Zaczynał jako pilot wycieczek. Dziś obraca milionami w turystyce

Maciej Nykiel zaczynał jako pilot wycieczek. Przez lata przeszedł drogę od zarządzania polskim oddziałem Neckermanna i jego upadku, po stworzenie własnej firmy Nekera, która obsługuje dziś tysiące klientów rocznie. W "Biznes Klasie" Nykiel zdradza, na czym zarabiają biura podróży.

Maciej Nykiel, prezes NekeraMaciej Nykiel, prezes Nekera
Źródło zdjęć: © money.pl | Biznes Klasa
Łukasz Kijek

"Biznes Klasa" to program money.pl dostępny w serwisie YouTube. Szef redakcji Łukasz Kijek prowadzi w nim rozmowy z obecnymi i byłymi szefami największych firm, a także z ludźmi z otoczenia biznesu - o ich życiu, biznesie, zarobkach i wielu innych sprawach. Gościem najnowszego odcinka był Maciej Nykiel, prezes i współzałożyciel Nekery.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Od głośnego bankructwa do 100 milionów przychodu - Maciej Nykiel w Biznes Klasie

Ile zarabia biuro podróży? "Średnio około 10 proc."

Nekera jest klasycznym touroperatorem, czyli firmą, która "produkuje wycieczki, a nie tylko je sprzedaje". - To my negocjujemy z hotelami, liniami lotniczymi, ubezpieczamy klientów i bierzemy odpowiedzialność za cały wyjazd - mówi w programie Maciej Nykiel.

Nekera współpracuje z około 2600 biurami agencyjnymi w Polsce, a głównym kanałem sprzedaży pozostają agenci, choć firma korzysta też z internetu i mediów społecznościowych.

Marża pierwszego stopnia dla touroperatorów to około 20 proc., ale realna marża netto po odjęciu wszystkich kosztów to zwykle 1-3 proc. To nie jest marża, która podbija serce analityków finansowych - mówi gość "Biznes Klasy". Dodaje, że w Nekerze większość środków reinwestowana jest w rozwój.

A ile zarabia samo biuro podróży, które nie organizuje wycieczki, a jedynie zajmuje się jej sprzedażą i kontaktem z klientem? Prowizja sprzedającego ofertę touroperatora wynosi średnio około 10 proc. - Jeżeli klient kupuje wakacje za 10 tysięcy złotych, to dla agenta zostaje około tysiąca złotych - wyjaśnia Maciej Nykiel. Podkreśla, że to właśnie ta część marży pokrywa koszty działania sieci agencyjnych, a touroperator musi ze swojej części opłacić koszty pracowników, podatki i dopiero na końcu liczyć na niewielki zysk.

Polak na wakacjach - od trzech do pięciu gwiazdek

Jeszcze kilkanaście lat temu najpopularniejsze były wyjazdy do hoteli trzygwiazdkowych. Dziś, jak mówi Nykiel, 90 proc. sprzedaży Nekery w szczycie sezonu to hotele all inclusive, głównie cztero- i pięciogwiazdkowe. Polacy coraz częściej zwracają uwagę na jakość posiłków, świeże ryby czy warzywa, a wakacje traktują jako element zdrowego stylu życia. - Zmieniły się nasze potrzeby i zmieniły się możliwości. Stać nas dzisiaj na więcej i więcej podróżujemy - mówi Nykiel.

Jak dodaje, polski klient wyróżnia się aktywnością - chętnie wynajmuje samochody, kupuje wycieczki fakultatywne, zwiedza muzea i zabytki. - Brytyjczycy są pasywni, a Polacy są ciekawi świata. I za to są cenieni jako klienci - podkreśla prezes Nekery.

Ryzyka i cienka marża. "To trochę jak w kasynie"

Nykiel wskazuje cztery główne czynniki ryzyka dla branży, na które nie ma wpływu: kataklizmy, wydarzenia polityczne oraz wahania walut i ceny ropy. - Ja mam jednoprocentową marżę, a płacę w euro albo dolarze. To trochę jak w kasynie - mówi. Podkreśla też, że branża jest kapitałochłonna. Klient wpłaca jedynie 30 proc. zaliczki, a resztę dopiero przed wylotem, więc touroperator musi dysponować dużą poduszką finansową.

- Na cieniutkiej marży, na minimalnym zysku, musimy się naprawdę dużo napracować, żeby ten wynik był przyzwoity - opowiada. Dlatego kluczowe są skala działalności, dywersyfikacja oraz odpowiedzialne zarządzanie kontraktami.

Upadek Neckermanna i nowy początek

Przed założeniem Nekery Nykiel kierował Neckermannem Polska, należącym do niemieckiego koncernu, który z kolei był częścią grup Thomas Cook. Gdy Thomas Cook upadł, polska spółka, choć zdrowa finansowo, musiała ogłosić niewypłacalność.

- Byłem wtedy w Baku na urlopie, wróciłem do Polski, a kilka godzin później Thomas Cook ogłosił upadłość. To był dla mnie najtrudniejszy czas, przez tydzień schudłem dziewięć kilo ze stresu - wspomina.

Mimo dramatycznych wydarzeń udało się bezpiecznie sprowadzić klientów do kraju. Nykiel podkreśla, że to doświadczenie nauczyło go, czego w biznesie turystycznym nie robić. - Nigdy nie płacimy dostawcom z opóźnieniem. Każdy hotel i linia lotnicza są u nas opłaceni zanim klient poleci na wakacje - podkreśla.

Po upadku Neckermanna szybko założył nową spółkę. - Na szczęście znalazłem inwestora, który uwierzył w projekt, mimo że byłem jeszcze prezesem spółki w likwidacji - mówi.

Kolejny cios przyszedł szybciej, niż się spodziewał

Nowa firma ruszyła w styczniu 2020 roku, a miesiąc później rozpoczęła się pandemia. Nekera nie mogła liczyć na pomoc publiczną, bo jako nowa spółka nie miała historii finansowej. - Spalaliśmy kapitał zakładowy, nie na rozwój, tylko na przetrwanie - przyznaje Nykiel.

Ratunkiem okazała się sprzedaż wakacji w Polsce. - Na szybko stworzyliśmy produkt krajowy. To było coś egzotycznego, bo nikt nie kupował wakacji w Zakopanem czy Kołobrzegu przez biuro podróży. A my sprzedaliśmy za 9 mln zł w pierwszym roku - opowiada. Zespół zgodził się na obniżki pensji i pracował w małym biurze, jak mówi Nykiel, wierząc w projekt.

Filozofia biznesu i ludzie

Gość "Biznes Klasy" podkreśla, że po doświadczeniach upadku i pandemii szczególnie dba o etykę biznesową i dobór ludzi. - Wszystkie rekrutacje prowadzę osobiście. Szukam ludzi, którzy chcą kwestionować status quo i inwestować w nowe technologie - wyjaśnia. Od początku Nekera działa bez papierowych katalogów, w pełni cyfrowo.

Dziś firma jest na prostej drodze do 100 mln zł przychodów rocznie. - Kiedyś mówiłem, że turystyka to moja pasja. Teraz wiem, że to także odpowiedzialność, za klientów, za pracowników, za partnerów. I wiem, że w tej branży nic mnie już nie zaskoczy - podsumowuje Maciej Nykiel.

W poprzednich odcinkach "Biznes Klasy" Łukasz Kijek rozmawiał z:

Wybrane dla Ciebie
Zwrot ws. ceł USA nie uspokoił firm z Europy. "Nowa runda niepewności"
Zwrot ws. ceł USA nie uspokoił firm z Europy. "Nowa runda niepewności"
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta
Media: maksymalnie 35 mln dol. dla ofiar Epsteina
Media: maksymalnie 35 mln dol. dla ofiar Epsteina
"Economist" analizuje sytuację na wojnie w Ukrainie. Tygodnik pisze o strachu Putina
"Economist" analizuje sytuację na wojnie w Ukrainie. Tygodnik pisze o strachu Putina
"Po prostu bezprawie". Wiceprezydent USA reaguje na wyrok sądu ws. ceł
"Po prostu bezprawie". Wiceprezydent USA reaguje na wyrok sądu ws. ceł