Od 8 lipca Państwowa Inspekcja Pracy zyskała szersze uprawnienia, również w zakresie przekształcania umów B2B w umowy o pracę. Czy Polskie Linie Lotnicze LOT będą jednym z pierwszych podmiotów, do których inspektorzy PIP skierują swoje kroki?
- Nie sądzę, że będzie stosowana taryfa ulgowa względem spółek państwowych. Gdyby tak miało być, z pewnością związki zawodowe nie pozwolą na medialne przemilczenie tego faktu. Poza tym lewicowa część koalicji rządzącej traktuje reformę jako swój sukces, więc nie pozwoli na ograniczenie jej skutków - mówi money.pl Adrian Furgalski, prezes Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.
To był jeden z powodów strajku w LOT. Prawniczka o stewardessach na umowach B2B
Komu bardziej opłaca się B2B? "Nie każdy chce zostać pracownikiem"
Nie każdy pilot, steward bądź stewardessa chce zamiany swojej umowy B2B na etat - wielu z nich to się po prostu finansowo opłaca.
To bardzo ważny aspekt, o którym często się zapomina. Nie każda osoba świadcząca pracę na podstawie B2B chce zostać pracownikiem. Dla części pilotów czy członków personelu pokładowego działalność gospodarcza oznacza wyższe wynagrodzenie "na rękę", większą elastyczność podatkową czy możliwość współpracy z więcej niż jednym podmiotem.
Jednocześnie trzeba pamiętać, że umowa o pracę to nie tylko wynagrodzenie. To również płatny urlop, ochrona trwałości zatrudnienia, wynagrodzenie za nadgodziny, uprawnienia rodzicielskie czy większe bezpieczeństwo socjalne. Każda osoba będzie więc ważyła korzyści i koszty indywidualnie.
Jej zdaniem wola stron będzie przy kontrolach oczywiście brana pod uwagę, ale "nie powinna być czynnikiem przeważającym w przypadku, gdy rzeczywista więź jest stosunkiem pracy a nie umową cywilnoprawną". Ekspertka przypomina także, że decyzja o zamianie dotychczasowej umowy B2B na umowę o pracę niesie za sobą konsekwencje.
- To może być najbardziej kosztowny element całej reformy. Jeżeli okaże się, że od początku istniał stosunek pracy, konsekwencje finansowe mogą obejmować m.in. obowiązek opłacenia zaległych składek na ubezpieczenia społeczne, rozliczenia podatkowe oraz realizację roszczeń pracowniczych, takich jak ekwiwalent za urlop czy wynagrodzenie za godziny nadliczbowe. Koszt poniesie podmiot zatrudniający - mówi money.pl dr Izabela Florczak.
Zaznacza, że zakres tych konsekwencji będzie jednak zależał od konkretnego stanu faktycznego i od tego, od kiedy zostanie ustalone istnienie stosunku pracy.
Etaty zamiast B2B? "Efektem może być redukcja zatrudnienia"
Umowy B2B z najliczniejszymi grupami zawodowymi LOT-u, czyli pilotami i stewardessami, były jednym ze sposobów na cięcia kosztów w procesie restrukturyzacji narodowego przewoźnika. Zostały jednak na znacznie dłużej. Już w 2018 r. kontrola Państwowej Inspekcji Pracy wykazała, że stewardesy, stewardzi oraz piloci pracujący na kontraktach B2B wykonują dokładnie te same zadania, w taki sam sposób i w tych samych warunkach, co personel zatrudniony na standardowych umowach o pracę. LOT stosuje umowy B2B także podczas zatrudniania pracowników w biurze.
Adrian Furgalski zwraca uwagę, że Polska jest jednym z liderów Unii Europejskiej pod względem popularności modelu B2B na rynku pracy. Jego zdaniem uregulowanie tej kwestii powinno się odbyć właśnie na szczeblu europejskim.
-W innym razie niektóre z firm mogą nagle stracić sporą część przewag konkurencyjnych. LOT gra tak, jak zmusza go do tego konieczność rywalizacji z innymi przewoźnikami, których pozycja rynkowa jest bardzo mocna, a agresywna polityka zwiększania udziałów w rynku zmusza polskiego przewoźnika do dyscypliny kosztowej.
Nie powinno się to odbywać kosztem pracowników, ale należy spojrzeć na to przez pryzmat całej działalności przedsiębiorców, bo czasami efektem może być takie pogorszenie sytuacji firmy, że skończy się to redukcją zatrudnienia. W porównaniu do średniej europejskiej LOT ma dziś dużo niższy udział płac w kosztach całościowych, zatem jest to jednak realne zagrożenie kolejnego wzrostu kosztów, tuż po perturbacjach związanych z paliwem lotniczym
Zwraca uwagę, że kompromisowa wersja reformy zrezygnowała z automatyzmu przekształceń umów B2B. - Jest to o tyle korzystne w miejscach mocno stawiających na tego typu model zatrudnienia, że ewentualne skutki finansowe rozkładane będą w czasie - dodaje.
