Zrobili polski respirator. Tani, przenośny, dla pacjentów w stanie lekkim i ciężkim
- Mamy tanie, proste urządzenie, zrobione z podstawowych komponentów przemysłowych dostępnych na całym świecie, które pomaga pacjentom chorym na Covid-19 - mówi Szymon Chrupczalski z VentilAid. Premiera urządzenia będzie w przyszłym tygodniu, trafi ono do badań klinicznych. Chrupczalski podkreśla, że przy tworzeniu polskiego respiratora współpracowali z lekarzami. Ci, kiedy zobaczyli pierwszy koncept, od razu powiedzieli, że potrzebują czegoś przenośnego, małego i taniego, dla pacjentów w stanie lekkim i ciężkim tak, by oni mogli przeznaczyć swoje zasoby na ratowanie pacjentów w stanie ciężkim. Jak tłumaczy Chrupczalski, respiratory na oddziałach intensywnej terapii są przeznaczone do inkubacji pacjentów również w stanie śpiączki farmakologicznej, takie urządzenia pomagają w oddychaniu lub wręcz oddycha za pacjenta. - Natomiast pacjenci w stanie lekkim i średnim mogą być podłączani do takiej taniej aparatury, są przytomni, mogą się poruszać, zabrać taki aparat ze sobą np. do toalety - mówi Chrupczalski, prezentując urządzenie, które udało się stworzyć w VentilAid. Zapytany o koszt jednego respiratora, odparł, że ma nadzieję, że ten zamknie się w 1000 zł. Jak tłumaczył w programie "Money. To się liczy" Chrupczalski, zespół ludzi nad projektem pracował nieodpłatnie, firmy wsparły ich zapleczem materialnym, ale cały czas zbierane są fundusze, bo najdroższa część przed nimi: certyfikacja, badania kliniczne i dostarczenie sprzętu jak największej liczbie lekarzy. - Jeśli ktoś chce nas wesprzeć, zapraszamy na stronę VentilAid, są tam wszystkie dane, prowadzimy też zbiórkę publiczną na odpalprojekt.pl - powiedział Szymon Chrupczalski w programie.
Dziennikarz, reporter i autor. Od 2014 roku związany z Wirtualną Polską, gdzie rozpoczynał jako dziennikarz serwisu ekonomicznego Money.pl. Od czerwca 2023 roku redaktor naczelny Wiadomości WP - jednego z kluczowych filarów informacyjnych Grupy Wirtualna Polska. Specjalizuje się w dziennikarstwie ekonomicznym i śledczym. Zasłynął serią reportaży o nieetycznych praktykach w branży finansowej, w ramach których sam zatrudnił się w jednej z warszawskich "kotłowni" - nielegalnych call center naciągających ludzi na fałszywe inwestycje, a w związku ze śledztwem był przesłuchiwany przez policję i Komisję Nadzoru Finansowego. Na tej podstawie napisał książkę Łowcy z kotłowni. Dziki świat finansowych naciągaczy (Wydawnictwo WAM, 2018). Laureat i finalista najważniejszych polskich konkursów dziennikarskich. W 2018 roku zdobył nagrodę im. Teresy Torańskiej w kategorii "Najlepsze w internecie". Wielokrotnie nominowany do Grand Press - największego konkursu dziennikarskiego w Polsce - w kategoriach: dziennikarstwo specjalistyczne (2016, 2023), reportaż prasowy/internetowy (2019) i news (2022). Dwukrotny finalista konkursu im. Dariusza Fikusa za dziennikarstwo najwyższej próby (2018, 2022). Dwukrotnie wyróżniony w konkursie Radia ZET im. Andrzeja Woyciechowskiego - jako nominowany (2018) i finalista (2022). Finalista Polsko-Niemieckiej Nagrody Dziennikarskiej im. Tadeusza Mazowieckiego (2023) oraz finalista Nagrody Dziennikarstwa Ekonomicznego Press Club Polska (2024).