Trzęsienie ziemi w CPK. W tle 20 mld zł i groźba opóźnień. Dziś ogłoszą prezesa

Dziś zostanie ujawnione nazwisko nowego prezesa spółki CPK – ustalił nieoficjalnie money.pl. Jak wskazują eksperci, jednym z najważniejszych pytań, na które będzie musiał odpowiedzieć, jest: czy Port Polska zostanie zbudowany do 2032 r.? I czy znajdą się brakujące pieniądze. A to wszystko w atmosferze kampanii przed wyborami parlamentarnymi jesienią przyszłego roku.

Kto zostanie nowym prezesem spółki Centralny Port Komunikacyjny na rok przed wyborami?Kto zostanie nowym prezesem spółki Centralny Port Komunikacyjny na rok przed wyborami?
Źródło zdjęć: © East News, materiały prasowe | Adam Burakowski, Foster+Partners CPK • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI
Marcin Walków

Jak dowiedział się nieoficjalnie money.pl, w piątek 30 października poznamy nazwisko nowego prezesa spółki Centralny Port Komunikacyjny. Przypomnijmy, że poprzedni został odwołany z końcem lipca. Eksperci i komentatorzy rynku lotniczego nie mają wątpliwości: osoba, która przejmie stery w spółce na rok przed wyborami parlamentarnymi, będzie miała trudne zadanie. W rozmowie z money.pl wymieniają najważniejsze zadania i decyzje do podjęcia.

Czy nowy prezes ogłosi przesunięcie otwarcia Portu Polska?

– Zdecydowanie najważniejszymi wyzwaniami dla nowego prezesa lub prezeski CPK są: wybór wykonawcy i podpisanie umowy na budowę terminala, spięcie finansowania projektu (w tym przede wszystkim KDP) i, co poniekąd jest skutkiem dwóch pierwszych priorytetów, przedstawienie przekonującego i wiarygodnego harmonogramu budowy – mówi money.pl Dominik Sipiński, niezależny ekspert i analityk rynku lotniczego.

Od kilku miesięcy w przestrzeni branżowej coraz więcej mówi się o opóźnieniu, a przy tak wielkiej inwestycji, nie powinno to być kwestią spekulacji. Nowa prezeska lub prezes muszą albo rozwiać wątpliwości i przekonać branżę, że 2032 r. jest realny mimo kilkumiesięcznego spowolnienia związanego z brakiem szefa, lub otwarcie przyznać, że termin się zmienia

– dodaje Dominik Sipiński. 

DLA CIEBIE
Festiwalu Finansów Osobistych Invest Cuffs w Poznaniu - za nami pierwsza edycja

Wybory się zbliżają. "Najważniejsze decyzje są ponad prezesem CPK"

Podobnego zdania jest Adrian Furgalski, prezes Zespołu Doradców Gospodarczych TOR. Zwraca uwagę, że zanim nowy "sternik" spółki Centralny Port Komunikacyjny wdroży się w nowe obowiązki, zostanie już tylko kilka miesięcy do wyborów parlamentarnych.

Prezes ma przyspieszyć prace, bo nikomu to bezkrólewie nie było potrzebne i nie przysłużyło się projektowi. Tylko że prezes może ładnie mówić o nowym lotnisku i kolei, ale wobec faktu, że nam się projekt nie domyka finansowo na gadaniu może się skończyć. Najważniejsze decyzje do podjęcia są ponad nim

– ocenia Adrian Furgalski, prezes Zespołu Doradców Gospodarczych TOR. 

Kwestia harmonogramu budowy Portu Polska przewija się w wypowiedziach wszystkich naszych rozmówców. Przypomnijmy, że rząd Zjednoczonej Prawicy do końca utrzymywał, że odda Centralny Port Komunikacyjny w 2028 r. Tymczasem rząd Donalda Tuska utrzymywał, że termin ten od dłuższego czasu był nierealny, ale wciąż komunikowany z powodów politycznych. W lipcu 2024 r. Tusk dał zielone światło dla budowy CPK i ogłosił nowy, urealniony harmonogram – otwarcie nowego lotniska w 2032 r. W ostatnich tygodniach wiceminister Piotr Malepszak, nowy pełnomocnik rządu ds. CPK, przekonywał, że termin ten jest nadal aktualny.

Znaleźć pieniądze. "Nie ma co malować trawy na zielono"

Dr Filip Czernicki i Dariusz Kuś zostali odwołani z zarządu spółki CPK z końcem lipca. – Nam potrzebni są teraz fachowcy, którzy potrafią pokierować gigantyczną inwestycją o skali wyzwań, którą nawet trudno sobie dziś wyobrazić – mówił nam wtedy Zbigniew Szafrański, przewodniczący rady nadzorczej.

Jednocześnie przesuwane było ogłaszanie kolejnych przetargów, co spółka CPK tłumaczyła m.in. brakiem wydolności branży budowlanej i chęcią uniknięcia spiętrzenia prac. Dr Damian Kaźmierczak, wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa mówił wtedy wprost: to bzdura.

