Tak PiS zebrało 1,3 mln zł na kampanię wyborczą. "Zrzutka" od zarządów państwowych spółek

Wyborcza kampania wymaga od partii sporych wydatków. Pieniądze trzeba przeznaczyć m.in. na jej organizację i promocję swoich kandydatów. Dlatego też ugrupowania liczą na wpłaty od darczyńców i sympatyków. Szczególnie Prawo i Sprawiedliwość, które swoich zwolenników upycha w spółkach Skarbu Państwa. W zamian partia uzyskała od nich prawie 1,3 mln zł.

Na zdjęciu od lewej: Ryszard Terlecki, Jarosław Kaczyński i Mariusz Błaszczak w ławach sejmowychKampania wyborcza. PiS zebrało 1,3 mln zł od członków zarządów państwowych spółek
Źródło zdjęć: © PAP | Tomasz Gzell

Sprawie wpłat od pracowników państwowych spółek na partyjne konto przyjrzał się portal Onet.pl. Jak czytamy, "grosza nie szczędzą przede wszystkim członkowie zarządów największych spółek Skarbu Państwa". Wielu z nich wpłaciło maksymalną kwotę dopuszczalną przez prawo, czyli 45 tys. 150 zł (15-krotność minimalnego wynagrodzenia).

Wpłaty od prezesów największych spółek

Jednego dnia, 14 października 2022 r., maksymalną kwotę na konto PiS-u wpłacili członkowie zarządu PZU: prezes Beata Kozłowska-Chyła, Małgorzata Sadurska i Piotr Nowak.

Gorszy nie chciał być prezes PZU Zdrowie. Już trzy dni później 45,1 tys. zł wpłacił Andrzej Jaworski. 20 października z kolei pieniądze wpłacili: Ernest Bejda, członek zarządu PZU (45 tys. zł) i Robert Zima, prezes TFI PZU (30 tys. zł).

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Obajtek nie pokaże umowy, ale mówi o sukcesie. "Byłby, gdyby wynegocjował konkurencyjne ceny"

Maksymalne lub zbliżone do nich kwoty na fundusz PiS-u wpłacili również prezesi: PKN Orlen Daniel Obajtek, Tauronu Paweł Szczeszek, PGE Wojciech Dąbrowski i Pekao Leszek Skiba. Potężne frakcje darczyńców zgromadziły się też w Enei czy Grupie Azoty. Nieco mniej wpłacali członkowie zarządu Tauronu. Pod koniec 2022 r. 44 tys. zł natomiast wpłacił Tomasz Zdzikot, który chwilę wcześniej prezesurę w Poczcie Polskiej zamienił na tę w KGHM.

Łącznie w ten sposób PiS zapewniło sobie już niemal 1,3 mln zł. Pieniądze te posłużą partii do promocji własnych kandydatów i dotarcia ze swoim przekazem do wyborców.

Działanie zgodne z prawem

Choć taka forma finansowania partii może budzić pewne obiekcje, to trzeba podkreślić, że jest ona zgodna z prawem. Wpłat na konta ugrupowań politycznych może bowiem dokonywać każdy sympatyk.

Jeśli chcesz być na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami ekonomicznymi i biznesowymi, skorzystaj z naszego Chatbota, klikając tutaj.

Wybrane dla Ciebie