Wojna na Bliskim Wschodzie. Duński gigant ostrzegł przed cieśniną Ormuz
Maersk poinformował we wtorkowym komunikacie, że na razie należy unikać tranzytu przez cieśninę Ormuz. Spółka podkreśliła, iż sytuacja szybko się zmienia, a bezpieczeństwo marynarzy, statków oraz ładunków pozostaje jej priorytetem, dlatego będzie nadal omijać ten szlak.
Maersk przekazał, że wciąż brakuje pełnych informacji o tym, co się dzieje w cieśninie Ormuz, a firma pilnie zabiega o doprecyzowanie sytuacji. Armator zaznaczył we wtorek w komunikacie, że sytuacja pozostaje bardzo dynamiczna.
Co więcej, spółka zaznaczyła również, że bezpieczeństwo marynarzy, jednostek i przewożonych ładunków pozostaje jej najważniejszym priorytetem, dlatego sama będzie omijać ten punkt na mapie świata.
Firma podała, że każdą decyzję o przejściu przez cieśninę Ormuz oprze na stałej ocenie ryzyka, ścisłym monitorowaniu sytuacji bezpieczeństwa i na dostępnych wskazówkach od właściwych władz oraz partnerów.
Rachunki za gaz bez zmian. Co później? Zależy od wojny Trumpa
"W porozumieniu z naszymi partnerami ds. bezpieczeństwa oceniliśmy, że na ten moment należy unikać tranzytu przez cieśninę. Będziemy nadal monitorować rozwój wydarzeń i przekazywać aktualizacje, gdy pojawi się większa jasność" - dodała spółka.
Bliski Wschód w kalejdoskopie
Obecny kryzys na Bliskim Wschodzie trwa od końca lutego. 28 lutego USA i Izrael zaatakowały Iran, a Teheran odpowiedział uderzeniami na państwa Zatoki Perskiej. Iran praktycznie zamknął wtedy cieśninę Ormuz, przepuszczając tylko wybrane jednostki i blokując setki innych statków. Władze w Teheranie ogłosiły też pobieranie opłaty za przepłynięcie przez ten szlak.
Sytuacja faktycznie jest dynamiczna i bardzo zmienna. Jak pisaliśmy w money.pl, w piątek doszło do deeskalacji na linii Waszyngton-Teheran. W piątek Iran ogłosił, że otwiera cieśninę Ormuz dla wszystkich statków handlowych do końca rozejmu, czyli do 21 kwietnia wieczorem.
Każda ze stron postawiła jednak swoje ultimatum. USA zażądały odblokowania cieśniny, a przeciwnicy Stanów Zjednoczonych i Izraela - odblokowania irańskich portów. Okazało się, że Teheran nie żartuje i w weekend, gdy Waszyngton nie odstąpił od blokady, Iran znów "zamknął" cieśninę Ormuz.
"W następstwie wcześniejszych porozumień Islamska Republika Iranu zgodziła się, w dobrej wierze, zezwolić ograniczonej liczbie tankowców i statków handlowych na kontrolowany przepływ przez cieśninę Ormuz. Niestety, Amerykanie, notorycznie łamiąc obietnice, nadal dopuszczają się bandytyzmu i piractwa pod przykrywką tak zwanej blokady" - oświadczyła w sobotę irańska armia w komunikacie cytowanym przez agencję Tasnim.
Źródło: Maersk, PAP