Jego zdaniem, gdyby umowy B2B na większą skalę zostały zamienione na etaty, mogłaby się pogorszyć elastyczność operacyjna LOT-u. - Model kontraktowy pozwala łatwiej zarządzać zasobami ludzkimi w zależności od sezonowości. Wymuszałoby to w okresach spadku popytu na loty jeszcze większą walkę o zagospodarowanie maszyn poprzez szukanie nowych możliwości chociażby w obszarze czarterów - ocenia.
Związkowcy: sporo osób uznaje B2B za degradujące społecznie
Z rozszerzonych uprawnień PIP cieszy się Związek Zawodowy Personelu Pokładowego i Lotniczego. Nie ukrywa, że liczy na kontrolę inspekcji w spółkach-córkach narodowego przewoźnika, które w ramach B2B zatrudniają stewardessy i pilotów. A co z tymi, którym umowa B2B pasuje?
- To jest indywidualny wybór każdego pracownika, PIP na siłę nikogo nie będzie przenosiła na etat. Jednak jest sporo osób, które uznają pracę na B2B za degradującą społecznie i niezapewniającą stabilności. Chcą mieć płatne urlopy w pełnym wymiarze, możliwość chorowania, co obecnie jest bardzo źle widziane, ochronę kodeksu pracy. W tej chwili, jako "przedsiębiorcy" nie mają żadnych praw w zderzeniu z mocniejszą i bezwzględną siłą pracodawcy. W razie jakiegokolwiek konfliktu czy zastrzeżeń mają rozwiązywaną umowę ze skutkiem natychmiastowym. Tak więc korzyści są wyższego rzędu niż tylko finansowe - mówi money.pl Agnieszka Szelągowska, przewodnicząca ZZ PPiL.
LOT odpowiada. "Tylko jeden wyrok uznający B2B za umowę o pracę"
O komentarz poprosiliśmy biuro prasowe Polskich Linii Lotniczych LOT. Narodowy przewoźnik wyjaśnił, że "od 2023 r. personel pokładowy sam decyduje o formie, w jakiej wiąże się z PLL LOT". Przewoźnik nie odpowiedział jednak na nasze pytanie o to, jaki obecnie jest stosunek umów B2B wobec umów o pracę.
Dla Polskich Linii Lotniczych LOT pracuje około 900 pilotów i 1,7 tys. stewardess i stewardów. Jednak w ostatnim dostępnym sprawozdaniu finansowym (na koniec 2024 r.) narodowy przewoźnik wykazał tylko 124 pilotów i 321 członków personelu pokładowego zatrudnionych na umowy o pracę. Oznacza to, że reszta miała zawarte umowy ze spółkami-córkami - LOT Crew i LOT Cabin Crew, w tym również B2B.
"Osoby preferujące umowę o pracę mogą ją zawrzeć zarówno przychodząc do firmy, jak i po dowolnym okresie współpracy w formule B2B. Wciąż wiele osób decyduje się jednak na prowadzenie działalności gospodarczej, jako formułę zapewniającą większą zawodową swobodę, szczególnie biorąc pod uwagę specyfikę branży lotniczej. Między innymi z tych względów zakładamy, że ostatnia zmiana przepisów dotyczących PIP jest neutralna dla PLL LOT. W ostatnich 10 latach zapadł też tylko jeden prawomocny wyrok, uznający współpracę B2B za umowę o pracę" - czytamy w odpowiedzi na pytania money.pl.
Ministerstwo: bez taryfy ulgowej
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w odpowiedzi na pytania money.pl podkreśliło zaś, że reforma PIP "nie została ukierunkowana na określoną kategorię podmiotów ani ze względu na ich wielkość, ani formę własności". Ma nie być taryfy ulgowej dla spółek Skarbu Państwa.
"Kryterium podejmowania działań kontrolnych powinien stanowić charakter faktycznie wykonywanej pracy oraz zgodność przyjętego modelu współpracy z obowiązującymi przepisami prawa, w szczególności art. 22 Kodeksu pracy" - przekonuje biuro prasowe resortu.
Nowe instrumenty Państwowej Inspekcji Pracy mają zastosowanie w sposób jednolity wobec wszystkich podmiotów korzystających z pracy innych osób, niezależnie od tego, czy są to przedsiębiorcy prywatni, podmioty z sektora publicznego, czy spółki z udziałem Skarbu Państwa. Celem reformy jest ograniczenie przypadków, w których forma prawna współpracy nie odpowiada jej rzeczywistemu charakterowi. Jeżeli w konkretnym przypadku relacja B2B będzie faktycznie spełniała przesłanki stosunku pracy, powinna podlegać ocenie niezależnie od statusu podmiotu korzystającego ze świadczonej pracy.
Główny Inspektorat Pracy od środy nie odpowiedział na nasze pytania dotyczące tej sprawy ani planów kontroli umów B2B w LOT i jego spółkach-córkach.