Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
aktualizacja

Koronawirus. Polacy zaciskają pasa, ale spora część biernie się przygląda

160
Podziel się

Większość Polaków boi się, że ich sytuacja materialna się pogorszy, dlatego już zaczynają ograniczać wydatki. Obawy związane z kryzysem wywołanym pandemią koronawirusa sprawiają, że coraz więcej osób planuje już na stałe wdrożyć ścisłą kontrolę domowego budżetu. Są jednak i tacy - całkiem spora grupa - którzy obecnej sytuacji tylko się przyglądają.

Polacy boją się o pieniądze. Zaczyna się zaciskanie pasa
Polacy boją się o pieniądze. Zaczyna się zaciskanie pasa (Pixabay)
bDBfiqkB

60 proc. Polaków boi się znacznego pogorszenia sytuacji materialnej. 80 proc. twierdzi, że już wprowadziło ograniczenie wydatków, a 71 proc. deklaruje wdrożenie na stałe ścisłego reżimu kontroli swoich domowych budżetów - wynika z raportu IQS "W drodze do jutra". Jednak aż 67 proc. Polaków zastygło w biernym oczekiwaniu na to co się wydarzy.

Pandemia koronawirusa wywołała kryzys, który dotknął Polaków - przede wszystkim mieszkańców dużych miast. To oni są nastawieni na najbardziej radykalne zmiany. Według deklaracji respondentów badania IQS, pandemia i jej dotychczasowe konsekwencje społeczno-ekonomiczne spowodowały poważne zmiany w życiu 77 proc. z nich.

Po upływie niespełna miesiąca od ogłoszenia stanu epidemii, 9 proc. Polaków straciło pracę, 13 proc. doświadczyło obniżenia wynagrodzenia, kolejne 13 proc. utraciło płynność finansową. Z kolei 11 proc. było zmuszonych do zawieszenia spłaty zobowiązań finansowych, a 8 proc. utraciło zgromadzone oszczędności.

bDBfiqkD
Zobacz także: Profesjonalna bankowość na miarę XXI wieku: oszczędzanie przez zarządzanie

- Na razie żyjemy w stanie "zawieszenia". W dużym uproszczeniu można to nazwać społeczną depresją. Do całkowitego zagubienia przyznaje się aż 40 proc. Polaków. Sytuację własnych gospodarstw domowych postrzegamy jako krytyczną i nie jest to stwierdzenie przesadzone, skoro średnia przewidywań prognozuje zmniejszenie się budżetów o 16 proc. - komentuje Paulina Tyszko-Ptak z IQS.

Polacy wskazują na jedną, zasadniczą potrzebę odzyskania kontroli nad własnym losem. W wymiarze ekonomicznym sprowadza się ona do deklarowanej konieczności oszczędniejszego życia, gruntownej racjonalizacji wydatków. Ponad połowa uczestników badania chce częściej naprawiać posiadane sprzęty, odzież i wyposażenie, a 33 proc. będzie kupować te dobra z tzw. drugiej ręki.

bDBfiqkJ

- Racjonalizacja wydatków z pewnością obejmie wiele dziedzin. Wzrośnie znaczenie usług, sprzętu i oprogramowania umożliwiającego kontakt online. Zmiany może odczuć także rynek meblarski, wyposażenia domu czy sprzętu AGD. Prawdopodobnie już niebawem do łask wrócą, dotychczas wymierające, zawody rzemieślnicze. Racjonalizacja wydatków dotyczyć będzie także rozrywki i wypoczynku. Prognozujemy, że w najbliższych miesiącach rzadziej i z większym rozmysłem niż przed pandemią będziemy traktować wyjścia do restauracji i pubów - powiedziała Joanna Dzierzbicka z IQS.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

bDBfiqkK
bDBfiqle
KOMENTARZE
(160)
Rodak
9 miesięcy temu
Większości po podatkach i wydatkach podstawowych zostaje z 200 zeta oszczędności i jeszcze teraz trzeba kminić jak tu zaciskać pasa?! Tu potrzeba rewolucji, bo lepiej nie będzie. Polacy ogarnijcie się.
upadające ban...
9 miesięcy temu
zabiorą wam waszą kasę aby się ratować zgodnie z prawem
zrezygnowany
9 miesięcy temu
Mam już na karku prawie 58 lat. Trochę się naoglądałem , nasłuchałem , przeżyłem . Za każdym razem miało być tylko lepiej . Te zaciskanie pasa już zaczyna mnie po prostu wnerwiać . Mam cały czas wrażenie ,że moje pokolenie to albo ,są to "cwaniacy" wiadomo o jakich chodzi , albo chyba "nieudacznicy" co żyją normalnie pracując uczciwie nie dorobiwszy się niczego. Ja chyba niestety jestem z tej drugiej grupy.A jeśli chodzi o te zaciskanie pasa to dziurek w pasku już mi zabrakło , po prostu mam dość , dość tego kraju, a przede wszystkim ludzi co nim rządzą , i to obojętnie z której są frakcji.
bDBfiqlf
jan
9 miesięcy temu
Co będzie jak nowa opcja przejmie władzę po pisie? Kraj zadłużony po uszy,kredyty pokrywają kredyty, społeczność rozpasana daninami. Kościół w krzyk bo nie bedzie miał wsparcia.Ojciec będzie żądał pieniędzy bo się wali radyjo i telewizyja, Słowem Sodoma z Gomorą.
Rozgoryczenie
9 miesięcy temu
Pasa to moja rodzina i ja zaciskamy już 12 lat. Nikt nam mieszkania nie dał, wzięlismy kredyt chf, mamy dach nad głową i bardzo skromne życie. Teraz chf drożeje i boimy się skrajnego ubóstwa, pomimo iż pracujemy i spłacamy rzetelnie raty. Nikt się nami nigdy nie przejmował i nie przejmuje, dla nas nikt nigdy nie budował tarczy
...
Następna strona