daniel obajtek (strona 18 z 28)

Obajtek może obawiać się kontroli NIK? "Cofamy się w polityce gospodarczej do czasów PRL"
WIDEO

Obajtek może obawiać się kontroli NIK? "Cofamy się w polityce gospodarczej do czasów PRL"

- Moje wątpliwości wynikają z faktu, że to UOKIK powinien nas zabezpieczać przed takimi działaniami, które wynikają z dominującej pozycji Orlenu - powiedział w programie "Newsroom" WP Janusz Steinhoff, były wicepremier i minister gospodarki. - Przecież ceny paliw płynnych nie są efektem góry rynkowej na naszym rynku, są efektem decyzji politycznej pana Obajtka, który pewnie konsultuje te decyzje z panem prezesem Kaczyńskim, czyli ze światem polityki. Ja sobie nie wyobrażam, jak można było dopuścić do sytuacji, w której ceny były zawyżone, po to, żeby skompensować na koniec roku przyrost VAT-u, który wynikał poniekąd z decyzji rządowej. Takie wypowiedzi, z jakimi mamy do czynienia teraz, że musimy podnosić ceny takiego lub innego nośnika energii w efekcie decyzji UE, są często niewystarczająco uprawnione. Wynikają często z decyzji rządu i braku konkurencji na rynku. Jak można było dopuścić do sytuacji, w której próbowano połączyć Lotos z Orlenem, stworzyć firmę, która miałaby 90 proc. rynku hurtowego paliw. Unia Europejska zadziałała racjonalnie, czyli nakazała sprzedać nam niektóre aktywa. Co z punktu widzenia Skarbu Państwa było nieracjonalne. Myślę, że kiedyś sejmowa komisja, gdy będą możliwości w nowym parlamencie, zajmie się tym problemem - dodał ekspert. Czego może się obawiać Daniel Obajtek w kontekście kontroli NIK w Orlenie, do której nie dopuszcza spółka? - Doszło tam do wielu nieprawidłowości, które powinny być wyjaśnione. Obecna formacja polityczna zabezpiecza się na przyszłość poprzez nowelizację różnych ustaw, które gwarantują bezkarność, czy też brak konsekwencji związanych z podejmowanymi decyzjami przez zarządy spółek, które są nieracjonalne z punktu widzenia interesów tych spółek. Państwo powinno dbać o konkurencje. Państwo powinno równoprawnie traktować wszystkie podmioty czy to państwowe, czy to prywatne, czy polskie lub zagraniczne. Ja odnoszą wrażenie, że my od co najmniej pięciu, sześciu lat cofamy się w polityce gospodarczej do czasów PRL. Finezyjną regulację, zastępujemy prymitywną polityką właścicielską typu "wicie rozumicie".
Orlen tłumaczy się z cen. Steinhoff nie dowierza. "W czasach Gierka i Jaruzelskiego bym się nie dziwił"
WIDEO

Orlen tłumaczy się z cen. Steinhoff nie dowierza. "W czasach Gierka i Jaruzelskiego bym się nie dziwił"

Główny ekonomista PKN Orlen Adam B. Czyżewski, tłumacząc brak podwyżek na stacjach po powrocie 23-proc. stawki VAT, przytoczył przykład Węgier, "gdzie obniżenie cen skończyło się kolejkami i brakami paliw na stacjach". - Nie zdziwiłbym się, gdybym słyszał taką argumentacją w czasach Gomułki, Gierka i Jaruzelskiego. Natomiast to, że po tylu latach transformacji, ktoś mówi takie rzeczy, martwi mnie bardzo - powiedział w programie "Newsroom" WP Janusz Steinhoff, były minister gospodarki. - Proces edukacji ekonomicznej powinien zostać przez administrację publiczną potraktowany w poważniejszy sposób. Gra cenami była możliwa w przypadku Orlenu, bo mamy praktycznie monopol. Pan Obajtek w sposób arbitralny, oderwany od prawa i zasad rynkowych oraz w oparciu o kryteria polityczne ustala sobie ceny. Ceny powinny być regulowane przez popyt i podaż i na konkurencyjnym rynku taka sytuacja nie ma prawa się wydarzyć. Jak to możliwe, że ktoś podnosi marżę hurtową z 3 na 30 proc.? Większość stacji benzynowych w Polsce zaopatruje się w Lotosie lub w Orlenie, dlatego tak istotne są ceny hurtowe. Mnie nie cieszą świetne wyniki finansowe spółek paliwowych i energetycznych, bo one zazwyczaj nie są efektem redukcji kosztów i dobrego zarządzania, a skutkiem monopolistycznej pozycji koncernów.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga