Źródło wideo: © money.pl

Obajtek może obawiać się kontroli NIK? "Cofamy się w polityce gospodarczej do czasów PRL"

- Moje wątpliwości wynikają z faktu, że to UOKIK powinien nas zabezpieczać przed takimi działaniami, które wynikają z dominującej pozycji Orlenu - powiedział w programie "Newsroom" WP Janusz Steinhoff, były wicepremier i minister gospodarki. - Przecież ceny paliw płynnych nie są efektem góry rynkowej na naszym rynku, są efektem decyzji politycznej pana Obajtka, który pewnie konsultuje te decyzje z panem prezesem Kaczyńskim, czyli ze światem polityki. Ja sobie nie wyobrażam, jak można było dopuścić do sytuacji, w której ceny były zawyżone, po to, żeby skompensować na koniec roku przyrost VAT-u, który wynikał poniekąd z decyzji rządowej. Takie wypowiedzi, z jakimi mamy do czynienia teraz, że musimy podnosić ceny takiego lub innego nośnika energii w efekcie decyzji UE, są często niewystarczająco uprawnione. Wynikają często z decyzji rządu i braku konkurencji na rynku. Jak można było dopuścić do sytuacji, w której próbowano połączyć Lotos z Orlenem, stworzyć firmę, która miałaby 90 proc. rynku hurtowego paliw. Unia Europejska zadziałała racjonalnie, czyli nakazała sprzedać nam niektóre aktywa. Co z punktu widzenia Skarbu Państwa było nieracjonalne. Myślę, że kiedyś sejmowa komisja, gdy będą możliwości w nowym parlamencie, zajmie się tym problemem - dodał ekspert. Czego może się obawiać Daniel Obajtek w kontekście kontroli NIK w Orlenie, do której nie dopuszcza spółka? - Doszło tam do wielu nieprawidłowości, które powinny być wyjaśnione. Obecna formacja polityczna zabezpiecza się na przyszłość poprzez nowelizację różnych ustaw, które gwarantują bezkarność, czy też brak konsekwencji związanych z podejmowanymi decyzjami przez zarządy spółek, które są nieracjonalne z punktu widzenia interesów tych spółek. Państwo powinno dbać o konkurencje. Państwo powinno równoprawnie traktować wszystkie podmioty czy to państwowe, czy to prywatne, czy polskie lub zagraniczne. Ja odnoszą wrażenie, że my od co najmniej pięciu, sześciu lat cofamy się w polityce gospodarczej do czasów PRL. Finezyjną regulację, zastępujemy prymitywną polityką właścicielską typu "wicie rozumicie".

Więcej wideo
Tej firmy zazdrości nam Europa. Oglądaj "Biznes Klasę"Tej firmy zazdrości nam Europa. Oglądaj "Biznes Klasę"
Wojanek pod lupą UOKiK. "Bardzo mocno przyglądamy się temu, co się dzieje na rynku"Wojanek pod lupą UOKiK. "Bardzo mocno przyglądamy się temu, co się dzieje na rynku"
Nie tylko artyści. Na kogo jeszcze składamy się z podatkówNie tylko artyści. Na kogo jeszcze składamy się z podatków
Informatyk na telefon. Orange nie jest już tylko telekomem. Rozwija usługi IT dla firm.Informatyk na telefon. Orange nie jest już tylko telekomem. Rozwija usługi IT dla firm.
Wygranie z inflacją w 12 miesięcy? "Gwarancji nikt nie powinien dawać"Wygranie z inflacją w 12 miesięcy? "Gwarancji nikt nie powinien dawać"
Pieniądze na zwykłym koncie? Ekspert tłumaczy, co się wtedy dziejePieniądze na zwykłym koncie? Ekspert tłumaczy, co się wtedy dzieje
"Generalnie przestrzegam". Mówi o błędzie, który popełniają przedsiębiorcy"Generalnie przestrzegam". Mówi o błędzie, który popełniają przedsiębiorcy
Wybrane dla Ciebie