Czy otworzą CPK w 2032 r.? "Sporo ryzyk udało się wychwycić"
Czy otworzą CPK w 2032 r.? "Sporo ryzyk udało się wychwycić"
Piotr Malepszak podtrzymuje otwarcie Portu Polska w 2032 r. Przyznaje jednak, że odkąd został pełnomocnikiem rządu ds. CPK, "sporo ryzyk udało się wychwycić". Również Polskie Porty Lotnicze mają plan B i szykują się na opóźnienie. Deklarują, że Lotnisko Chopina będzie w stanie działać dłużej niż do 2032 r. i obsłuży nawet 40 mln podróżnych.
Od lewej: Piotr Malepszak, pełnomocnik rządu ds. CPK, Dariusz Klimczak, minister infrastruktury, Łukasz Chaberski, prezes PPL
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy
– Dzisiaj mogę powiedzieć, że ten termin podtrzymujemy, chociaż jawne dokumenty od kilku lat wskazują na ryzyka inwestycyjne i fakt, że w wielu inwestycjach infrastrukturalnych te terminy nie są dotrzymywane. Dlatego moją rolą dzisiaj jest doprowadzić tę inwestycję do racjonalności, jeśli chodzi o zakres i eliminację wszystkich ryzyk. A nie ukrywam, że przez te trzy miesiące sporo ryzyk udało się wychwycić przeanalizować, a dzisiaj są one przedmiotem codziennej pracy z zespołem – stwierdził w odpowiedzi na pytanie money.pl Piotr Malepszak, pełnomocnik rządu ds. budowy CPK. Został powołany na to stanowisko w połowie czerwca.
Wątpliwości co do dotrzymania deklarowanego terminu otwarcia jednak są, o czym od kilku miesięcy piszemy w money.pl.
– Termin oficjalny, przypomnę, to trzeci kwartał 2032 r. Nasze modele ten termin muszą respektować, dlatego że nie mamy na razie żadnych informacji, że mógłby on zostać przesunięty – mówił Marcin Danił, członek zarządu Polskich Portów Lotniczych, w wywiadzie dla "Rynku Lotniczego", opublikowanym kilka dni temu.
– Musimy zrobić wszystko, żeby ewentualne opóźnienie otwarcia lotniska w Baranowie nie było większe niż kilka lat – podkreślił.
Kiedy wbicie pierwszej łopaty pod budowę Portu Polska?
We wrześniu miało się odbyć uroczyste wbicie pierwszej łopaty pod budowę nowego lotniska w Baranowie. W połowie czerwca odwołany jednak został Maciej Lasek, pełnomocnik rządu ds. CPK, a pod koniec lipca stanowiska stracili prezes spółki CPK dr Filip Czernicki i odpowiedzialny za komponent lotniskowy Dariusz Kuś.
– Temat pierwszej łopaty już zaistniał. To była łopata wbita w drugim tunelu pod Łodzią. Dzisiaj jest to temat najbardziej zaawansowany, jeśli chodzi o inwestycje pod Port Polska. Jeśli chodzi o Baranów, to mówimy o listopadzie i rozpoczęciu tego właściwego palowania. Zostanie wbitych 8 tys. pali, jest to inwestycja za ponad 150 mln zł – powiedział w czwartek, 1 października, Piotr Malepszak, pytany o to przez money.pl.
Oddali nową inwestycję na Lotnisku Chopina. Przygotowania do CPK
Lotnisko Chopina ma zostać rozbudowane kosztem 940 mln zł do 2029 r. 1 października po 22 miesiącach budowy oficjalnie oddano do użytku PPS10, czyli nową płytę postojową dla sześciu samolotów takich jak Boeing 737 albo Airbus A320. Ma ona powierzchnię 60 tys. mkw. To pierwszy z elementów zapowiedzianej rozbudowy największego lotniska w Polsce. – Lotnisko Chopina pęka w szwach – mówił Dariusz Klimczak, minister infrastruktury.
Łukasz Chaberski, prezes Portów Lotniczych, podkreślił, że to pierwsza inwestycja na Lotnisku Chopina od 12 lat, która w sposób wydatny poprawia jego przepustowość.– Na tej płycie postojowej będziemy w stanie obsłużyć około 13 tys. samolotów w ciągu roku. Da nam to dodatkowe 1,8 mln pasażerów – powiedział szef PPL.
Po uruchomieniu PPS10 liczba stanowisk postojowych na Lotnisku Chopina wzrosła do 95. Oznacza to, że tyle samolotów może być obsługiwanych naraz. Po modernizacji liczba ta wzrosnąć ma do 109 stanowisk.
