covid (strona 12 z 15)

Szpitale zasypane śmieciami, do tego brakuje spalarni. "Problem jest ogromny"
WIDEO

Szpitale zasypane śmieciami, do tego brakuje spalarni. "Problem jest ogromny"

Przedsiębiorstwa zajmujące się odpadami medycznymi mają ręce pełne roboty. W dobie pandemii koronawirusa szpitale są zasypane śmieciami. Jak wygląda gospodarka odpadami w tym trudnym okresie? - Odpady medyczne to obecnie bardzo palący problem - dosłownie i w przenośni. Ze względu na covid, ilość wytwarzanych odpadów jest znacznie większa niż przed pandemią. To jest główny problem. Placówki medyczne, w szczególności szpitale, wytwarzają znacznie więcej odpadów niż przed pandemią. W porównaniu rok do roku jest to o 30-40 proc. więcej odpadów, a niektóre placówki wytwarzają nawet 100 proc. więcej odpadów - powiedział w programie "Money. To się liczy" Paweł Gunciarz, członek zarządu Remondis Medison. - Sporym wyzwaniem jest obecnie utrzymanie płynnego odbioru odpadów. W Polsce liczba instalacji, które są w stanie zutylizować odpady medyczne nie jest wystarczająca. Są rejony, które w ogóle nie mają takich instalacji. W Polsce obowiązuje zasada bliskość, która obecnie może nie jest priorytetowa, ze względu na nadmiar odpadów szukamy miejsca do utylizacji praktycznie w każdej części kraju. Problem jest ogromny. Szpital, który wytwarza więcej odpadów, ze względu na zagrożenie bakteriologiczne i epidemiologiczne, nie jest w stanie przetrzymywać tych odpadów na zewnątrz. Magazyny, miejsca składowania odpadów medycznych muszą spełniać określone normy. Instalacja, która może spalić tonę czy dwie w ciągu godziny, nie spali nagle trzech czy czterech ton, to są przede wszystkim ograniczenia techniczne, ale też ograniczenia decyzyjne. Firmy, jak nasza, mierzą się obecnie z ogromnym problemem. W ciągu ostatnich lat powstało za mało spalarni - dodał Gunciarz w rozmowie z money.pl.
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski
Szczepionka na covid za darmo? Minister zdrowia: prezydent Duda się zaszczepi
WIDEO

Szczepionka na covid za darmo? Minister zdrowia: prezydent Duda się zaszczepi

Do kogo trafi pierwsza partia szczepionek przeciwko COVID-19 i ile będzie trzeba za nią zapłacić? - Plan na szczepienia jest taki, że teraz koncentrujemy się na finalizowaniu umów i dogadaniu się z producentami. Umowy podpisujemy za pośrednictwem Komisji Europejskiej, mamy podpisane umowy z trzema dostawcami. Pierwsze dostawy będą możliwe na koniec grudnia, więc optymistycznie to w styczniu i lutym będzie rozwijała się akcja szczepień - powiedział w programie "Newsroom" Adam Niedzielski, minister zdrowia. - Rządowy zespół ds. szczepień już intensywnie pracuje. Chcemy przyjąć taki model, że każdy dostanie zaproszenie do szczepienia, ale czy z niego skorzysta to już każdego indywidualna sprawa. My namawiamy wszystkich, by się szczepili. Dyskusja, co to kosztu szczepienia, jeszcze trwa. Zapadnie w kierownictwie rządu i będzie to decyzja premiera Morawieckiego. Ale robimy wszystko, by była to albo bezpłatna szczepionka, albo jakieś symboliczne kwoty. Przede wszystkim chcemy zadbać o dostępność, zobaczymy jaką decyzję podejmie premier. Mamy zabezpieczone szczepionki dla 34 mln osób, to liczba, która odzwierciedla liczbę dorosłych Polaków - dodał. Pytany o podejście prezydenta Andrzeja Dudy do szczepień, odparł, że rozmawiał o tym z prezydentem. - Pan prezydent zadeklarował, że przeciwko coivdowi się zaszczepi, właśnie dlatego, że jest to bardziej poważna przypadłość niż grypa - podkreślił Niedzielski.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski