a w konsekwencji do utrzymania integralności terytorialnej kraju.

Przeciwnicy argumentowali, że ustawa, która może naruszać postanowienia obowiązującej już umowy o wystąpieniu kraju z Unii Europejskiej - a tym samym, co przyznał sam rząd, będzie naruszeniem prawa międzynarodowego - zaszkodzi międzynarodowej reputacji kraju.

Johnson podkreślał, że najbardziej kontrowersyjna część ustawy może nigdy nie zostać użyta, jeśli uda się zawrzeć umowę z UE o przyszłych relacjach handlowych. "To jest ochrona, to jest siatka bezpieczeństwa, to jest polisa ubezpieczeniowa i to jest bardzo rozsądny środek" - przekonywał brytyjski premier.

bDnRSbCm

Ale oskarżył on również UE o "skrajne i nieracjonalne posunięcia" w odniesieniu do tej części umowy o wystąpieniu z UE, która dotyczy Irlandii Północnej i która według niego może doprowadzić do "zablokowania transportu żywności i produktów rolnych w naszym własnym kraju.

Przeciwko projektowi opowiedziało się także wszystkich pięcioro żyjących byłych premierów Wielkiej Brytanii - konserwatyści John Major, David Cameron i Theresa May oraz laburzyści Tony Blair i Gordon Brown, choć z tego grona tylko May jeszcze zasiada w Izbie Gmin.

bDnRSbCG
Źródło:
KOMENTARZE
(19)
Zagłoba
3 miesiące temu
Kto mądry robi umowy z fałszywymi Brytolami wielkimi cwaniakami głupimi jak but=myślą że każdego można tak rolować jak Polaka=ale sa madrzejsi od nich i znajdą sposób na ich cwaniactwo=????
Emeryt
3 miesiące temu
Brytyjczycy zawsze myśleli o sobie tak też było w 1939 dziś nic się nie zmieniło da snobami do ostatniej kropli.Nigdy im nie należy ufać tak samo zakłamani jak Nasz rząd.
WB
3 miesiące temu
Wielka Brytania to taki biedny młodszy brat Europy. Trochę niedorozwinięty, a jeszcze przekonany o swojej wielkości. Liczę że z czasem wrócą oni do UE.
bDnRSbCH
bp
3 miesiące temu
Biedaki, mają ambicję bycia dawnym imperium brytyjskim, a mamy XXI wiek i cywilizowane relacje. Czeka ich wypad z tej piaskownicy międzynarodowej współpracy. Morze planują związki z Cubą, Koreą Płn. itd. ?
svn
3 miesiące temu
Jako mieszkaniec UK moge stwierdzic, ze mamy swojego Trumpa, i nie jest to bynajmniej komplement :P Trump z USA moze wiecej bo ma wieksze zaplecze a i tak widac gdzie go stawianie spraw na ostrzu noza zaprowadzilo. Boris jest tym gorszy ze dopchal sie do wladzy przy okazji Brexitu i Covidu i moze sporo zaszkodzic. Z drugiej strony gdybym pisal o polskich politykach to pewnie uzylbym okreslenia ze dopchal sie do koryta (spolek Skarbu Panstwa itp) wiec i tak UK ma swoje zalety.
...
Następna strona