– Wylany tutaj beton mógłby zapełnić 13 basenów olimpijskich. Podbudowa i nawierzchnia mają grubość od 140 do 180 cm. Są tu systemy zbierania wód opadowych, ale także zasilania zaparkowanych samolotów w energię elektryczną, są dodatkowe stanowiska do odladzania. Zużyliśmy tu 165 tys. ton kruszywa. Gdyby ustawić jedną za drugą ciężarówki, to korek ciągnąłby się do Płocka – wyliczał szef PPL.
Trwa już budowa kolejnej płyty postojowej, PPS5, która będzie usytuowana wzdłuż nowej, dobudowanej części terminala lotniska, czyli pirsu południowego.
Docelowo budowane przez spółkę CPK nowe lotnisko w Baranowie ma przejąć funkcję hubu od Lotniska Chopina. Aby było rentowne, musi przejąć odpowiednią bazę, zbudowaną właśnie na Okęciu. W pierwszym etapie Port Polska ma być gotowy do obsługiwania nawet 44 mln pasażerów rocznie.
Ważna jest jednak nie tylko liczba pasażerów, ale i rodzaj ruchu. Dlatego PPL liczy, że do czasu otwarcia CPK uda się zwiększyć również udział przesiadek w Warszawie – z obecnych 24 do co najmniej 30 proc. To zadanie Polskich Linii Lotniczych LOT, które korzystają z Okęcia jako swojego hubu.
Na koniec ubiegłego roku odprawiło rekordową liczbę niemal 25 mln pasażerów. Również dziś Marcin Danił podkreślił, że Lotnisko Chopina musi być przygotowane na ewentualne opóźnienie budowy Portu Polska.
– Dzięki rozbudowie na Lotnisku Chopina będziemy w stanie odprawiać nawet 40 mln pasażerów rocznie. Nasze analizy zakładają, że w 2032 r. będziemy mieli tutaj 32 mln pasażerów, a zatem będzie czas i miejsce na kolejnych podróżnych – podkreślił Marcin Danił.
"Może nastąpić jakieś opóźnienie"
Założeniem projektu CPK jest zamknięcie Lotniska Chopina dla ruchu komercyjnego z chwilą otwarcia nowego portu lotniczego w Baranowie. Na ile, jego zdaniem, realne jest otwarcie Portu Polska w zadeklarowanym terminie?
Jako podmiot, który wchodzi do Portu Polska i będzie jego udziałowcem, zrobimy wszystko, aby 2032 rok był aktualny. Natomiast dzisiaj przeglądamy modele biznesowe, staramy się to wszystko skorelować z tym, co dzieje się na Lotnisku Chopina. I ryzyko w tego typu dużych inwestycjach jest zawsze duże. Przypomnę, że w Europie tylko 7 proc. inwestycji infrastrukturalnych kończy się na czas. To oznacza, że 93 proc. ma jakieś opóźnienia, związane choćby z decyzjami środowiskowymi
– stwierdził Marcin Danił, członek zarządu PPL, w odpowiedzi na pytanie money.pl.
Zwrócił też uwagę, że Polacy w ostatnim czasie nie budowali tak dużych obiektów.
– Mówimy o całej logistyce, zapewnieniu na przykład wywożenia ziemi, gdy będą wielkie wykopy. Palowanie, odwadnianie, to wszystko wiąże się z ryzykiem opóźnień, bo firmy budowlane i logistyczne też muszą się przygotować. Trzeba kupić olbrzymie ilości kruszcu. Dzisiaj uruchomienie kopalni kruszcu to jest sześć lat. Decyzje środowiskowe, badania przyrodnicze, itd. Dlatego, patrząc na projekt realnie, uważam, że może nastąpić jakieś opóźnienie – przyznał Danił.
Marcin WalkówDziennikarz i wydawca money.pl
Jestem wydawcą newsów i prowadzę sekcję money.pl/mobility, poświęconą transportowi. Specjalizuję się w tematyce rynku lotniczego i motoryzacyjnego.
W latach 2016-2021 byłem dziennikarzem i wydawcą w Business Insider Polska. Wcześniej byłem związany z Gazetą Wyborczą, Gazetą Wrocławską i Akademickim Radiem LUZ. Ukończyłem zdrowie publiczne na Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu, zarządzanie na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu oraz prawo lotnicze na Uczelni Łazarskiego w Warszawie.