Dziś pytany o priorytety nowego prezesa spółki CPK wskazuje na odwrócenie negatywnej narracji i udowodnienie, że prace postępują w dobrym tempie, a na drodze do realizacji nie napotkano poważniejszych przeszkód. Wskazuje też na potrzebę odbudowania dobrych relacji z zewnętrznymi interesariuszami. – By przedstawiciele spółki przestali szukać kozłów ofiarnych za własne niepowodzenia poza organizacją, na przykład w innych urzędach państwowych czy w branży budowlanej – dodaje.

Nowy prezes musi znaleźć brakujące 20 mld zł, by spiąć finansowanie projektu, zwłaszcza jego części kolejowej. Między innymi z powodu niedoboru środków inwestycja nie może nabrać odpowiedniego tempa i nie ma co w tej kwestii malować trawy na zielono.

– mówi money.pl dr Damian Kaźmierczak, wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa

Na wątek finansowania wskazuje też Adrian Furgalski. – Trzeba je zapewnić bez opowiadania, że może nam coś ekstra z Unii Europejskiej "skapnie". Musimy w przypadku inwestycji kolejowych stworzyć silne źródło finansowania krajowego, które nas uniezależni od funduszy brukselskich, jak dziś uniezależnieni są drogowcy – dodaje.

Obaj eksperci zwracają też uwagę na wąskie gardło w administracji publicznej, związane z wydawaniem decyzji środowiskowych czy pozwoleń na budowę. Jednak nie przez kolejne specustawy, ale kadrowe i finansowe wzmocnienie instytucji obarczone ciężarem procedowania i wydawania pozwoleń budowlanych i decyzji środowiskowych, a później także odbiorów, dla tego megaprojektu.

– Wspólnie z nadzorującym spółkę CPK resortem infrastruktury musi poszukać na szczeblu rządowym sposobów na rozładowanie wąskich gardeł w administracji, które od dłuższego czasu sypią piasek w tryby wszystkich programów infrastrukturalnych, w tym Portu Polska. Organizacje branżowe z pewnością będą ze wszystkich sił wspierać wszelkie inicjatywy zmierzające w tym kierunku, jednak w tym przypadku impuls do działania musi wyjść ze strony publicznej – podkreśla Kaźmierczak.

Potrzebna strategia dla pozostałych lotnisk na Mazowszu

Jakub Kluziński, ekspert Instytutu Sobieskiego, oczekuje od nowego prezesa spółki CPK przedstawienia "wiarygodnego bilansu otwarcia projektu" z realistycznymi terminami i konkretnymi parametrami.

– Kiedy ukończona zostanie budowa lotniska wraz z terminalem i dworcem kolejowym, kiedy odbędą się testy ORAT (pełnoskalowe testy operacyjne lotniska przed otwarciem – red.), kiedy mogą ruszyć pierwsze regularne operacje lotnicze z nowego portu? W zakresie kolejowym oczekują przekonujących wyjaśnień kwestii parametrów planowanego pod Portem Polska dworca kolejowego, w tym liczby peronów, parametrów tunelu, przewidywanych połączeń kolejowych z różnych regionów kraju – wylicza w odpowiedzi na nasze pytanie.

Toczy się spór o parametry kolejowego dworca w CPK. Eksperci ostrzegają jednak, że próby ograniczania liczby peronów i ingerowania w projekt mogą spowodować przesunięcie harmonogramu inwestycji w Baranowie nawet o kilka lat.

Konieczna jest też strategia dotycząca okresu przejściowego do otwarcia CPK i po nim. Musi odnosić się do inwestycji i przepustowości lotnisk w Warszawie i wokół niej – Lotniska Chopina, Modlina i Radomia. Czy i w jakim zakresie może być wdrożony administracyjny podział ruchu i których lotnisk by dotyczył?

– wskazuje Jakub Kluziński, ekspert Instytutu Sobieskiego. 

Port Polska ma zostać oddany w 2032 r. Wtedy ma powstać nowe lotnisko przesiadkowe w okolicy Baranowa oraz pierwszy odcinek Kolei Dużych Prędkości z Warszawy przez Baranów do Łodzi, później rozbudowany o odcinki do Krakowa i Poznania, tworzący tzw. "Y". Budżet tej części inwestycji wynosi ponad 130 mld zł.

– Od nowego prezesa chciałbym przyspieszenia dialogu z rynkiem i podejmowania już konkretnych decyzji. Jeśli Port Polska ma być przykładem troski o polski przemysł i polskich wykonawców, to te podmioty dziś zbyt głośno narzekają, że nie są w stanie uzyskać kluczowych decyzji technicznych, które czyniłyby tę inwestycję poligonem rozwoju polskiej myśli technicznej – podsumowuje Adrian Furgalski.

Wybrane dla Ciebie