WAŻNE
TERAZ

Przewrót w Krakowie. Kogo wystawi PiS? Wassermann mówi "nie"

Tyle polscy kierowcy zapłacili za wojnę Trumpa na Bliskim Wschodzie

Wzrost cen paliw wynikający z kryzysowej sytuacji w Zatoce Perskiej kosztował dotąd polskich kierowców 10 mld zł, a podwyżki w największym stopniu uderzyły w firmy przewozowe - wynika z raportu Fundacji Instrat. W ocenie ekspertów, zwiększenie odporności państwa wymaga elektryfikacji transportu.

kolejka na stacji paliw
Marcin Bielecki
dystrybutory z paliwem, kierowcy samochodów, kolejka kolejki, lubieszynie, stacja paliw, tankowanieInstrat: kryzys na Bliskim Wschodzie kosztował polskich kierowców 10 mld zł
Źródło zdjęć: © PAP | Marcin Bielecki
Malwina Gadawa

Autorzy raportu zwrócili uwagę, że choć państwo polskie wzięło na siebie część kosztów kryzysu bliskowschodniego, wprowadzając czasową obniżkę VAT i akcyzy na paliwa, to jednak nie inwestuje w zwiększenie odporności na ewentualne kolejne wstrząsy w światowej podaży paliw.

Wojna na Bliskim Wschodzie kosztowała kierowców 10 mld zł

- Nie wiemy, ile jeszcze ten konflikt potrwa. Musimy uniezależnić się od importu ropy i gazu oraz postawić na elektryfikację krajowego transportu. Im więcej aut elektrycznych napędzanych polską energią ze słońca i wiatru, tym pewniejsza będzie cena za przejechany kilometr i więcej pieniędzy zostanie w naszej gospodarce. Zachętą może być obniżona stawka VAT na ładowanie elektryków i społeczny leasing - tani najem dla mniej zamożnych - wskazał Michał Grabka z Fundacji Instrat.

2 miliony kierowców bez wsparcia. "Gaz praktycznie nieopłacalny"

Według szacunków fundacji, kryzys kosztował dotąd polskich kierowców 10 mld zł, a najbardziej dotkliwe skutki kryzysu irańskiego ponoszą firmy korzystające z oleju napędowego. Dla nich cena paliwa wzrosła o 1,77 zł. Dla porównania wzrost ceny benzyny dla prywatnych kierowców samochodów benzynowych wyniósł około 40 groszy.

Choć pakiet CPN obniżył ceny paliw dla konsumentów, przedsiębiorstwa nie odczuły jego korzyści w tym samym stopniu. Eksperci zwrócili uwagę, że firmy będące podatnikami VAT i tak go odliczają, więc jego obniżka nie wpływa na obniżenie kosztów.

Instrat rekomenduje, aby 6 mld zł wpływów z zapowiadanego przez resort finansów podatku od zysków nadzwyczajnych sektora paliwowego (windfall tax) zostało przeznaczone na działania zmniejszające zależność Polski od importowanych paliw kopalnych.

Na to chcą przeznaczyć podatek od nadzwyczajnych zysków

W ocenie ekspertów, środki te powinny zostać przeznaczone m.in. na rozwój społecznego leasingu europejskich pojazdów elektrycznych w miesięcznej cenie najmu do 450 zł - na wzór francuskiego programu, który umożliwia dostęp do elektromobilności także gospodarstwom domowym o niższych dochodach.

Fundacja postuluje również wprowadzenie "pakietu e-CPN", czyli obniżki VAT do 8 proc. na energię elektryczną przeznaczoną do ładowania samochodów. Niezbędny jest też rozwój sieci stacji ładowania. W ocenie ekspertów, pozwoli to nie tylko zwiększyć elektromobilność w transporcie indywidualnym, ale również w logistyce.

Instrat proponuje również wprowadzenie, na wzór rozwiązań niemieckich, jednolitego biletu lokalnego i regionalnego na transport publiczny w preferencyjnej cenie. W Niemczech jego odpowiednik kosztuje 63 euro (ok. 265 zł).

Wybrane dla Ciebie