Notowania

ZUS przeprosił się z Comarchem. Kryzys zażegnany

Mimo zgrzytów na początku roku, Comarch wraca do gry w zakresie obsługi informatycznej Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Firma Janusza Filipiaka dzięki ZUS zarabia coraz więcej, a konflikt z początku roku powoli odchodzi w niepamięć.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP)
Właściciel Comarchu prof. Janusz Filipiak ma powody do radości. Jego spółka wraca do łask w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych (Fot: Leszek Szymański)

Comarch miał iść do sądu przeciw ZUS. Ten wymówił krakowskiej firmie umowe przed terminem, bo obawiał się, że spółka terminów nie dotrzyma. Zakład dał później kontrakt z wolnej ręki dotychczasowemu wykonawcy - Asseco Poland. ZUS wezwał Comarch do zapłaty kary 24,2 mln zł za niedotrzymanie terminu. Ten groził sądem.

Pod koniec kwietnia ukazała się jednak informacja Krajowej Izby Odwoławczej, która nie tylko uznała, że ZUS dopełnił obowiązków, ale również stwierdziła, że Comarch do chwili wydania wyroku nawet nie poskarżył się do sądu.

Obejrzyj: Podatek handlowy? Nie łudźmy się: będzie drożej

Wydawało się więc, że stosunku na linii ZUS-Comarch będą raczej chłodne. Teraz - jak pisze "Puls Biznesu" - atmosfera znacznie się oczyściła.

Janusz Filipiak, prezes Comarchu, prawdopodobnie pójdzie z ZUS do sądu
Dwa miliony miesięcznie. Comarch tyle straci na decyzji ZUS

Firma Janusza Filipiaka w efekcie wypowiedzianej w lutym umowy miała stracić rolę integratora systemów ZUS. Do tego Zakład odebrał jej obsługę 23 tzw. metryk ZUS, wykorzystywanych np. w programie Płatnik.

W marcu Comarch zarządzał więc tylko 43 metrykami, na czym zarabiał 1,5 mln zł. W lipcu natomiast było to już prawie 2 razy więcej.

Prof. Gertruda Uścińska: Działamy w oparciu o literę prawa
ZUS kontra Comarch. KIO orzekła na korzyść ZUS

Do tego to właśnie krakowski gigant ma obsłużyć Aplikację Krajową EESSI, czyli system koordynujący pracę prawie 15 tys. instytucji publicznych z 32 krajów.

Na dodatek na początku czerwca Comarch wygrał kontrakt na kolejne usługi, tym razem warty ponad 38 mln zł.

"W ramach pierwszego etapu umowy wykonana zostanie koncepcja rozwiązania, projekt architektury systemu oraz projekt infrastruktury sprzętowej i systemowej. W zakresie drugiego etapu leży wykonanie migracji domeny świadczeniowej wraz z kodami źródłowymi, świadczenie usług serwisowych, gwarancji oraz świadczenie usługi wsparcia wdrożenia modyfikacji i szkoleń" - pisał wówczas ZUS.

Wygląda więc na to, że współpraca ZUS z firmą Janusza Filipiaka zawisła na włosku tylko na chwilę.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: comarch, zus, przetarg, biznes, gospodarka, wiadomości
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
23-08-2019

smutne prawde pytajakolejny milioner, ktorego po smierci wp kaze nam oplakiwac ?

23-08-2019

nickjeżeli zus zerwał kontrakt przed terminem, bo stwierdził, że nie zmieszczą się w terminie (sic!),a później związał się z inną firmą i zażądał kary za … Czytaj całość

23-08-2019

pikusNie ma takiego fachowca, którego nie zastąpi dziesięciu studentów za półdarmo. Co z jakością ? To zmartwienie zamawiającego.

Rozwiń komentarze (12)