Zarobki w NBP. Glapiński: nie będzie mojej rezygnacji

- Wysokie wynagrodzenia w bankach centralnych są czymś normalnym. Trzeba je porównywać z pensjami w innych bankach, a nie w instytucjach państwowych - mówił na środowej konferencji prasowej prezes NBP Adam Glapiński. Zapewnił, że nie zamierza podawać się do dymisji.

Podczas środowej konferencji nie mogło zabraknąć pytania o zarobki w NBP
Źródło zdjęć: © Forum | Piotr Guzik
Tomasz Sąsiada

Glapiński został zapytany o zamieszanie wokół zarobków w NBP na konferencji Rady Polityki Pieniężnej, poświęconej stopom procentowym. Choć dziennikarze zostali poproszeni o zadawanie pytań tylko w temacie stóp, to kwestii zarobków prezes NBP nie mógł uniknąć.

Z sali padło pytanie: czy w związku z tym wszystkim, co dzieje się wokół NBP, brał pan w ogóle pod uwagę rezygnację? - Żartowałem wcześniej, że po powrocie z Radomia będę się nad tym zastanawiał. Ale to jest tylko stary, przedwojenny żart. Rezygnacja nie jest brana pod uwagę - podkreślił.

NIK rozpoczyna kontrolę w NBP. "Nie jesteśmy ślepi i głusi na sygnały"

- Wszystko, co się ostatnio działo wokół NBP, jest oparte na jednym nieporozumieniu, w którym zarobki w banku centralnym powinny być takie, jak w innych instytucjach państwowych. A tylko porównywanie z bankami komercyjnymi ma sens - tłumaczył.

- Wysokie wynagrodzenia w bankach centralnych są czymś normalnym, są regułą. W każdym normalnym kraju jest tak, że pensja prezesa banku centralnego jest wyższa niż pensja prezydenta czy premiera - dodał.

Adam Glapiński został też zapytany, czy nie boi się spotkania z Jarosławem Kaczyńskim. - Nie boję się. Zawsze spotykam się z nim z przyjemnością i zawsze czuję niedosyt - zapewnił. Temat ten wziął się stąd, że choć prezesa NBP nie można odwołać (tylko on sam może złożyć rezygnację), to namówić do dymisji mógłby go właśnie prezes PiS. Obaj panowie znają się bowiem od lat i blisko ze sobą współpracowali.

NBP tygodniami się przed tym bronił, ale w końcu skapitulował i 27 lutego ujawnił, ile dokładnie wynoszą dyrektorskie pensje. Okazało się, że najwięcej dostają Martyna Wojciechowska - dyrektor departamentu ds. komunikacji - i Kamila Sukiennik - dyrektor gabinetu prezesa NBP. Ta pierwsza co miesiąc zarabia średnio 49 563 zł brutto, ta druga - 42 760 zł (wyliczenie to obejmuje już wszystkie dodatki i nagrody). Sam prezes Glapiński dostawał natomiast średnio 63 531 zł.

Obraz
© WP.PL | Money.pl

Te kwoty są dużo wyższe niż średnia pensja dyrektora w NBP, która wynosi 36 tys. zł. Mniej od obu pań dostaje np. dyrektor departamentu prawnego (47 331 zł), zaś najmniej spośród wszystkich dyrektorów - dyrektor departamentu ryzyka operacyjnego i zgodności (28 446 zł). Doradcy prezesa NBP zarabiali natomiast w 2018 r. ok. 25 tys. zł miesięcznie.

Co ciekawe, pensja Martyny Wojciechowskiej jest dużo wyższa od tej, którą otrzymywał jej poprzednik na stanowisku dyrektora departamentu ds. komunikacji. Włączając w to już wszystkie premie i bonusy, mógł on liczyć na ok. 25 tys. zł brutto.

NBP ujawnił wynagrodzenia dyrektorów dlatego, że został do tego przymuszony nową ustawą o jawności. Ustawa ogranicza też zarobki dyrektorów i kierowników w Narodowym Banku Polskim. Nie będą mogli otrzymywać więcej niż 60 proc. tego, co zarabia prezes NBP.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
"Szok" na rynku gazu. Ceny wzrosły 30 procent w tydzień
"Szok" na rynku gazu. Ceny wzrosły 30 procent w tydzień
"Może sparaliżować rynek". Firmy ostrzegają przed rządowym planem
"Może sparaliżować rynek". Firmy ostrzegają przed rządowym planem
Czynsz i opłaty za media w górę. Oto co czeka najemców w 2026 roku
Czynsz i opłaty za media w górę. Oto co czeka najemców w 2026 roku
Dosadny głos z Rady Polityki Pieniężnej o Glapińskim. "Jest tchórzem"
Dosadny głos z Rady Polityki Pieniężnej o Glapińskim. "Jest tchórzem"
Grenlandia za cła? Kreślą scenariusze dla globalnej gospodarki
Grenlandia za cła? Kreślą scenariusze dla globalnej gospodarki
Rosyjska inflacja oficjalnie hamuje. Nie wszyscy wierzą w spadek
Rosyjska inflacja oficjalnie hamuje. Nie wszyscy wierzą w spadek
Nie tylko handel. Dino stawia na nowy biznes. Obok swoich marketów
Nie tylko handel. Dino stawia na nowy biznes. Obok swoich marketów
Ukraińcy testowali niemieckie drony. Zrezygnowali z dostaw
Ukraińcy testowali niemieckie drony. Zrezygnowali z dostaw
Zwolnienia w spółkach Agory. Pracę może stracić 166 osób
Zwolnienia w spółkach Agory. Pracę może stracić 166 osób
Awaria BLIK-a. Problemy z przelewami trwały przez wiele godzin. Oto wyjaśnienia
Awaria BLIK-a. Problemy z przelewami trwały przez wiele godzin. Oto wyjaśnienia
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
Nie tylko odmowa wjazdu. MON szykuje kolejny zakaz dla chińskich aut
Nie tylko odmowa wjazdu. MON szykuje kolejny zakaz dla chińskich aut