"Patologiczne równanie w dół". Z furtki zaczną korzystać całe branże?

Nie samo przekształcanie umów "śmieciowych" w etaty, a prace nad dyrektywą platformową wpłynęły na decyzję właściciela Pyszne.pl o postawieniu tysiącom kurierów wyboru: koniec współpracy lub kontynuacja na umowie B2B - oceniają prawnicy. Pytamy, czy branże, w których jest najwięcej umów zlecenia, czeka masowy odpływ na umowy firma-firma. Związki zawodowe ostrzegają przed prekaryzacją zatrudnienia.

Ruch dostawcy jedzenia uruchomi lawinę "ucieczek" z umów zleceniRuch dostawcy jedzenia uruchomi lawinę "ucieczek" z umów zlecenia na B2B? Pytamy ekspertów o narażone branże
Źródło zdjęć: © Adobe Stock, East News | Gold Picture, Varos, Wojciech Olkusnik

8 lipca w życie weszła reforma Państwowej Inspekcji Pracy. PIP otrzymała narzędzie do wydawania decyzji o zastępowaniu umów cywilnoprawnych umowami o pracę, jeśli kontrolerzy wykażą wszelkie przesłanki typowe dla etatu. Resort rodziny, pracy i polityki społecznej dał w tej sprawie ponadto 12-miesięczny okres abolicyjny, w którym pracodawcy mogą przekształcać umowy bez konsekwencji finansowych za wcześniejsze naruszenia przepisów.

Już kilka dni później JustEat Takeaway, właściciel platformy Pyszne.pl zapowiedział rezygnację z własnej floty kurierów i przejście na współpracę z zewnętrznymi partnerami logistycznymi. Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych Konfederacja Pracy podkreśliło, że chodzi o około 5 tysięcy osób, które do końca sierpnia mają czas na decyzję - mogą zakończyć współpracę lub kontynuować ją na umowie B2B (firma-firma).

"Oznacza to dramatyczne pogorszenie warunków pracy. (...) Prekaryzacja warunków zatrudnienia wywołana jest systemową niemożnością wyegzekwowania przez państwo przestrzegania prawa i uczciwych standardów w branży. Jest to tym bardziej smutne, iż dzieje się w okresie wejścia w życie reformy Państwowej Inspekcji Pracy - ostrzegło OPZZ Konfederacja Pracy.

"Ogryzek zamiast rozwiązań". Rząd vs najem krótkoterminowy

Wśród zagrożeń związek wylicza: brak minimalnej stawki godzinowej - kurierzy będą opłacani wyłącznie za zrealizowane dostawy, konieczność ponoszenia opłat na rzecz partnera flotowego za tzw. rozliczenie oraz gorszą ochronę praw osób zatrudnionych. Przywołuje, że brak bezpośredniego zatrudnienia przez JustEat Takeaway doprowadził do patologii w Niemczech.

Firma ucieka z umów zlecenia w B2B? "Wybieg w przód"

Ewelina Pietrzak-Wojnicz, radczyni prawna, ekspertka od prawa pracy i ubezpieczeń wyjaśnia money.pl, że w przypadku Pyszne.pl - niezależnie od nowych uprawnień PIP - doszła kwestia tzw. dyrektywy platformowej na poziomie UE, czyli chęci uregulowania sytuacji osób, które pracują jako dostawcy jedzenia. - Chodziło, by wymóc dawanie im umów o pracę. Uważam, że stąd taki wybieg w przód - mówi mecenas. Polska nie implementowała jeszcze tego prawa i ma na to coraz mniej czasu - termin mija 2 grudnia.

Dyrektywa zakłada, że jeżeli platforma cyfrowa pośredniczy w zamawianiu usług kurierskich (również w przypadku takich firm jak Uber, Bolt, Glovo) i nadzoruje pracę, ustalając stawki, decydując o czasie pracy lub karach, to domyślnie staje się ona pracodawcą, a dostawca jedzenia - pracownikiem.

Prawniczka podkreśla, że w przypadku innych branż firmy zatrudniające na umowy zlecenia obawiają się innego ruchu. - Zagrożeniem dla firm, które korzystają z umów zleceń, są wracające zapowiedzi rządu, który mówi o pełnym oskładkowaniu wszystkich takich umów (rząd wpisał ten postulat do KPO, ale ostatecznie z niego zrezygnował na rzecz wzmocnienia inspekcji pracy - red.). Mając co najmniej minimalne wynagrodzenie i dodatkową umowę zlecenie - to wtedy przy tej ostatniej opłaca się wyłącznie składkę zdrowotną - zwraca uwagę ekspertka.

Sytuacja, w której ludzie są zatrudnieni wyłącznie na umowy zlecenia, z pełnymi składkami, a musieliby teraz przejść na B2B w ramach przekształcenia umów, oznaczałaby siłą rzeczy przeniesienie kosztów ponoszenia składek. W praktyce na rynku ten koszt jest wplatany w wysokość wynagrodzenia. Ale dochodzą koszty pośrednie na B2B, np. księgowość. Przy B2B nie ma minimalnego wynagrodzenia i minimalnej stawki godzinowej. To dwie firmy dogadują się co do warunków współpracy, założenie jest takie, że są to równe podmioty i państwo nie musi regulować stawek - zaznacza mecenas Ewelina Pietrzak-Wojnicz.

Podkreśla przy tym, że w rzeczywistości od wielu lat widać w wybranych branżach zjawisko "wypychania" ludzi na umowy B2B, ale są też sytuacje, w których sami pracownicy proszą o takie umowy. - Z uwagi na to, że koszty umów o pracę są tak wysokie, że pracownicy często nie są w stanie uzyskać podwyżek, a jeśli uzyskują, to są konsumowane przez podatki - dodaje ekspertka od prawa pracy i ubezpieczeń.

Czy po kurierach fala umów B2B obejmie inne branże, w których umowy zlecenia są powszechne - budowlaną lub ochronę? - W przypadku budowlanki byłoby to trudne z uwagi na przepisy BHP i warunki pracy. Ale w ochronie jestem już w stanie sobie to wyobrazić. Ale to jak porównywanie umów o pracę i zleceń - one potrafią być podobne w swojej konstrukcji, ale wszystko zależy od realnych warunków ich wykonywania: czy firma sama ustala godziny pracy, czy jednak ochroniarz ma jakąś swobodę. Jeśli wyłącznie jest to w gestii firmy, to mówimy bardziej o umowie o pracę, ale jeśli ktoś dorabia i deklaruje wybrane dni i godziny, to jest już elastyczność, która jest przypisana umowom zlecenia - podkreśla.

GUS: Ponad 1,5 mln umów zlecenia w Polsce

Według danych GUS na 31 grudnia 2025 r. wyłącznie na umowach zlecenia i pokrewnych pracowało niemal 1,5 mln osób, o 4,8 proc. więcej niż rok wcześniej. Najwięcej z nich nie przypadało na kurierów ani na budownictwo, lecz na szeroko rozumiane usługi wspierające firmy: agencje pracy, pracę tymczasową, ochronę, sprzątanie, call center i obsługę biurową.

W przypadku usług wspierających było to 326 tys. umów zleceń. Po nieco ponad 150 tys. miały trzy kolejne branże - handel i naprawa pojazdów, opieka zdrowotna i pomoc społeczna oraz przetwórstwo przemysłowe. W budownictwie było to ok. 128,8 tys. umów zleceń, a w transporcie i gospodarce magazynowej - ok. 113 tys.

Jeśli warunki z umowy zlecenia przeniesiemy na B2B, to bylibyśmy w stanie je obronić. Ale co do reszty - jeśli osoba świadczy pracę w jednym obiekcie, w konkretne dni, w tych samych godzinach, pod nadzorem kierownictwa - z tym będzie już trudniej - podsumowuje Ewelina Pietrzak-Wojnicz.

"Śmieją się prawu w twarz", "patologiczne równanie w dół"

Joanna Śliwińska, radczyni prawna i ekspertka od rynku pracy oceniła w serwisie LinkedIn.com, że tym ruchem korporacja "śmieje się prawu w twarz". "Bez zażenowania podaje w komunikacie, że zmienia zasady współpracy z dostawcami posiłków, aby uniknąć konieczności zatrudnienia ich na umowę o pracę. Wbrew nagłówkom prasowym nie chodzi o reformę PIP. Wiadomo przecież, że nikt w Polsce nie zamachnie się tak "istotny" sektor jak dowozy jedzenia czy przewozy osób z uwagi na jego właścicieli, ale chodzi o tzw. dyrektywę platformową" - skomentowała prawniczka.

Marek Szymaniak, autor książek-reportaży ukazujących patologie rynku pracy w Polsce ("Młócka" oraz "Urobieni"), przyznał natomiast, że ruch Pyszne.pl wygląda jak "patologiczne równanie w dół, ale nie to jest najgorsze".

"Równanie w dół Pyszne.pl wynika przede wszystkim z tego, że inne platformy takie jak Uber Eats, Glovo, Bolt od dawna, a właściwie od zawsze, traktują kurierów w taki sposób, nie dają im absolutnie żadnych praw, nie uznając ich w ogóle za swoich pracowników. Pyszne.pl działało więc w sytuacji systemowej nierównowagi konkurencyjnej. Pozostałe platformy miały zwyczajnie niższe koszty, bo gorzej traktowały ludzi, nie przestrzegając prawa, stosując nielegalne umowy jak umowy o wypożyczenie roweru" - ocenił w serwisie LinkedIn.com Szymaniak.

Polska nie zaimplementowała jeszcze dyrektywy o pracy platformowej z października 2024 r. w sprawie poprawy warunków pracy za pośrednictwem platform. Państwa członkowskie UE mają czas na przyjęcie przepisów krajowych do 2 grudnia 2026 r. Ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk odpowiedziała 8 lipca na interpelację poselską, w której podkreśla, że "trwają zaawansowane prace analityczne i legislacyjne przygotowujące jej wdrożenie".

Wybrane dla Ciebie